Wieluńskie kino na ostatniej prostej

Temat kina w Wieluniu powraca jak bumerang i nie ma w tym nic dziwnego – obiekt miał być oddany do użytku jeszcze w trakcie kadencji burmistrza Antczaka. Wygląda na to, że po niekończących się zapowiedziach przebudowa kinoteatru Syrena wkracza na ostatnią prostą.

Prace nad modernizacją wieluńskiego kina rozpoczęły się już w 2012 roku. Ambitny plan uczynienia z Syreny jednego z najnowocześniejszych tego typu obiektów w województwie od samego początku obarczony był jednak  problemami. Liczne utrudnienia, jakie po drodze napotkała inwestycja, skutecznie odsuwały termin jej realizacji. Zły stan zadaszenia, problemy konstrukcyjne w strefie dla widowni, problemy z wentylacją oraz z okładzinami akustycznymi – wszystkie te czynniki skutecznie opóźniły zakończenie pierwszej fazy inwestycji. Wygląda jednak na to, że po latach oczekiwań wreszcie pojawiła się nadzieja na pozytywne zamknięcie kwestii przebudowy Syreny.
– Do 17-18 marca będą zamontowane fotele – zapewnia Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia. – Następnie akustycy potrzebują około dwóch tygodni na dostosowanie głośników i dostrojenie całej mocy do wszystkich przeszkód terenowych – kontynuuje.
Nie oznacz to jednak definitywnego końca prac. Gotowy obiekt musi uzyskać akceptację Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Kiedy nastąpi odbiór? Niestety, gmina nie ma na to żadnego wpływu. Należy oczekiwać, że kinoteatr będzie gotowy na początku kwietnia. Procedura odbioru może potrwać kilka tygodni lub nawet kilka miesięcy, ustalenie dokładnego terminu leży w gestii wymienionych wcześniej służb. Można jednak oczekiwać, że jeszcze tej wiosny mieszkańcy Wielunia będą mogli udać się do Syreny na pierwszy seans.
Czas najwyższy. Dotychczas każdy, kto chciał obejrzeć kinowy przebój na wielkim ekranie, musiał udać się do jednego z okolicznych miast, w którym występuje „udogodnienie” w postaci kina. Po 5 latach od rozpoczęcia prac wreszcie pojawiła się nadzieja dla Syreny. Cóż, lepiej późno niż wcale.