Marzenia o drugiej Dolinie Krzemowej

Firma Spirvent już działa na terenie gminy Rząśnia. Po oficjalnym otwarciu biura kierownik projektu zapowiada, że przedsiębiorstwo zamierza rozwijać się na terenie gminy, tworzyć kolejne miejsca pracy i ściągać inne firmy. Plany są ambitne a zweryfikuje je rzeczywistość

Zainteresowanie strefa gospodarczą w gminie Rząśnia to nie fikcja i już widać jego efekty. Firma Spirvent jest już po otwarciu nowego biura na terenie gminy. Firma zatrudniła już pracowników z regionu, jednak na tym nie zamierza poprzestać.
– Jesteśmy cały czas w trakcie naboru – mówi Marcin Lipiński, kierownik projektu.
Biuro, które otwarto w Rząśni jest de facto oddziałem firmy.
– Skupiamy się tutaj na badaniach i rozwoju a jednocześnie cześć działu montażu będzie.
Szukamy programistów, którzy będą rozwijali produkt zupełnie nie związany z tym bieżącym programem na terenie Rząśni i będzie rozwijana część montażowa, gdzie mniejsze urządzenia będą montowane dostarczone od nas z produkcji komponentów.

Montaż, którym będą zajmować się pracownicy będzie polegał na czynnościach takich, jak dołożenie modułu pamięci czy oprogramowania tego, co wykonają informatycy.

– To nie są prace fizyczne mocno tylko końcowe konfiguracyjne. My to nazywamy montażem, bo to jest kolejny z etapów produkcji – wyjaśnia Lipiński.

Pracownicy mają też wspomagać serwis, który będzie wykonywany w ramach gwarancji na sprzęcie firmy.

– Ile to będzie osób docelowo, to wszystko będzie zależeć od możliwości jakie będziemy mieli na miejscu jeżeli chodzi o współpracę dalszą z gminą, mieszkańcami, innymi firmami. W tej chwili podpisujemy umowy na dotacje z urzędu pracy – mówi kierownik projektu i dodaje, że firmę interesuje głównie zatrudnianie pracowników z najbliższej okolicy. Już teraz spośród wszystkich zatrudnionych zdecydowana większość to mieszkańcy gminy Rząśnia i powiatu pajęczańskiego. Tak tez ma być dalej. Inwestor, który już zawitał do gminy nie zamierza bowiem ściągać kadry z zewnątrz. Powód jest prosty. Powiat Pajęczański obfituje w specjalistów, których firma potrzebuje.

– Macie kadry, które można pozyskać. W okolicy są cztery technika informatyczne, które dają nam i tym młodym ludziom jakąś podbudowę. Szukamy tych ludzi, którzy chcą się dalej rozwijać, mają pasję w tym kierunku. Każdy z chłopaków, którzy do nas przychodzą też już coś swojego robił powiedzmy hobbystycznie – wyjaśnia Marcin Lipiński.

Głównym atutem gminy Rząśnia, który przyciągnął nowego inwestora jest program fotowoltaiki, w który zainwestowały władze gminy. Spirvent jest bowiem dostarczycielem technologii.

– Później za technologią poszedł sprzęt. Ta technologia, która została wybrana jest innowacyjna i to nie jest naciąganie innowacyjności bo to modne, tylko tego typu instalacja połączona cała w jedną dużą sieć, nadzorowana przez tak zwaną chmurę, to jest jedna z pierwszych, jak nie pierwsza tak duża realizacja na świecie. To jest naprawdę pionierska sprawa – zapewnia Lipiński.

O lokalizacji biura w Rząśni zadecydowały więc względy praktyczne i ekonomiczne.
– Po rozpoznaniu okazało się, że są i kadry, są ludzie, którzy chcą pracować. Nie ma w okolicy podobnych zakładów elektroniczno-informatycznych – dodaje kierownik.

Widoki na przyszłość dla inwestora są bardzo dobre. Firma już otrzymała z urzędu pracy dobrą ofertę na dofinansowanie. Ma też plany na dalszy rozwój. Kierownik projektu zapewnia także, że zatrudniani pracownicy mogą liczyć na dobre wynagrodzenia.

– To nie jest szara produkcja, nie ujmując nikomu, gdzie pracownicy minimalną krajową dostają – mówi. Jak wyjaśnia dalej, firma najpierw musi zainwestować w pracownika, co z kolei powoduje, że w naturalny sposób będzie chcieć go zatrzymać.

– Mam nadzieję, ze to się będzie rozwijać w tą stronę, że będziemy tu przenosić coraz więcej biura montażowego, konstrukcyjnego i będą też nam potrzebni partnerzy, którzy będą świadczyć usługi, bo też korzystamy z firm zewnętrznych – mówi Lipiński. To z kolei może oznaczać dalszy rozwój gospodarczy gminy Rząśnia właśnie w kierunku, który rozpoczyna nowe biuro.

– Mam nadzieję, ze to  będzie takim zalążkiem, z którego będzie wyrastać cała infrastruktura pozostała potrzebna nam do działania. Także w przyszłości może się okazać, że od tego jednego, małego jak na razie, oddziału w Rząśni wyrośnie prawie, że druga Dolina Krzemowa, bo wszystko będzie związane z technologią elektroniczną – podsumowuje.

Taki rozwój gminy z kolei cieszy jej władze. Pieniądze, które samorząd otrzymuje z tytułu kopalni nie będą bowiem spływać wiecznie. Jak wielokrotnie podnosił wójt Tomasz Stolarczyk, to właśnie rozwój strefy gospodarczej i tworzenie dogodnych warunków dla inwestorów ma być przyszłością samorządu a co za tym idzie i mieszkańców. Póki co wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku.

fot.: Spirvent