Drab odwołuje Paśnik. Radni oburzeni

Mariola Paśnik nie jest już wiceburmistrzem Działoszyna. Szef ratusza Rafał Drab odwołał ją ze stanowiska, tłumacząc swoją decyzję utratą zaufania.
Rafał Drab niechętnie rozmawia w sprawie odwołania swojego zastępcy. Jakie były powody odwołania Pana zastępcy Marioli Paśnik?


– Utrata zaufania – rzuca burmistrz.
Zapytany o to w jaki sposób poinformował wiceburmistrz o odwołaniu odpowiada równie enigmatycznie – zgodnie z procedurą.
Dodaje, że nie będzie powoływał nikogo na jej miejsce i kończy rozmowę.
Zarządzenie w sprawie odwołania zastępcy burmistrz Działoszyna wydał w ubiegły cwartek, 18 maja. Nie wręczył go Marioli Paśnik osobiście, zarządzenie przekazała jej sekretarz miasta Danuta Kuśnierczyk. Wiceburmistrz została ze świaczenia pracy w czasie trzymiesięcznego wypowiedzenia, co powoduje, że nie ma jej już w ratuszu, ale przez trzy miesiące będzie pobierała wynagrodzenie na dotychczasowym poziomie.
Przypominamy, że Mariola Paśnik w ostatnich wyborach samorządowych ubiegała się o fotel burmistrza, konkurując tym samym z Rafałem Drabem. Nie wchodząc do drugiej tury, udzieliła Drabowi oficjalnego poparcia, gdy obecny burmistrz stanął w szranki z dawnym szefem działoszyńskiego ratusza Krzysztofem Piekarzem.
Radni namówili Mariolę Paśnik, żeby zrezygnowała z pracy w Urzędzie Gminy Pątnów, gdzie była sekretarzem i przyjęła stanowisko wiceburmistrza, które zaproponował jej Rafał Drab. Takie rozwiązanie pozwoliło na stworzenie koalicji w Radzie Miejskiej, gdzie z komitetu Draba dostało się jedynie dwóch radnych, zaś z komitetu Paśnik aż sześciu.
Odwołanie Marioli Paśnik może spowodować rozpad koalicji, a co za tym idzie znacznie utrudnić burmistrzowi zarządzanie gminą. Bardzo prawdopodobne, że temat pojawi się na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
Mariola Paśnik nie chciała odpowiadać na pytania dziennikarzy. Wydała oświadczenie, które w całości publikujemy w ramce obok tekstu.
Wypowiedzi radnych, do których udało nam się dodzwonić, spisaliśmy i zamieszczamy na osobnych szpaltach.
——————
W związku z odwołaniem mnie z funkcji wiceburmistrza Miasta i Gminy Działoszyn chciałabym jednoznacznie  określić swoje stanowisko w tej sprawie.
Radni z mojego Komitetu Wyborczego wsparli działania Burmistrza Rafała Draba i zawarli porozumienie koalicyjne, co było dla niego ważne, ponieważ wprowadził do Rady Miejskiej tylko dwóch radnych. Na mocy tego porozumienia zostałam powołana na stanowisko zastępcy Burmistrza Miasta i Gminy Działoszyn.
Pełniłam tę zaszczytną funkcję z pełnym zaangażowaniem w sprawy społeczeństwa Naszej Gminy. Pracowałam każdego dnia od poniedziałku do piątku, często po godzinach, codziennie przyjmowałam mieszkańców i pomagałam rozwiązywać ich problemy. Potrafiłam współpracować ze wszystkimi radnymi, niezależnie od ich poglądów i sympatii.
W wielu kwestiach miałam odmienne zdanie niż Burmistrz Rafał Drab, ale nawet gdy moje sugestie zostawały odrzucane, pozostawałam wobec niego lojalna. Zawsze byłam skupiona na pracy w urzędzie i w terenie, konkretnych działaniach, pomocy mieszkańcom Gminy i pomocy pracownikom urzędu w załatwianiu spraw.
Nie znam powodów decyzji Burmistrza, gdyż mnie o nich nie poinformował. Odwołanie ze stanowiska zastępcy wręczyła mi sekretarz urzędu Danuta Kuśnierczyk. Burmistrz nawet nie miał odwagi powiedzieć mi, o co chodzi, gdy go o to zapytałam.
Jestem zaskoczona tą sytuacją, bo Burmistrz nie zgłaszał żadnych uwag do mojej pracy. Sądzę, że odwołanie mnie z pełnionej funkcji jest związane z ostatnimi doniesieniami z sejmu o porzuceniu planu wprowadzenia dwukadencyjności wybranych już wójtów i burmistrzów. Zaledwie po dwóch dniach od wycofania się rządu z tego projektu zostałam odwołana z pełnionego przeze mnie stanowiska.
Planowałam związać swoją przyszłość zawodową z pracą w UMiG Działoszyn i popierać Pana Rafała Draba w przyszłorocznych wyborach samorządowych, ale teraz sytuacja uległa zmianie. Muszę przyznać, że odnajdywałam się w pełnieniu funkcji wiceburmistrza. Myślę, że wynikało to głównie z mojej dużej znajomości obowiązujących przepisów prawa i doświadczenia w pracy w administracji, dzięki czemu przyznane mi obowiązki wykonywałam solidnie i z satysfakcją.

