Co z basenami strażackimi?

Na terenie gminy Strzelce Wielkie wciąż jeszcze znajduje się wiele zbiorników wodnych, będących całkowicie bezużyteczną pozostałością po zamierzchłej przeszłości. Obecnie nie pełnią żadnej pożytecznej funkcji, za to stwarzają niemałe zagrożenie.

Kiedyś baseny strażackie stanowiły źródło, zapewniające wodę dla jednostek gaśniczych. Rzecz w tym, że ich rola była zasadna jedynie w czasach, w których mieszkańcy gminy nawet nie śnili o instalacji wodociągowej. Dziś ich istnienie jest w zasadzie całkowicie nieuzasadnione – zbiorniki nie zabezpieczają wody dla pojazdów gaśniczych, trudno też nazwać je ozdobą krajobrazu. Stwarzają za to realne zagrożenie, bowiem niektóre z nich nie są w żaden sposób zabezpieczone. Co za tym idzie – swobodny dostęp do basenów mają wszyscy, także dzieci.

Inna sprawa to uciążliwość, jaką owe baseny stanowią dla mieszkańców. W zbiornikach przez cały czas znajduje się woda, co stanowi idealne warunki dla wylęgu wszelkiej maści owadów. Jak podnosi jeden z radnych, znaczną niedogodnością jest też odór zalegającej wody opadowej.

Zdaniem Marka Jednaka, na terenie gminy znajdują się trzy zbiorniki, które nie są należycie zabezpieczone – w Wistce, Woli Wiewieckiej oraz w Marzęcicach. Ten ostatni obecnie pełni funkcję zbiornika hodowlanego, z którego korzystają okoliczni wędkarze.

Jak podnosi radny Marek Boroń, brak stosownego zabezpieczenia i swobodny dostęp do zbiorników stanowi poważne zagrożenie i trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.

– Kiedyś wpadnie tam jakieś dziecko i będzie bardzo poważny problem – stwierdza radny.

Z relacji wójta wynika, że siatki ogradzające przyległe do basenów tereny są miejscami przerwane, a bramy pozostają. Zasypanie basenów byłoby rozwiązaniem problemu, jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać.

W Wistce problematyczny basen leży tuż obok stawu, który chroni przed zalaniem położoną nieopodal posesję. Chroni, a raczej chronił, bo zbiornik został zasypany, zatem jego funkcję obecnie spełnia właśnie basen. Choć brakuje jednoznacznej zgody na likwidację problematycznych reliktów przeszłości, to kwestia zabezpieczenia dostępu do nich powinna być rozwiązana niezwłocznie. Niestety, w tej kwestii też trudno jest o porozumienie.

Jak twierdzi wójt, zbiornikami zarządzają jednostki OSP. Z kolei Jarosław Szczypior, komendant gminny Ochotniczej Straży Pożarnej w Strzelcach Wielkich jest zdania, że takie czynności leżą po stronie Urzędu Gminy.

–  Uważam, że ta kwestia należy do gminy. Baseny nie są przyporządkowane do OSP. Wiem o tym, że te tereny są własnością komunalną Urzędu Gminy – stwierdza Szczypior.

To dość zaskakujące, że tak błaha sprawa, jak naprawa ogrodzeń i zabezpieczenie bram, wzbudza tak wiele wątpliwości. Miejmy nadzieję, że w tej kwestii odnalezione zostanie porozumienie, zanim dojdzie do realnej tragedii.