Rewolucji nie ma, ale może będzie

15 lutego 2017
Comments off
366 Views

Mimo, że rada uchwaliła już budżet na 2017 rok, to póki co jest to bardziej prowizorium niż realny plan wydatków gminy, która musi się zmierzyć chociażby z dużym zainteresowaniem ekologicznymi problemami

Blisko 51 milionów złotych. Taki budżet na ostatniej sesji uchwaliła Rada Gminy Rząśnia. Póki co nie rożni się on jednak, jak podkreślał wójt Tomasz Stolarczyk, od przyjmowanego wcześniej prowizorium budżetowego. Wszystko dlatego, że o realnych kwotach będzie można mówić dopiero po wyliczeniu wolnych środków. Czego można być pewnym? Gmina lwią część pieniędzy przeznaczy na ekologiczne programy takie jak wymiana źródeł ciepła i montaż ogniw fotowoltaicznych. Przypominamy, że zainteresowanie tymi inwestycjami, choć zawsze było spore, znacznie wzrosło wraz z informacja o pomyśle na finansowanie Polskiej Służby Geologicznej. Ta miałaby być zasilana ze sporej części środków z opłaty eksploatacyjnej, jaką płacą kopalnie. Póki co pieniądze te zasilają budżety gmin. Mimo, że na razie ustawa w życie nie wejdzie, to jednak strach przed możliwością utraty dochodów przez gminy spowodował, że mieszkańcy chcą skorzystać z dofinansowań na ekologiczne rozwiązania, póki w kasie gminy jeszcze są spore środki.
– U nas ten budżet jest troszeczkę specyficznie skonstruowany. Tak naprawdę duże zmiany w budżecie są w marcu wtedy, kiedy pani skarbnik wyliczy wolne środki, z których możemy na inwestycje dzielić – wyjaśnia Tomasz Stolarczyk- Tak wszystkie instytucje składają deklaracje a zwłaszcza ten największy płatnik, którego jeszcze mamy, oczywiście kopalnia.

Póki jednak wolne środki nie zostaną wyliczone, w budżecie zapisana jest realizacja planowanych do tej pory inwestycji. W dużej mierze będzie to kontynuacja tych wieloletnich rozpoczętych w 2016 roku.
– Na pewno kiedy te wolne środki zostaną wyliczone będziemy ostro pracować na komisjach i decydować w którą stronę tą gminę kierować – mówi wójt. Stolarczyk zapowiada jednak, że będzie wnioskował o zwiększenie środków na proekologiczne inwestycje, ale to nie wszystko.
– Wiemy też, że będziemy musieli usiąść i dokończyć uporządkowanie gospodarki wodno – ściekowej, gdzie będziemy dotować, czy pomagać dotować, czy zdecydujemy się na inną formę, gdzie będą przydomowe oczyszczalnie ścieków. To są bardzo ważne projekty i one mają duży odzew  w społeczeństwie – mówi włodarz.

– W tym budżecie póki co rewolucji nie ma. Rewolucja ewentualnie będzie w marcu – zapowiada.

Comments are closed.