Dostałem monetę od taty i tak się zaczęło..

21 września 2016
Comments off
809 Views

Stanisław Perczak jest numizmatykiem. Kolekcjonowanie monet to jego pasja. Robi to od lat 70. i chyba nigdy nie przestanie. Rozstanie z tak liczną kolekcją byłoby bolesne. 1600 monet plus spora ilość banknotów to bardzo pokaźny dobytek. Z nim wiążą się historie, o których nigdy nie zapomni. Pokój, w którym znajduje się kolekcja to królestwo Stanisława. Tam czuje się najlepiej, a opowiadać o swoich monetach może godzinami…

Izrael, Indonezja, Hong-Kong, Filipiny, Gruzja, Armenia, Indie, Cypr, Gibraltar, Tybet, Sudan Południowy to tylko kilka miejsc, z których Stanisław Perczak zdobył monety. W jego kolekcji można zobaczyć zdobycze niemal z każdego kontynentu. Nic dziwnego, bo jest ich aż 1600.
– Trudno powiedzieć skąd wzięła się u mnie ta pasja- opowiada Stanisław Perczak.- Już w latach siedemdziesiątych zacząłem interesować się monetami. Dostałem od taty przedwojenne dwa złote z 1922 roku. Później pan Gładysz, profesor z Uniwersytetu Łódzkiego podarował mi sześć pensów z Australii. No i zaczęło się.. Trzeba było coś robić w życiu. W tamtych czasach nie było Internetu, z telewizją także było kiepsko. Dlatego znalazłem sobie takie zajęcie, jakie było możliwe. Stopniowo powiększałem swoją kolekcję. Zaczęło mnie to uzależniać. Z każdą nową monetą, myślałem już o kolejnej. I tak uzbierało się ich 1600 – wspomina numizmatyk.

Stanisław Perczak ma 1600 monet w swojej kolekcji

Stanisław Perczak ma 1600 monet w swojej kolekcji

Pojawia się pytanie, jak zdobyć monety? Okazuje się, że nie jest to wcale trudne. Najprostszą formą zakupu jest Internet. Stanisław Perczak korzysta także z usług sklepu numizmatycznego w Gdańsku. Stamtąd regularnie otrzymuje katalogi i zamawia te monety, których mu brakuje, które go interesują.
W kolekcji jest też perełka, z którą wiążę się ciekawa historia. Ta wyjątkowa moneta nie została kupiona, ale znaleziona. Jest to szóstak koronny Augusta II z 1698 r.
– Posiadanie tej monety to szczęście. Została odnaleziona przed domem- wspomina numizmatyk.- Moja mama coś robiła przed domem i natknęła się na blaszkę. A blaszka po oczyszczeniu okazała się monetą. Od razu sprawdziłem w katalogu i okazało się, że to jeszcze za czasów Augusta- opowiada.
Moneta ma swoją wartość. Im starsza, tym bardziej zyskuje na cenie. I tak jest w przypadku wszystkich. To wcale nie znaczy, że nie trzeba o nie dbać. Wręcz przeciwnie. Są do tego specjalne płyny. Wyczyszczenie całej kolekcji może zająć więc sporo czasu..
Dziwić może fakt, że Stanisław Perczak nie chwali się publicznie swoimi zdobyczami. To też pochłonęłoby dużo czasu.
– Nie chwalę się kolekcją, ale nie dlatego, że nie chce- mówi kolekcjoner.- Wszystko mam poukładane i podpisane na specjalnych tablicach. Problem w tym, że nie są one w żaden sposób przymocowane. Nie mogę więc zabrać całej tablicy, bo wszystko by się posypało. Ułożenie tego znów kilkakrotnie byłoby bardzo pracochłonne i czasochłonne. Dlatego nie jeżdżę na wystawy- tłumaczy.
Rzeczywiście, mogłoby to pochłonąć zbyt wiele czasu i pracy. Samo ułożenie kolekcji było nie lada wyzwaniem. Specjalne meble i tablice wysuwane to nie wszystko. Numizmatyk musiał je wszystkie poukładać. Dodatkowo szczegółowo opisać. Są podzielone na kontynenty, kraje, wartości, daty.. Podpisy Stanisław wykonał na komputerze i maszynie do pisania. Wszystko jest przejrzyste. Mimo to, pojawia się pytanie, jak odnaleźć się w tak licznej kolekcji? Jak zapamiętać te wszystkie monety, które już znalazły się w kolekcji albo te, których nadal brakuje? Na to także jest sposób.
– Mam specjalny katalog. Jest to bardzo gruba i ciężka księga- mówi kolekcjoner.- W niej opisane są wszystkie monety w języku angielskim. Tam odznaczam sobie kolorowym flamastrem te, które już mam. Sam też wszystko sobie opisuje. Gdy dostaje katalog ze sklepu z Gdańska nie szukam po całej kolekcji, czy już kupiłem daną monetę. Otwieram swój katalog i widzę, czy jeszcze mi jej brakuje- dodaje.
Na wszystko są sposoby, także na poukładanie banknotów. Stanisław Perczak przechowuje je na razie w kopertach, a one poukładane są w pudełkach. Wszystkie banknoty są opisane. Zaskakują swoją różnorodnością. Wśród nich znajdują się też banknoty kolekcjonerskie z Janem Pawłem II.
Stanisław Perczak nie potrafi odpowiedzieć na pytanie co zrobiłby, gdyby mógł zachować tylko jedną monetę z całej kolekcji.

Szóstaka koronnego Augusta II znalazła jego mama przed domem

Szóstaka koronnego Augusta II znalazła jego mama przed domem

– Naprawdę nie wiem. Nie umiem wskazać tej jedynej- odpowiada.- Wszystkie w pewnym sensie są dla mnie ważne- podkreśla.
Numizmatyk nie chciałby pozbyć się swojej kolekcji, a zainteresowani już byli.
– Byli chętni na zakup, ale tylko tych najbardziej wartościowych- mówi kolekcjoner.- Gdybym miał sprzedać to wszystko. Chociaż przyznam,  że mogłaby to być bolesna rozłąka dla mnie. Tyle lat zbierania i zostać z niczym? Myślę, że i tak zacząłbym od nowa- zauważa.
Ta pokaźna kolekcja ma także pokaźną wartość, której numizmatyk nie potrafi oszacować. Jednak nie o nią w tym wszystkim chodzi. Najważniejsza jest pasja, rozwijanie swoich zainteresowań. Stanisław Perczak po prostu to kocha.

fot.: Izabela Kuźnik

Comments are closed.