Powiat jest gotowy do walki z ptasią grypą

Umiejętność właściwego reagowania na sytuacje kryzysowe jest podstawową kwestią, stanowiącą o bezpieczeństwie powiatu. Podczas spotkania, które w minionym tygodniu odbyło się w Sulmierzycach, poruszony został temat zwalczania zagrożenia, jakim jest wirus ptasiej grypy.


W całej Polsce nie brakowało przypadków, w których choroba potocznie nazywana ptasią grypą dziesiątkowała hodowle drobiu, nierzadko stanowiąc przy tym realne zagrożenie dla ludzi. W takiej sytuacji kluczowym czynnikiem, który decyduje o zapewnieniu bezpieczeństwa, jest właściwa reakcja wszystkich jednostek, odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. Spotkanie, które w środę 24 marca odbyło się na terenie należącym do Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Sulmierzycach, miało za zadanie zweryfikować gotowość służb powiatowych do podjęcia reakcji w przypadku pojawienia się zagrożenia.
Szkolenie, organizowane przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii i Centrum Zarządzania Kryzysowego, składało się z dwóch części – informacyjnej i praktycznej. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej, Komendy Powiatowej Policji oraz  Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Nie mogło zabraknąć też włodarzy poszczególnych gmin. W spotkaniu brała udział także Dorota Gajewska, kierownik Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, która dokonała oceny stopnia przygotowania służb powiatowych.
W części informacyjnej poruszone zostały zagadnienia związane z rozprzestrzenianiem się wirusa oraz procedury postępowania w przypadku wystąpienia zagrożenia. Część praktyczna obejmowała pokaz pobierania próbek. Prezentowana była też symulowana akcja z wykorzystaniem samochodu, specjalnie dostosowanego do celów związanych z procedurą utylizacji. Działania pokazowe były utrudnione przez deszczową pogodę, jednak zdaniem Leszka Stachery, kierownika Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, panujące warunki uatrakcyjniły prowadzone ćwiczenia, bowiem realne zagrożenie może pojawić się w każdej chwili, bez względu na panujące warunki atmosferyczne. Stachera twierdzi jednak, że poziom przygotowania poszczególnych jednostek nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.
– Szkolenie było przypomnieniem wszystkich materiałów, które uzyskaliśmy na spotkaniu z wojewodą, które odbyło się 5 stycznia. Wszystkie procedury postępowania zostały przekazane. Zainteresowanie było bardzo duże, mieliśmy pełną salę. Gdyby się coś wydarzyło, każda służba będzie doskonale przygotowana do podjęcia reakcji. Należy to powiedzieć, tu nikt nam nie załatwi tematu z góry. W przypadku wystąpienia zagrożenia musimy radzić sobie sami i od tego jest Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego – stwierdza Leszek Stachera.
– Szkolenie było opracowane bardzo szczegółowo, na spotkaniu obecni byli przedstawiciele organów wojewódzkich, którzy nas ocenili. Nikt nie miał uwag i mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli stosować tych procedur w praktyce – kontynuuje.
Dlaczego akurat taka lokalizacja została wybrana jako miejsce spotkania służb? Ważnym czynnikiem była infrastruktura, ułatwiająca przeprowadzenie symulowanej akcji, jednak kluczowym aspektem była produkcja brojlerów, sięgająca 24 tysięcy sztuk w jednym cyklu. Sam zakład jest doskonale chroniony przed rozprzestrzenianiem się wirusa, dlatego był stawiany jako modelowy przykład.
– Brojler jest hodowany w cyklu zamkniętym, są cztery hale wyposażone w odpowiedni system wentylacyjny – mówi Zygmunt Paśnik, prezes RSP.
– Bioasekuracja musi być zachowana wszędzie, nie tylko na broilerach. Z każdym rokiem wymagania są coraz większe, co wynika z pojawiających się zagrożeń – kontynuuje zootechnik odpowiedzialny za produkcję zwierzęcą.
Nawiązując do słów Leszka Stachery – pozostaje nam mieć nadzieję, że żadna z procedur, będąca przedmiotem szkolenia, nigdy nie będzie musiała być wdrażana w praktyce. Niemniej jednak bardzo cieszy fakt, że służby powiatowe są przygotowane na każdą ewentualność.

fot.: Sławomir Rajch