Kto jest kim w urzędzie?

Od września 2016 r. Joanna Chwal jest przedstawiana jako rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Działoszynie. Po kilkunastu miesiącach oświadcza, że nie jest rzecznikiem i nigdy nim nie była. Urzędniczka swą wypowiedzią szokuje nie tylko dziennikarzy, ale także samą wiceburmistrz. Jeśli nie jest rzecznikiem, to dlaczego pobiera dodatek funkcyjny za pełnienie tego stanowiska i używa adresu rzecznik@dzialoszyn.pl?

Rzecznik, co nie jest rzecznikiem
Mariola Paśnik, zastępca burmistrza, podobnie jak my dziennikarze, do piątku 28 kwietnia, trwała w przekonaniu, że stanowisko rzecznika prasowego w Urzędzie Gminy w Działoszynie, zostało powierzone Joannie Chwal. Wielkie było zaskoczenie, gdy urzędniczka oświadczyła, że rzecznikiem nie jest i nigdy nie była. Tym bardziej, że kilka minut wcześniej Mariola Paśnik wezwała do siebie panią rzecznik – stawiła się Joanna Chwal!
– W tej sytuacji, mogę powiedzieć jedynie, że jestem zdziwiona słowami pani Chwal – mówi Mariola Paśnik, wiceburmistrz Działoszyna. – Dotychczas byłam przekonana, że jest rzecznikiem prasowym urzędu – dodaje.
Równie zaskoczeni oświadczeniem Joanny Chwal są radni Rady Miejskiej.
–  Ona powiedziała, że nie jest rzecznikiem? O rany boskie…No i nie rozumiem teraz – dziwi się radny Krzysztof Spałek.
W rozmowie z dziennikarzami ”Kulis …” Chwal nie potrafi określić nazwy stanowiska, które zajmuje. A może w ogóle tu nie pracuje?

Przedstawiała się jako rzecznik
O tym, że Joannie Chwal, zatrudnionej w Urzędzie Miasta i Gminy w Działoszynie, burmistrz powierzył stanowisko rzecznika prasowego pisaliśmy w listopadzie 2016 r. Wówczas urzędniczka informowała dziennikarzy, że od września jest odpowiedzialna za kontakt z mediami i pełni rolę rzecznika urzędu.

Rafał Drab, burmistrz Działoszyna we wrześniu 2016 r. powierzył funkcję rzecznika prasowego Joannie Chwal – taka informacja trafiła do mediów i do dziś nikt jej nie prostował

Oto fragmenty tekstu autorstwa Izabeli Kuźnik w tygodniku ”Kulisy Powiatu” z listopada 2016r.: ”Burmistrz Rafał Drab powołał osobę odpowiedzialną za kontakt z mediami, którą mianował rzecznikiem. (…) To lekkie zamieszanie sprawiło, że burmistrz Rafał Drab wyznaczył nową osobę, która pełni rolę rzecznika. Joanna Chwal nigdy wcześniej nie miała styczności z taką pracą, dlatego, jak mówi, miała pewne obawy przed nową funkcją. (…)
– Muszę przyznać, że na początku zareagowałam z lekkim przerażeniem – wspomina. – Wcześniej nie miałam styczności z taką pracą. Jestem początkująca, jeżeli chodzi o funkcję rzecznika, ale wdrażam się w te obowiązki. Można powiedzieć, że się rozkręcam”.
W tym samym artykule sam Rafał Drab, burmistrz Działoszyna, swoją decyję skomentował tak: ”– Powołanie rzecznika było konieczne”.
W świetle tego artykułu oświadczenie Joanny Chwal, że rzecznikiem nie jest, może być szokujące. Materiałów, w których Chwal przedstawiana była jako rzecznik, opublikowano dużo więcej.
Zresztą nie tylko dziennikarze ”Kulis Powiatu” podawali, że Chwal jest rzecznikiem. Oto fragment tekstu Zbigniewa Rybczyńskiego, opublikowanego w ”Dzienniku Łódzkim” w marcu 2017r.: ”- Dawniej funkcjonowała tam szwalnia. Uruchomienie publicznego żłobka im. Kubusia Puchatka przewiduje się od 1 października 2017 r. – mówi Joanna Chwal, rzecznik Urzędu Miasta i Gminy Działoszyn”.
W innym tekście ”Dzinnika Łódzkiego”, z kwietnia 2017 r., również autorstwa Zbigniewa Rybczyńskiego czytamy:”(…) Rozwiązania wysokościowe oraz odwodnienie pozostaną bez zmian – precyzuje Joanna Chwal, rzecznik Urzędu Miasta i Gminy Działoszyn”.
Czy to możliwe, żeby kolejny dziennikarz sam nadał urzędniczce tytuł rzecznika prasowego?

