Taki manewr był już robiony

18 maja 2017
373 Views

Nadzieje pokładane w nowym dyrektorze wieluńskiego szpitala nieco się zachwiały. Powodem takiego stanu rzeczy jest plan zaciągnięcia pożyczki, a także inne pomysły Janusza Atłachowicza, które nie do końca przekonują radnych. Tymczasem przewodniczący Zarządu Powiatu Wieluńskiego na zamiary dyrektora spogląda spokojnie. O manewrach, które mają zapobiec płynności finansowej szpitala, a także o nadziejach o zakończeniu zapożyczania się szpitala z Andrzejem Stępniem, starostą powiatu wieluńskiego rozmawia Natalia Ptak.

Panie starosto, mamy nową dyrekcję szpitala i nową pożyczkę. Jak pan, jako przewodniczący Zarządu Powiatu Wieluńskiego na ten pomysł zareagował?

Zarząd przyjął do wiadomości tą informację i zapoznał się z celem, na co ta pożyczka będzie przeznaczona. Zapoznał się w ten sposób, że pan dyrektor przedstawił uzasadnienie do tego zamiaru. Generalnie chodzi o to, że na koniec lutego zobowiązania wymagalne, które wynikają z terminów płatności, to jest kwota 5 mln 700 tys. Trudno w tej chwili w jakiś sposób blokować czy stawiać weto, chociaż tu kompetencje są poza zarządem powiatu, żeby tej pożyczki, która ma na celu spłatę tych zobowiązań wymagalnych. Spowoduje to, że spadną w ogólnej puli zobowiązań zobowiązania, które grożą tym, że wierzyciele pójdą do sądu i te koszty się zwiększą. Natomiast w ogólnej puli zobowiązań nic się nie zmieni. Tak jak jest te 35 mln to będzie. Natomiast zobowiązań wymagalnych będzie mln 700 tys. zł.

Czyli to jest pożyczka tylko i wyłącznie na pokrycie zobowiązań. To chyba jednak trochę przeraża…

Przyjęliśmy to do wiadomości. Przyjęliśmy również deklarację pana dyrektora, który wyraził taką nadzieję, że jest to ostatnia pożyczka, którą szpital bierze. To jest zaprotokołowane. W związku z powyższym z nadzieję patrzymy na te plany.

Tylko pytanie co z niezbędnymi remontami, które w szpitalu trzeba przeprowadzić?

Pan dyrektor Atłachowicz jest od 1 marca. Padła też deklaracja na którymś z posiedzeń zarządu, że po trzech miesiącach pan dyrektor będzie chciał podejmować działania. Potrzebuje takiego czasu, żeby spojrzeć od środka. Bo jakiś tam pogląd miał na temat kondycji szpitala. Natomiast trzeba na to spojrzeć od wewnątrz.

Tylko prawdę mówiąc, to pan dyrektor jest krótko, a decyzja o pożyczce już została podjęta, w sumie na dzień dobry.

Pani redaktor, to jest działanie operacyjne, które jest podejmowane, żeby nie zablokować działania szpitala. Pożyczki również były przez poprzedni zarząd szpitala również brane. One nie powiększały zadłużenia, tylko ułatwiały bieżące funkcjonowanie. Jak spojrzymy na historię szpitala, co roku taki manewr był robiony, żeby nie stracić płynności finansowej. Obiecujące jest to, że pan dyrektor wyartykułował to, że ma nadzieję, że to jest ostatnia pożyczka. Czekamy te trzy miesiące na propozycje. Staram się często z panem dyrektorem rozmawiać. Różne ma przemyślenia na razie. Ale wydaje mi się, że merytorycznie wie, czego chce, wie gdzie są słabe punkty.