Drogowa rewolucja za 38 milionów

6 kwietnia 2017
Comments off
2 415 Views

Z burmistrzem Wielunia Pawłem Okrasą, o próbach odkorkowania miasta, budowie trasy średnicowej i rond rozmawia Wojciech Kamorski

Wojciech Kamorski: Panie Burmistrzu, na ostatniej sesji Rady Miejskiej dowiedzieliśmy się, że gmina przymierza się do kilku poważnych inwestycji drogowych, które w istotny sposób mają zmienić  sposób poruszania się po mieście. Tematy nie są nowe, pytamy o budowę tzw. ”trasy średnicowej”, oraz rond przy ul. Krakowskie Przedmieście, odpowiednio przy ratuszu i wyjazdu z marketów przy ul. Chopina. Zaprezentował Pan zresztą koncepcję finansowania budowy trasy średnicowej poprzez spółkę. Może Pan przybliżyć temat?

Paweł Okrasa: Po kolei. Zacznijmy może od trasy średnicowej. Jak zapewne wszyscy już wiemy 30. marca otworzymy oczekiwaną od lat przez wszystkich mieszkańców obwodnicę Wielunia. Jest to sukces wielu ludzi którzy na przestrzeni lat byli zaangażowani w szereg działań na rzecz jej powstania. Okazja do podsumowania tego wszystkiego będzie już w najbliższy czwartek, podczas otwarcia. Ale wracając do tematu. Obwodnica rozwiąże problemy na osi wschód-zachód. A zobaczmy co stało się po wybudowaniu S8, ilość aut wjeżdżających od Złoczewa znacznie się zwiększyła, bo ludzie jadący z Warszawy i Łodzi, ale też z Wrocławia jadą do Wielunia właśnie od węzła Złoczew. Teraz dodajmy do tego samochody, które z obwodnicy również zjadą na węźle Raczyn. W ciągu kilku najbliższych lat zacznie się budowa, a następnie eksploatacja kopalni odkrywkowej Złoczew. Być może również elektrowni. Jeżeli już dziś nie zaczniemy szukać sposobów, by zaradzić temu natężeniu ruchu, to za kilka lat okaże się, że ruch na dawnej DK8 to nic, w porównaniu z tym co będziemy mieć za chwilę. Budowa trasy średnicowej jest obecnie dla mnie absolutnym priorytetem. Myślimy również o rozwoju strefy przemysłowej, będziemy włączać nowe tereny, Wielton, Korona, te firmy się rozwijają i rozbudowują. Mieszkańcy muszą szybko i komfortowo dojeżdżać do pracy, szkoły i na zakupy.

Przypomnijmy może przebieg trasy średnicowej, o której mówimy, być może Czytelnicy nie pamiętają już naszego artykułu z września lub nie mieli okazji go czytać.

Oczywiście. Zacznę od kierunku północnego, czyli zjazdu z S8 i obwodnicy Wielunia. Przy biurowcu Zugilu będziemy mieli rondo, z którego zmodernizowana ul. Ciepłownicza pobiegnie obok dawnego PUPu wzdłuż ciepłociągu i wyjdzie na skrzyżowanie przy Kauflandzie, gdzie będzie następne rondo. Kolejnym etapem będzie modernizacja ul. Popiełuszki włączając w to przebudowę ronda z P.O.W. tak by dostosować ją do cięższego ruchu. Kolejne rondo planujemy na skrzyżowaniu ul. 18-tego stycznia z ul. Popiełuszki, czyli przy Lidlu. Tam też jest wieczny problem z lewoskrętem. Następnie będą światła przy ul. Częstochowskiej i pojedziemy dalej prosto nową drogą, która wyjdzie przed Gaszynem. Tym sposobem ”złapiemy opaską” wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie. Ta idea nie jest nowa. Powstała bodajże około roku 2000 i jest wpisana od dawna w Studium Uwarunkowań przestrzennych gminy.

Wszystko to bardzo piękne, ale co w takim razie np. z mieszkańcami ul. Popiełuszki? Przecież tam ruch zwiększy się nieporównywalnie, czyż nie?

Panie redaktorze, a co z mieszkańcami ul. Sieradzkiej, ul. Kopernika, ul. 3-go maja, ul. 18-tego stycznia, ul. Częstochowskiej gdzie obecnie idzie cały ciężki ruch? Czy oni nie zasługują na poprawę warunków życia? Mają być skazani na setki tirów przejeżdżających codziennie za oknami? To prawda, trasa średnicowa nie rozwiąże wszystkich problemów, ale zdywersyfikuje natężenie ruchu, mówiąc kolokwialnie ruch ”się rozejdzie”. Tak jak mówiłem, będą nowe ronda przy biurowcu Zugil, Kauflandzie i Lidlu. To upłynni ruch i zmniejszy ilość spalin emitowanych do atmosfery, gdy auta stoją na światłach, zmniejszymy niską emisję.

