Horror mieszkania w Białej

21 grudnia 2016
Comments off
1 444 Views

Mieszkańcy Białej mają dosyć. Ich domy są popękane, w nocy nie da się spać, a bezpieczne przejście przez ulicę graniczy z cudem. – To jest dla nas tragedia – podnoszą. By wyrazić swoje niezadowolenie, postanowili wyjść z transparentami i walczyć o  swoje bezpieczeństwo


– Nasze życie jest bardzo ciężkie tutaj. Nasze domy drżą, nie możemy otwierać okien. Nie możemy bezpiecznie przejść przez przejścia, bo kierowcy nie uważają. To jest dla nas tragedia. Trudno jest dzieci odwozić  do szkoły, trudno jest nam żyć  przy takim natężeniu ruchu. Do mnie rodzina przyjechała z Wrocławia i pytali, jak my tu możemy spać. Jest to nie do opisania, co my przeżywamy i jaki jest horror mieszkania tutaj- podnosi Hanna Pluskota, mieszkanka gminy Biała.
Podobnego zdania jest kilkadziesiąt innych osób, które wyszły w miniony piątek,  by głośno wyrazić swoje zdanie. Wspierał ich włodarz gminy, Aleksander Owczarek.
– Problem bezpieczeństwa w obszarze gminy Biała istnieje nie od dziś. Doszliśmy do przekonania, że w momencie, kiedy będą oddane obwodnice Wielunia i obwodnice Bełchatowa nastąpi znaczny wzrost natężenia ruchu i zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców. A to się ma stać w przyszłym roku wiosną, jeśli chodzi o oddanie tych obwodnic- podnosi wójt Owczarek.
Zdaniem włodarza przyczyn niebezpieczeństwa na trasie biegnącej przez Białą należy doszukiwać się między innymi w zachowaniu kierowców.
– Są dwie rzeczy stwarzające niebezpieczeństwo: kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów i jadą z prędkością ponadnormatywną, niejednokrotnie jest to ponad sto kilometrów na godzinę i nie są to tylko samochody osobowe ale i ciężarowe. Druga sprawa jest to kwestia zorganizowania i doświetlenia przejść dla pieszych. Tak na dobrą sprawę mamy tylko jedno przejście z prawdziwego zdarzenia, gdzie jest sygnalizacja na życzenie. A cały obszar zabudowany ma tutaj blisko pięć kilometrów w gęstym zaludnieniu- mówi wójt.
Na spotkaniu pojawili się również policjanci. Zapewnili oni, że robią co w ich mocy, aby na drodze było bezpiecznie.
– W ciągu jedenastu miesięcy zanotowaliśmy dziesięć kolizji i jeden wypadek śmiertelny.  Wypadek śmiertelny nie wynikał z tej sytuacji tutaj, ponieważ był to złodziej i jechał z nadmierną prędkością. Najwięcej kolizji, bo pięć miało miejsce między 5 a 5.30. Jeżeli chodzi o patrole, to ten odcinek jest objęty stałym nadzorem. Mamy tutaj na bieżąco nadzór nad prędkością- zapewniał  Robert Glajzner, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego wieluńskiej komendy
Jednym z pomysłów, który miałby poprawić bezpieczeństwo jest odcinkowy pomiar prędkości. Jak komentują mieszkańcy, być może to zmusiłoby kierowców do rozsądnej jazdy i liczenia się z pieszymi, którzy póki co mają piekło na ziemi.
– Strasznie tu jest. Dzieci nie mogą z jednej strony na drugą przejść. Jeden samochód stanie a drugi, z naprzeciwka jedzie na siłę. W nocy samochody suną jak chcą.  Nie mogę spać i kiedyś w nocy liczyłam, ciągu godziny w nocy przejechało cztery tysiące samochodów – ponosi Krystyna Szkop, mieszkanka gminy.
Czy mieszkańcom Białej uda się wzbudzić zainteresowania instytucji odpowiedzialnych za drogę oraz bezpieczeństwo jej użytkowników, czas pokaże. Tymczasem nie pozostaje nic innego, jak dalsza walka. Oby tylko zmiany nie zostały wprowadzone za późno. Przy takim natężeniu ruchu i prędkości z jaką samochody przejeżdżają przez Białą o tragedię nie trudno.

Fot Natalia Ptak

Comments are closed.