Oświatowy zawrót głowy

15 lutego 2017
Comments off
302 Views

Pełna szkoła w Ostrówku, wolne klasy w Skrzynnie, widmo zasypania podstawówki w Janowie a do tego reforma oświaty i likwidacja gimnazjum. Jak w przyszłości będzie wyglądała struktura oświaty w gminie?

Gminna komisja oświaty już obradowała nad przyszłością szkół na terenie gminy Ostrówek. Na jej posiedzenie zaproszeni zostali dyrektorzy. Pewne pomysły na w miarę bezbolesne zmierzenie się z likwidacją gimnazjum już są, na konkrety jednak przyjdzie poczekać.

– Chcemy przyjąć takie rozwiązania, żeby obyło się bez zwolnień nauczycieli – mówi przewodniczący komisji Łukasz Pawlik. Takim rozwiązaniem miałoby być rozlokowanie nauczycieli pracujących w gimnazjum w Ostrówku w podstawówkach, które funkcjonują na terenie gminy.

Na razie nie wiadomo jednak jeszcze na jakie rozwiązanie jeżeli chodzi o strukturę szkół zdecydują się władze gminy. Najbardziej prawdopodobnym jest wchłonięcie gimnazjum przez szkołę podstawową w Ostrówku, co zapewniłoby w miarę płynne przejście do nowego systemu.

Sama reforma to jednak nie jedyny problem związany z oświatą. Kolejnym są wolne klasy w podstawówce w Skrzynnie, podczas gdy w Ostrówku uczniów nie brakuje. To efekt zamknięcia szkoły w Wielgiem i tego, że uczniowie z tej placówki poszli nie do Skrzynna, a do Ostrówka. Dlaczego? Można się domyślać, że konflikt, jaki panował w podstawówce w Skrzynnie pod rządami poprzedniego dyrektora skutecznie odstraszył rodziców dzieci z Wielgiego od tej placówki.

Problemy w podstawówce jednak już dawno się zakończyły. Przypominamy, że zamiast powierzenia obowiązków dotychczasowemu szefowi szkoły, wójt Ryszard Turek postanowił ogłosić konkurs na stanowisko dyrektora. Jak wyjaśniał wówczas, było to najbardziej demokratyczne rozwiązanie i jak się okazało placówka na tym skorzystała. Funkcje dyrektora objęła Elżbieta Stępień i szkoła w Skrzynnie zaczęła odzyskiwać dobre imię. Uczniowie z zamykanej placówki w Wielgiem jednak i tak zdążyli trafić do Ostrówka.

Placówka w Skrzynnie, co podkreśla Łukasz Pawlik, działa teraz bardzo sprawnie. Niedawno doczekała się nawet remontu sali gimnastycznej. Przewodniczący komisji oświaty chce więc zachęcić rodziców, aby posyłali swoje pociechy do tej właśnie szkoły. Czy tak się stanie? Czas pokaże.

Nawet, jeżeli gmina przygotuje się do reformy oświaty tak, by nikt na niej nie ucierpiał, a szkoła w Skrzynnie wzbogaci się o nowych uczniów, to z biegiem lat może pojawić się kolejny problem dotyczący struktury szkół. To za sprawą kopalni „Złoczew”. Jeżeli rozpocznie ona działalność, z czasem gmina Ostrówek może stracić jedną z placówek oświatowych. Chodzi o Szkołę Podstawową w Janowie, która w przypadku realizacji scenariusza z kopalnią, zostanie pogrzebana przez zwałowisko zewnętrzne.

Uczniowie z tej miejscowości najprawdopodobniej, ze względu na odległość trafią wówczas do Ostrówka. Gmina jednak straci jedną podstawówkę. Być może wówczas otworzy się możliwość reaktywacji zamkniętej szkoły w Wielgiem. Taką możliwość rozważa jeden z gminnych radnych.
– Jest to możliwe. Demografia pokazuje, że dzieci jest tam coraz więcej. Tym bardziej, że ten obiekt ciągle funkcjonuje, bo jest tam przedszkole – mówi Arkadiusz Banaś.

Szkoła w Wielgiem to jednak temat na daleką przyszłość. Jak mówi przewodniczący komisji oświaty, demografia się zmienia i jeżeli w ogóle pojawi się pomysł reaktywacji placówki, to może dojść do tego za wiele lat. Wtedy kluczowa będzie oczywiście demografia, ale nie tylko na terenie tej miejscowości. Wiele będzie zależało od tego jak dużo uczniów będzie uczęszczać do placówek już istniejących. Nie ma bowiem sensu otwierać kolejnej szkoły, jeżeli w już istniejących brakować będzie uczniów.

Nad tym tematem z pewnością radni będą musieli pochylić się w przyszłości, jeżeli oczywiście eksploatacja złoża Złoczew stanie się faktem. Bez względu jednak na to, czy za siedem, 10 lat będzie trzeba myśleć o przywróceniu do życia szkoły w Wielgiem, przewodniczący komisji oświaty  przypomina, że likwidacja placówki była konieczna mimo że nie była to łatwa decyzja.
– Utrzymywaliśmy szkołę dla 18 uczniów – mówi Łukasz Pawlik.

O przyszłości zamkniętej szkoły póki co mówi się bardziej w formie domysłów, spekulacji, czy nadziei. Teraz w temacie organizacji oświaty najważniejsze jest natomiast przygotowanie się do założeń reformy i tym właśnie będzie zajmować się rada gminy najprawdopodobniej na najbliższej sesji.

Comments are closed.