Rzecznik do spraw dezinformacji

O lekkiej ręce, którą Rafał Drab wydaje publiczne pieniądze, wspominaliśmy już na łamach „Kulis…”. Do listy zbędnych wydatków włodarza należy teraz dopisać stanowisko osoby odpowiedzialnej za kontakty z mediami, która od urzędu bierze pieniądze… no właśnie, za co?

Zadania rzecznika prasowego, który odpowiada za reprezentowanie urzędu, nie ograniczają się jedynie do przekazywania informacji mieszkańcom i wyszukiwania różnych danych dla przełożonego (czyli w tym przypadku – dla burmistrza). Zakres kompetencji(i obowiązków) takiej osoby obejmuje także kontakty z dziennikarzami. Biorąc pod uwagę fakt, że Urząd Gminy ma obowiązek udzielania informacji przedstawicielom mediów, łatwo można dojść do wniosku, że rzecznik prasowy jest jedną z tych osób, które w strukturach administracji samorządowej odgrywają niezwykle istotną rolę.

Może się jednak wydawać, że Rafał Drab nie do końca rozumie istotę funkcji, którą powierzył Joannie Chwal. Mało tego, wiele wskazuje na to, że z zakresu swoich obowiązków nie zdaje sobie sprawy nawet sama pani rzecznik, utrudniając przy tym pracę dziennikarzy. Przypomnijmy, że zgodnie z art. 4 ust. 1 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe, udzielenie stosownych informacji nie jest dobrą wolą urzędu. Zgoda, praktyka utrudniania dostępu do informacji kompromitujących jest zjawiskiem powszechnym właściwie wszędzie, ale żeby utrudniać dostęp do wiadomości promujących gminę – to już jakiś absurd! Bo jak inaczej można odebrać pytanie o planowany zakres prac, związanych z zadaniem „Budowa Regionalnego Ośrodka Turystyki i Rekreacji w Działoszynie, Inwestycja w Infrastrukturę Obszaru Nadwarciańskiego…”, na realizację którego gmina wystąpiła z wnioskiem o dofinansowanie?

W jednym z poprzednich wydań „Kulis…” wymienialiśmy osoby, które w strukturach samorządowych są zobowiązane do udzielania informacji publicznej. W przypadku Urzędu Miasta i Gminy Działoszyn, Joanna Chwal zastrzegła, że wszystkie pytania powinny być kierowane do niej. W porządku, w końcu taka właśnie jest rola rzecznika prasowego. Czy na pewno? Praktyka pokazuje, że uzyskanie nieszczególnie skomplikowanej informacji graniczy z cudem. Zapytaliśmy zatem panią rzecznik o zakres jej służbowych obowiązków, za które pobiera wynagrodzenie.

– Teraz nie mogę rozmawiać, dziś mam wolne. Bardzo proszę zadać to pytanie jutro – mówi Joanna Chwal.

Jakie jest rozwiązanie tej niezbyt komfortowej sytuacji? Może należy stworzyć kolejne stanowisko – rzecznika rzecznika prasowego? A może po prostu warto zweryfikować realizację obowiązków, które zostały powierzone Joannie Chwal? Trudno nam uwierzyć, że rzecznik nie znajduje czasu na kontakty z prasą, przecież redakcje, które interesują się gminą Działoszyn, nawet saper policzy na palcach jednej ręki.