Mariola Paśnik

——————
”Straciłam szacunek i zaufanie do burmistrza”
Jestem w totalnym szoku. To była jedyna osoba, która była w tym urzędzie od poniedziałku do piątku, od rana do końca pracy. Bo jak burmistrz jest dostępny to każdy widzi.
Mariola Paśnik z każdym potrafi rozmawiać i dla każdego ma otwarte drzwi. Każdy mówi, że to jedyna osoba w urzędzie, do której się wejdzie. Najbardziej oburza mnie to, że burmistrz, który jest w koalicji z nami, nawet nam tego nie przekazał. Umówił się z nami, proszę sobie wyobrazić na jutro (rozmawiamy w poniedziałek, 22 maja). Mieliśmy mieć to spotkanie wcześniej, ale pan burmistrz jak zwykle się wywinął.
Pani była wiceburmistrz jest pracowita, rzetelna, pełna empatii. Jej komitet wprowadził aż sześciu radnych. Drab sam spisał porozumienie z nami, a teraz udaje, że nie wie o co podpisał. Ja sobie nie wyobrażam urzędu bez pani Marioli Paśnik.
Burmistrz Rafał Drab jak wiadomo raz jest, raz go nie ma. Nie miał nawet odwagi, żeby do niej przyjść i dać jej to wypowiedzenie. Mam zamiar mu to wszystko powiedzieć… Zawsze mówiła, że na pierwszym miejscu jest burmistrz. Prawdopodobnie chodzi o poprzednie wybory. Ktoś mu jakiś jad sączy do ucha. Spodziewam się, że poczuł się zagrożony. Ja na obecną chwilę straciłam szacunek i zaufanie do burmistrza. To jest koniec koalicji.
Małgorzata Sudomirska, radna Rady Miejskiej
——————–
”Drab chce wprowadzić dyktaturę…”
Dzisiaj się mieliśmy spotkać i rozmawiać w tej sprawie. Jako przewodniczący komisji rewizyjnej pracę pani Marioli Paśnik oceniam bardzo wysoko. Właśnie dlatego, że sprawowała zbyt dobrze funkcję wiceburmistrza to została odwołana. To był powód jej odwołania. Była zagrożeniem dla burmistrza Draba.
Każdy petent, który przychodził w różnych sprawach był przez panią wiceburmistrz merytorycznie obsłużony. Mariola Paśnik była w gminie jedyną osobą kompetentną w wielu tematach. Można ją porównać do Stefana Jędrzejuka, dawnego sekretarza gminy, on też był bardzo życzliwy i pomagał ludziom. Tak samo robiła wiceburmistrz Paśnik.
Dzwonią mieszkańcy, zaczepiają, zwą na burmistrza, pytają ”co w tej gminie się dzieje?”. Burmistrz Rafał Drab, to już nie wiem do czego można go porównać… Na koniec kadencji chce stworzyć swój prywatny folwark. Wprowadza rządy jednoosobowe i metody z dawnych lat… Drb chce wprowadzić dyktaturę, rządy jednej osoby. Mamy w Działoszynie rządy dyktatorskie.
Jestem bardzo zdenerwowany, nie wiem co powiedzieć… Mariola Paśnik była sekretarzem w gminie Pątnów, była tam lubiana i szanowana, zresztą tak jak i tutaj. Namówiliśmy ją, żeby przeszła do gminy Działoszyn na wiceburmistrza, a teraz się okazało, że nie było warto temu burmistrzowi pomagać…
Wszyscy radni jesteśmy zaskoczeni decyzją. Wszyscy się tu zastanawiamy: co on dobrego zrobił?
Na sesji trzeba wprowadzić taki punkt, żeby nam wyjaśnił tę sprawę dogłębnie.
Dziś się z nim widziałem w urzędzie (rozmawiamy w poniedziałek, 22 maja). Pytam go się – powiedz mi powód tego zwolnienia… Gdyby czymkolwiek zasłużyła, to bym przytaknął burmistrzowi. Powiedziałem mu ”Potrakrtowałeś ją jak psa. Rano przyszedłeś i powiedziałeś wypad z gminy”.
Można było to załatwić w bardziej cywilizowany sposób. Takie załatwienie sprawy to jest zerwanie koalicji.
Zbigniew Zając, radny Rady Miejskiej w Działoszynie
——–
