Zabrakło zgody w kwestii sali gimnastycznej

Radni z Działoszyna nie mogą dojść do porozumienia w kwestii budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 1. Do porządku obrad nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej wprowadzony został punkt „o wyrażeniu woli budowy”, jednak nie spotkał się on z aprobatą zgromadzonej większości.


O tym, że warunki panujące na sali gimnastycznej w jedynce są złe, wiadomo nie od dziś, choć określenie „sala gimnastyczna” jest w tym przypadku użyte nieco na wyrost. Lekcje WF-u prowadzone są w pomieszczeniu, które wcześniej pełniło funkcję zwykłej klasy lekcyjnej, warunki są zatem tragiczne. Mocno ograniczona przestrzeń sprawia, że przeprowadzenie normalnych zajęć staje się niemożliwe.
– Jak nasze dzieci mają grać w siatkówkę czy w piłkę ręczną? – pyta retorycznie radna Małgorzata Sudomirska.
– Uczniowie są dzieleni, część ćwiczy na korytarzu – kontynuuje opowiadając o warunkach, panujących w prowizorycznie zaadoptowanym pomieszczeniu.
Jak podkreśla Rafał Drab, samodzielna realizacja tak dużej inwestycji byłaby bardzo trudna, jednak gmina ma bardzo duże szanse na pozyskanie solidnego dofinansowania.
– Z ministerstwa można pozyskać do 33 procent, a jeżeli chodzi o Totalizator Sportowy – to może być kwota 100 tysięcy, może być 300 tysięcy. Zależy jak zarząd podejdzie do kwestii dofinansowania – mówi burmistrz.
Skoro budowa nowego obiektu jest ewidentnie konieczna, a gmina może pozyskać środki na ten cel, to co stoi na przeszkodzie przed realizacją tego zamysłu? Niektórzy radni nie poparli projektu uchwały ponieważ ten nie obejmował budowy boiska dla szkoły w Trębaczewie.
– Myślę, że wszyscy wiemy, że nie mamy boiska w Trębaczewie. Od kiedy tu jesteśmy, wnioskujemy o to boisko. Czy nie łatwiej byłoby napisać wspólny wniosek, dla was na salę, dla nas na boisko, połączyć te wnioski? U nas jest 330 uczniów, u was nie ma nawet 130 uczniów. Dla takiej szkoły pisany jest wniosek za 5 milionów? Pomijając to, że mamy gimnazjum, na które nikt z nas nie ma pomysłu, ale moje zdanie przeważyło to, że nie zostaliśmy poinformowani o tym wniosku – przedstawia swoje argumenty Agata Pęciak.
Biorąc jednak pod uwagę, że szkoła w Trębaczewie doczeka się budowy boiska nawet bez dofinansowania, uzasadnienie radnej jest całkowicie pozbawiony sensu. Jak podkreśla Małgorzata Sudomirska, tegoroczny budżet obejmuje także budowę wspomnianego wcześniej obiektu.
– W budżecie na ten rok jest budowa boiska w Trębaczewie, ale ja nie będę mówiła doświadczonej radnej (Agacie Pęciak, przyp. red.) co jest w budżecie – stwierdza Sudomirska.
Zupełnie inną kwestią jest fakt, że tak istotny punkt został wprowadzony do porządku obrad w ostatniej chwili.
– To jest zbyt ważna uchwała, żeby podejmować ją na kolanie, powinna przejść przez wszystkie komisje – podnosi jedna z radnych (ze względu na zamieszanie, panujące w sali konferencyjnej, nie da się wskazać osoby mówcy).
Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, tym bardziej, że niektórzy radni nie mieli okazji zapoznać się z projektem.
– W tym momencie podjęcie takiej uchwały jest bezsensowne. Ta uchwał powinna iść na wszystkie komisje. Nie miała tego żadna komisja, ani oświatowa, ani gospodarcza. Uważam, że w tym momencie powinniśmy odstąpić od podejmowania tej uchwały – stwierdza radna Sudomirska.
Do porządku obrad wprowadzony został wniosek o odroczenie podjęcia projektu uchwały, co wydaje się być najbardziej zdroworozsądkowym rozwiązaniem w tej sytuacji. Zabrakło jednak poparcia większości radnych, a sam projekt uchwały o budowie sali gimnastycznej został odrzucony. Dla gminy może to oznaczać utratę solidnego dofinansowania, a dla jedynki – przekreślenie szansy na budowę obiektu sportowego z prawdziwego zdarzenia. W swojej 80-letniej historii, Szkoła Podstawowa nr 1 wychowała już kilka pokoleń uczniów. Wygląda na to, że kolejne roczniki będą musiały znosić niewygody prowizorycznej sali gimnastycznej.

2 Comments

  1. Po co wydawać pieniądze na hale jak można jedynkę przenieść za dwa lata do budynku po gimnazjum.

    • BBB BBB
      do gminazjum sam sie przenieś