W takim razie zapytam w jakiej fazie jest ta droga? Mam na myśli pozwolenia, projekty itp.? Kiedy ta droga może realnie powstać i najważniejsze – ile to wszystko będzie kosztować?

Jesteśmy gotowi. Działki pod trasę są wydzielone, dokumentacja projektowa jest kompletna. Obecnie na wszystkich terenach po których będzie przebiegać trasa, na mocy specustawy tzw. ZRiD możemy wypłacić odszkodowania i rozpoczynać budowę. Jeżeli wszystko pójdzie bez większych przeszkód, to realne jest zakończenie prac do końca 2018 r. Wartość kosztorysowa tej trasy to ok. 38 mln zł, choć posłużę się przykładem obwodnicy i przypomnę, że miała ona kosztorysowo kosztować ponad 330 mln zł, a finalnie skończyło się na trochę ponad 200 mln. Tym samym można spodziewać się, że po przetargu kwota ta będzie znacznie niższa niż 38 mln zł.

No tak, ale nawet jeżeli będzie to przyjmijmy optymistycznie 30 mln złotych wciąż jest to olbrzymia kwota. Gdzie zamierza Pan znaleźć na to pieniądze? Czy gminę na to stać?

Udało mi się naszym projektem zainteresować Bank Gospodarstwa Krajowego, czyli polski bank rozwoju, jedyny bank w Polsce należący w całości do Skarbu Państwa. A dokładnie Departament Sektora Samorządowego tego banku. Jesteśmy już po wielu spotkaniach i mamy wypracowany model,  w którym Bank Gospodarstwa Krajowego wejdzie jako nasz partner do spółki, której celem będzie budowa trasy średnicowej lub też gmina powoła taką spółkę samodzielnie. To pozostało jeszcze do ustalenia. Dodam, że będzie to pionierski projekt w skali kraju i będzie miał on pokazać, że samorządy mogą we własnym zakresie, przy wsparciu polskiego banku narodowego, same zaspokajać swoje potrzeby w dziedzinie budowy dróg. To takie trochę mieszkanie plus w wersji drogowej. Jest dość duży entuzjazm dla tego projektu po stronie Banku Gospodarstwa Krajowego i mamy z ich strony zielone światło.

No tak, ale jednak jak rozumiem tą inwestycję trzeba będzie spłacić. Kto to będzie robił? Czy nie wpłynie to na zadłużenie gminy?

Nie wpłynie. Dłużnikiem będzie spółka, której udziałowcem lub właścicielem będzie gmina. Gmina będzie dotować spółkę corocznie kwotą na spłatę raty kredytu. Tym sposobem możemy mieć drogę w przyszłym roku i spłacić to dotując spółkę w ciągu 10 do 15 lat. W innym wypadku musielibyśmy budować co roku mały skrawek drogi i ukończylibyśmy ją w ciągu np. 15 lat. Posłużę się przykładem, który pewnie będzie bliski wielu mieszkańcom, a mianowicie zakupu nowego mieszkania lub budowy domu. Większość z nas jest zmuszona zaciągnąć kredyt na kupno lub budowę, ale za to cieszymy się z możliwości zamieszkania niemal od ręki, a nie za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, bo tyle pewnie trwałoby zaoszczędzenie na ten cel. Poza tym, oprócz prowadzenia inwestycji drogowych spółka będzie prowadzić bieżące utrzymanie dróg, a także możliwe jest administrowanie strefą płatnego parkowania i czerpaniem dochodów z tego tytułu. Spółka będzie miała także możliwości częściowego odpisu podatku VAT od bieżącego utrzymania dróg, czego obecnie nie może uczynić gmina.

Ponadto, dochody własne gminy corocznie rosną, jesteśmy jednym z nielicznych samorządów w którym udział dochodów własnych w budżecie to około 60 %. Średni wskaźnik dochodów własnych samorządów w Polsce wynosi około 50%, tak więc my jesteśmy powyżej średniej krajowej. Powtórzę. Dlaczego mieszkańcy mają czekać na poprawę komfortu życia 15 lat, jeżeli możemy zapewnić im to w 2018 r. ? Na najbliższej sesji przedstawię radnym szczegółowe wyliczenia finansowania i spłaty budowy trasy średnicowej według schematu wypracowanemu wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. 

Ale utworzenie nowej spółki rodzi koszty administracyjne.