Używała adresu: rzecznik@dzialoszyn.pl
Skoro, jak oświadczyła Joanna Chwal, nigdy nie była rzecznikiem, to jakim prawem posługiwała się adresem mail rzecznik@dzialoszyn.pl?
– Taki adres założył mi informatyk i takim się posługuję – tłumaczy się urzędniczka.
Czyżby to informatyk decydował o tym jaką funkcję kto pełni w działoszyńskim ratuszu?
W piątek, 5 maja 2017r., dziennikarze ”Kulis…” dzwonią do urzędu, żeby sprawdzić jak sekretariat ratusza postrzega panią Chwal. – Dziś pani rzecznik nie ma, wzięła dzień wolny – informuje sekretarka. Zatem nie tylko dziennikarze są przekonani, że Joanna Chwal jest rzecznikiem prasowym urzędu.

Brała dodatek za pełnienie funkcji rzecznika prasowego
Mimo że, jak sama mówi, nigdy rzecznikiem nie była, to pobierała dodatek funkcyjny. Za co? – Za pełnienie funkcji rzecznika prasowego – informuje urzędnik działoszyńskiego magistratu, nazwisko znane redakcji. Jakie to były kwoty i na podstawie czego je pobierała? Na to pytanie ma odpowiedzieć burmistrz Rafał Drab. No chyba, że zleci odpowiedź rzecznikowi, który oświadcza, że rzecznikiem nie jest…

Sławomir Rajch,
Artur Białek

Informacyjna schizofrenia w ratuszu

 

Długo zastaniawiałem się czy sprawa w ogóle wymaga komentarza. Jak na dłoni widać przecież, że to co dzieje się w działoszyńskim ratuszu sięga granic absurdu. Mam wrażenie, że to jakaś informacyjna schizofrenia.
Dotychczas przedstawiana jako rzecznik urzędniczka oświadcza, że tym rzecznikiem nie tylko nie jest, ale nigdy wcześniej nie była. W oficjalnych wypowiedziach, cytowanych w prasie, od kilku miesięcy wytępuje jako rzecznik prasowy urzędu, tak samo przedstawiają ją sam burmistrz i jego zastępca. Urzędniczka posługuje się od kilkunastu miesięcy adresem rzecznik@dzialoszyn.pl, pobiera dodatek za pełnienie funkcji rzecznika prasowego, a mimo to ma odwagę powiedzieć: ”nie jestem rzecznikiem”.
W zawodzie dziennikarza pracuję od kilkunastu lat. Na swojej zawodowej ścieżce spotykałem różnych urzędników; wybitnych, kompetentnych, mniej lub bardziej rozgarniętych. Często poruszała mnie ich indolencja czy niechęć do dziennikarzy. Jednak nigdy wcześniej nie spotkałem się z sytuacją, w której urzędnik nie wiedział kim jest, czy na jakim stanowisku został zatrudniony, jaką pełni funkcję…
Jak w ogóle mogło dojść do tak absurdalnej sytuacji, w której dotychczas przedstawiana jako rzecznik urzędu osoba, nagle oświadcza, że nie pełni takiej funkcji?
Albo Joanna Chwal okłamała dziennikarzy i wiceburmistrz mówiąc, że nie jest rzecznikiem – a to byłoby karygodne. Albo rzeczywiście nigdy nie była rzecznikiem, wprowadzała wszystkich w błąd, jednocześnie biorąc za to pieniądze – a to byłoby obrzydliwe!
Wcześniej Joanna Chwal, pracowała w Urzędzie Miejskim w Działoszynie na innych stanowiskach, zajmując się m.in. sporządzaniem protokołów z sesji. Wówczas, podobno się nie sprawdziła. Jedna z radnych podnosiła nawet, że pani Joanna nie nadaje się na protokolantkę, bo ”sadzi byki”. Dlaczego zatem, burmistrz powierzył jej jeszcze trudniejsze zadanie – kontakt z mediami? Podobno wszyscy w urzędzie wiedzą o co chodzi…, ale oficjalnie nikt nic nie wie – jak w czeskim filmie.
Panie Burmistrzu Drab, może Pan nam to wyjaśni? Czekamy na pana stanowisko w sprawie.

fot.: Izabela Kuźnik, archiwum

1 Comments

  1. Czy Rysiu patrzy na Joasie poprzez to, że ”sadzi byki”. W Brzeźnicy Dyrektorka podstawówki też ”sadzi byki” a lokalny Rysiu mówi, że to jest najlepsza i najmądrzejsza „koleżanka”.
    Patrząc na Panią Paśnik i Panią Chwal tylko dla wykształciuchów decyzja zwolnienia vice burmistrza jest dysonansem poznawczym.
    Przeciętny Włodarz postępuje wg. słów Blaise Pascala „Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu”.
    Przykre ale jak zaczną ustępować mądrzy i profesjonalni samorządowcy, to zostanie moralna degradacja jak w Brzeźnicy.
    Ale czy „suweren” jest bezradny – może kilka pytań i list pod referendum .
    Panie Redaktorze w mojej gminie urząd tj. urzędnicy i w szczególności Włodarz ( wraz ze swoimi bezradnymi, którzy jak dr Goebbels 1000 razy kłamią, aż stanie się to prawdą) powiedzą prawdę jak się pomylą.
    Jeżeli ludzie się nie opamiętają to niech winią samych siebie.