Uczcili pamięć Babinicza

1 lutego 2017
Comments off
579 Views

W ubiegłą środę przypadała 70. rocznica wykonania wyroku śmierci na poruczniku Alfonsie Olejniku pseudonim Babinicz, dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego na Ziemi Wieluńskiej, podczas okupacji sowieckiej. Babinicz został rozstrzelany 18 stycznia 1947 roku za działalność niepodległościową.


Uroczystości zorganizowane przez działaczy wieluńskiego Prawa i Sprawiedliwości zostały w tym roku podzielone na dwie części. 18 stycznia na wieluńskim cmentarzu przy symbolicznym grobie Babinicza (miejsce pochówku nie jest znane), mieszkańcy spotkali się, żeby uczcić pamięć bohatera. Okolicznościowe przemówienie wygłosił przewodniczący PiS Paweł Rychlik, a delegacje złożył kwiaty i zapaliły znicze.
Druga część obchodów miała miejsce w niedzielę w Skomlinie, skąd pochodził porucznik Babinicz. Podczas Mszy św. odczyt historyczny na temat bohatera wygłosił Mirosław Kubiak z Klubu Historycznego im. Stefana Roweckiego „Grota”. Po Mszy uczestnicy zgromadzili się przy tablicy upamiętniającej Babinicza i jego kompanów, gdzie odczytano apel poległych i złożono kwiaty.
– Należy przypominać mieszkańcom o naszych lokalnych, niezłomnych bohaterach –   komentuje Paweł Rychlik, pełnomocnik PiS w Wieluniu – stąd pomysł na zorganizowanie uroczystości. 18 stycznia, data mordu na Babiniczu, ma w Wieluniu także inny symbol, co roku tego dnia starosta Stępień organizuje obchody upamiętniające wkroczenie do Wielunia wojsk radzieckich. Historia Babinicza pokazuje, że wcale nie było to wyzwolenie, a jedynie zmiana okupanta. Równo dwa lata po wkroczeniu wojsk radzieckich zamordowany zostaje prawdziwy bohater Ziemi Wieluńskiej, porucznik Alfons Olejnik pseudonim Babinicz. Wielka szkoda, że starosta tego nie rozumie – kończy Rychlik.

fot.: archiwum organizatorów

2 Comments

  1. Dla Pisu wojna zaczęła się17 września 1939 i jeszcze się nie skończyła?. Żenada

  2. Pomnik pogromcom hitleryzmu nie jest po to by gloryfikować komunizm, ale poświęcony żołnierzom i cywilom którzy zginęli w walce z niemieckim okupantem. Bez tej ofiary krwi nie byłoby ani Ciebie, ani mnie. Jak powiedział podczas składania kwiatów pod pomnikiem dyr. Strózik, przedstawiciel kombatantów i byłych więźniów politycznych, Niemcy dążyli do eksterminacji całego narodu polskiego i kwestią czasu było by te dążenia doszły do skutku, gdyby nie koniec wojny. To co było potem też mi się nie podoba, też zasługuje na potępienie, ale przynajmniej Polska była na mapie i Oświęcim, Sobibór, Stutthof, Gross Rosen i wiele wiele innych takich miejsc przeszło do historii i nie da się się tego zamazać. Czy to się komuś podoba czy nie.