To prawda, ale koszty te nie będą wysokie. Otóż w tej chwili w Wydziale Inwestycji pracują osoby odpowiedzialne za budowę dróg. I te same osoby wykonywałyby taką samą pracę tylko zatrudnione byłyby w spółce. Tak jak mówiłem wcześniej, szczegółowe wyliczenia dotyczące wszystkich aspektów takiego przedsięwzięcia przedstawię na następnej sesji.

Wspomniał Pan o rosnących dochodach podatkowych. Skąd ten wzrost ?

Nasze firmy się rozwijają, budują nowe obiekty, a tym samym płacą większe podatki. Według informacji uzyskanych od naszych przedsiębiorców w najbliższych 3-4 latach powierzchnia hal produkcyjnych w gminie wzrośnie o 150tys. m2. Daje to wzrost dochodów gminy z tytułu podatku od nieruchomości o kwotę 2,8mln zł. Zaczynają także  wzrastać wynagrodzenia, a to również ma wpływ na dochody gminy, bo przypomnę, że od każdej złotówki podatku zapłaconego przez mieszkańca gminy Wieluń do naszego budżetu wraca 37groszy. W tym roku z tego tytułu planujemy dochód w wysokości 27 mln zł. Również nasza polityka fiskalna sprawia, że wzrastają dochody gminy.

Z tego co pamiętam, to był Pan zawsze za obniżeniem podatków.

No i przecież to nastąpiło. Skoro jesteśmy przy tematach drogowych to posłużę się przykładem podatku od środków transportu. Obecnie mamy najniższy w kraju podatek od tych środków transportu kategorii ciągników siodłowych i naczep. Wie Pan o ile wzrosły dochody z tego tytułu w ciągu roku? O prawie 30 proc., czyli 700 tys. zł! Coraz więcej firm leasingowych rejestruje samochody ciężarowe, ciągniki i naczepy w Wieluniu i obserwujemy tendencję wzrostową. Jak widać moje zapowiedzi sprawdziły się z nawiązką.

Jestem pozytywnie zaskoczony. 30 proc. wzrost to naprawdę imponujący wynik. Wróćmy jednak do tematów drogowych. Mam na myśli ronda przy ul. Krakowskie Przedmieście. Czy są potrzebne?

Moim zdaniem tak. Myślę, że każdy kto wyjeżdżał z ul. Chopina na Krakowskie Przedmieście nie ma żadnych wątpliwości, że takie rozwiązanie jest konieczne. Rondo poprawi także możliwość wyjazdu z ul. Reformackiej. Powinno powstać już dawno temu. Razem z inwestycją polegającą na połączniu drugiego końca ul. Chopina z ul. Staszica powinno rozwiązać całkowicie problemy komunikacyjne w tamtej części naszego miasta.

Trudno się z tym nie zgodzić. Jest jeszcze pomysł budowy ronda przy ratuszu, co przemawia za nim?

Względy bezpieczeństwa. To, z tego co pamiętam, jedyne w naszym mieście skrzyżowanie pięciu ulic. Tam regularnie dochodzi do kolizji drogowych. Nie chciałbym posługiwać się tym przykładem, ale wszyscy pamiętamy, że musiało dojść do tragedii by powstało rondo na skrzyżowaniu P.O.W. i ul. Popiełuszki. Zresztą skręt w lewo z Krakowskiego Przedmieścia, czy to w stronę Placu Legionów czy w stronę Placu Jagiellońskiego bywa trudny, gdy jedno auto ustawi się nieprawidłowo. Rondo z jednej strony zapewni bezpieczeństwo, a oprócz tego upłynni ruch samochodowy, pieszy i rowerowy. Ta część miasta znajduje się jednak pod ochroną konserwatora zabytków i wszystkie zmiany muszą być z nim konsultowane. Tak czy inaczej skrzyżowanie to wymaga modernizacji, a jej ostateczny kształt i zakres wyłoni się po ustaleniach z konserwatorem zabytków. Być może po prostu przebudujemy to skrzyżowanie tak by stało się bardziej przyjazne dla użytkowników.

Jeżeli uda się to zrealizować, to można powiedzieć, że czeka nas prawdziwa drogowa rewolucja.

Ja uważam, że te rzeczy powinny być zrobione już dawno. Rolą gminy jest podnoszenie standardu życia mieszkańców. A co za tym idzie również bezpieczeństwa. Jeżeli udało mi się doprowadzić do sytuacji, że możemy to zrealizować przy udziale i poparciu Banku Gospodarstwa Krajowego jako naszego partnera, to druga taka okazja może nie pojawić się przez lata, wiec trzeba z niej skorzystać.

Comments are closed.