Portiernia do likwidacji. Płacić będą wszyscy, przez całą dobę

17 maja 2017
3 595 Views

Pracownicy na zwolnieniach lekarskich, ogóle niezadowolenie i mocne słowa o działaniach nowego dyrektora. To efekt likwidacji przyszpitalnej portierni. Kolejne pomysły Janusza Atłachowicza również spotykają się z krytyką. Wjazd na teren szpitala ma być bowiem płatny i to przez całą dobę. Nie będzie ulgi nawet dla pracowników. Oni też, aby wjechać na szpitalny parking, będą musieli sięgnąć po portfele.

Janusz Atłachowicz, dyrektor wieluńskiego szpitala, nie jest zadowolony, że informacje tak szybko się rozchodzą.
– Pyta Pani o takie szczegóły decyzji operacyjnych, które na obecnym etapie koncepcji, nie są jeszcze mi znane- komentuje pytania dotyczące likwidacji portierni dyrektor Atłachowicz. – Po drugie, nie uważam za zasadne, żeby wszystkie pomysły, koncepcje i decyzje operacyjne były przedmiotem publicznej debaty. Na pewno nie pomaga to w restrukturyzacji szpitala- argumentuje.
Jednak, jak w dalszej  rozmowie przyznaje Janusz Atłachowicz, wie, że część pracowników ma zwolnienia lekarskie.

Gorzkie słowa w kierunku dyrektora

Podpytani o temat likwidacji portierni pracownicy nie ukrywają złości. Ich zdaniem nowy dyrektor próbuje zaoszczędzić przede wszystkim na tych, co zarabiają najmniej.
– Lekarzy się nie tyka, bo i po co. Natomiast pracownikom tym takim szarym, zwykłym, którzy niewiele zarabiają, to i owszem, czemu by nie zabrać- nie ukrywają.
Większość z nich wzięła chorobowe. Jednak nie wszyscy.
Wjeżdżamy na teren szpitala. Z budki wychodzi do nas pracownik pobierający opłatę. Widać, że zadowolony nie jest.
– Pod koniec kwietnia dostałem wypowiedzenie – mówi.- Ma być wszystko pozmieniane. Nie rozumiem. Słyszałem, że wypłaty też mają być z opóźnieniem. Taki sposób, żeby ZUS później zapłacić. Różne zdania się słyszy na temat byłej dyrektorki, ale ona nigdy nie uderzała w wypłaty pracowników. Zawsze wszystko było na czas. A teraz wszystko staje na głowie. Ja sobie poradzę. Chociaż przykro się robi, bo człowiek tutaj kilkadziesiąt lat przepracował. A teraz na bruk…- nie ukrywa rozczarowania pracownik.
Drążymy temat dalej. Pytamy o kolejne pomysły Janusza Atłachowicza. Z ust naszych rozmówców padają przekleństwa. Trudno się dziwić. W szpitalu bowiem krąży plotka, że ci zwykli, szeregowi pracownicy mają mieć poucinane pensje.
– Skoro taki ten dyrektor dobry, to dlaczego przyszedł do takiego małego Wielunia?- zastanawiają się pracownicy szpitala. – I tak go puścili z tego wcześniejszego szpitala? Przecież, skoro taki dobry, to powinni walczyć o niego- sugerują dalej nasi rozmówcy.

Wjazd płatny dla wszystkich

Pomimo likwidacji portierni, wjazd na teren szpitala nadal ma być płatny. I to w dużo bardziej rozszerzonej formie. Jak wylicza Janusz Atłachowicz, oszczędności poczynione na podstawie roku przyszłego miałyby sięgnąć nawet 60 tys. zł.
– Obecnie wjazd też jest płatny, ale tylko  w określonych godzinach- mówi dyrektor Atłachowicz. – Chcę, żeby była możliwość pobierania opłat przez całą dobę.
Jak się okazuje, w nowej formule opłat, ulgi nie będzie nawet dla pracowników szpitala.
– Tak, planuję, że pracownicy też będą płacić za wjazd na teren szpitala- przyznaje Atłachowicz.
Niestety, nikt póki co nie ma zielonego pojęcia, jak to wszystko ma się odbywać. No i co z wjazdem karetek ? Na to pytanie, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
W temat nie wnika również starostwo powiatowe. Jak się dowiadujemy od Andrzeja Stępnia, są to działania leżące w kompetencji dyrektora i on, jako starosta nie zamierza w to wnikać.
– My po prostu czekamy  na efekty – mówi starosta Stępień.
Jak komentuje swoje zamiary Janusz Atłachowicz, przychody z portierni za 2016 wyniosły około 86 tys. zł. Biorąc pod uwagę utrzymanie pracowników, najwyraźniej interes ten rentowny nie jest. Pytanie tylko, czy zamontowanie odpowiedniej  bramy i niezbędnego do jej obsługi sprzętu, a także utrzymanie go faktycznie będzie przynosiło takie korzyści, jakich spodziewa się dyrekcja.