”Psełdoprzyjaciele burmistrza źle mu podpowiadają”
Została zwolniona bezpodstawnie. Bez podania żadnej przyczyny. Chcieliśmy się spotkać w piątek, nie było go. Dziś też go nie było (rozmawiamy w poniedziałek, 22 maja). Ma być jutro o 11. Nie wiem w jakim sensie on do niej zaufanie. Tak naprawdę to my radni straciliśmy całkowicie zaufanie do niego.
Mariola Paśnik była podporą całej gminy. Zawsze była na miejscu. Wszyscy mają do niej zaufanie, tylko nie burmistrz. Nikt się nie spodziewał tego. Nie wiem skąd taka decyzja. Ktoś mu chyba źle podpowiada…  Spodziewam się, że psełdoprzyjaciele burmstrza.
Jak się taką osobę, która jest najbardziej kompetentna wyrzuca, to kto ma pracować? Pytam kto? Ludzie byli zadowoleni, zawsze mogli skorzystać z jej podpowiedzi i rady.
Jestem nie tylko zaskoczona, a zszokowana decyzją burmistrza. Nie wiem co nim kierowało. Teraz nie chce się z nami spotkać. Zobaczymy czy jutro przyjdzie…
Barbara Prudlak, radna Rady Miejskiej Działoszyna
———-
”Jak można tak potraktować swojego człowieka”
Byłem bardzo zdziwiony, zaskoczony jak wszyscy. Umawialiśmy się z nim na rozmowę zwodził nas długo. Po prostu ”olał”  Takiej osoby jak pani Paśnik to on takiego zastępcy już nie znajdzie. Podczas jego nieobecności ona wiele rzeczy załątwiła. On raz był, raz nie był… W mieście wrze. Jak to się stało, że tak zdecydował. Nie rozumiem go, że nie dał się w żaden sposób jej wytłumaczyć.
Jak się gra do jednej bramki, to się takich rzeczy nie robi. Nie wiem jak można tak potraktować swojego człowieka. Mógł chociaż powiedzieć za co ją odwołał. Ciężko się odnieść do takiego ciosu. To nie powinno mieć miejsca.
Nie wiem dlaczego nie miał odwagi sam wręczyć swojego zarządzenia pani Paśnik. Może sekretarz miała z tego satysfakcję, że mogła wręczyć takie zwolnienie…
Będzie sesja w środę. Mam nadzieję, że pani Mariola Paśnik przyjdzie i powie jak została potraktowana przez burmistrza. Chcielibyśmy to od niej usłyszeć.
Zwyczajnie jest mi jej szkoda. Nie wiem czego się burmistrz obawiał, że postanowił się jej pozbyć… Trudno mi się nawet wypowiedzieć.
Gabriel Jędrczak, radny Rady Miejskiej w Działoszynie
——–
”To decyzja burmistrza i pewnie miał jakieś powody”
Nie wiem co powiedzieć… Powiem szczerze, że na przemyślany komentarz jest jeszcze zbyt wcześnie. Dopiero minęły dwa dni robocze od dnia zwolnienia pani Marioli Paśnik. Oczywiście byłam zaskoczona taką decyzją, ale jest to decyzja burmistrza i pewnie miał jakieś powody. Więcej będę mogła powiedzieć gdy zapoznam się ze sprawą.
Anna Jagieło-Kępińska, radna Rady Miejskiej w Działoszynie
————
”Nie jest to decyzja partyjna”
Decyzja burmistrza była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Podjął tę decyzję samodzielnie. Uważam, że jest to duży błąd. Nie miałam na to wpływu i nie jest to decyzja partyjna, ponieważ burmistrz Rafał Drab nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jakie będą konsekwencje tej decyzji? Najbliższy czas pokaże.
Beata Mateusiak-Pielucha
poseł na Sejm RP

1 Comments

  1. Jakieś wewnętrzne zawirowania w głowie p.Draba powstają…Kto mu „pluje do ucha”?? Od wiceburmistrz do zwykłego inkasenta potrafi odstrzelić bez refleksji… Wszyscy się dziwią co on wyprawia,ale to może zwykle zmęczenie ,alkohol..?..Gdyby miało tak być to może wezwać lekarza,niech zbada pacjenta zanim będzie za późno…..