Powołali nową skarbnik

Odwołanie Ewy Hak i powołanie nowego skarbnika – oto tematy ostatniej sesji Rady Gminy, która w trybie nadzwyczajnym została zwołana w ostatnią środę.


Poprzednia główna księgowa gminy złożyła wypowiedzenie 4 maja. Mimo zachowania umownego terminu rezygnacji z zajmowanego stanowiska, konieczne było natychmiastowe powołanie nowego skarbnika. Wynika to z faktu, że Ewa Hak od 27 kwietnia przebywa na zwolnieniu lekarskim. Powołanie nowej osoby na to stanowisko warunkuje zatem prawidłowość funkcjonowania gminy
Na mocy podjętej uchwały, obecnie pieczę nad budżetem gminy sprawuje Iwona Grzegorczyk-Namyślak. Jej kompetencje potwierdziła Zofia Kotynia. Nowa skarbnik posiada siedmioletnie doświadczenie w księgowości budżetowej. Wcześniej pracowała jako kierownik referatu księgowości budżetowej, a konkretnie – w działoszyńskim magistracie, oraz jako główny księgowy w Miejsko-Gminnym Domu Kultury w Działoszynie.
Wójt gminy jest przekonana o słuszności kandydatury, podobnie zresztą jak radni, którzy większością głosów powołali nową skarbnik.
– Przekonana  jestem, że umiejętności nowej Pani Skarbnik niezbędne na tym stanowisku, doświadczenie i zaangażowanie w zarządzanie budżetem zapewnią prawidłowe funkcjonowanie gminy w zakresie gospodarki finansowej. Mam nadzieje, że nowa pani skarbnik spełni oczekiwania zarówno moje i radnych – mówi Zofia Kotynia.
O ile kompetencje głównego księgowego budżetu nie wzbudzają żadnych wątpliwości, to tego samego nie można powiedzieć o niespodziewanej rezygnacji poprzedniej skarbnik. Takie posunięcie ze strony Ewy Hak stwarza wiele pytań, jednak do tej pory żadne z nich nie doczekało się odpowiedzi. W trakcie obrad, radni nie zadawali żadnych pytań. Powody rezygnacji nie są też znane pani wójt.
– Nie posiadam informacji o przyczynach rezygnacji poprzedniego skarbnika – mówi Kotynia.
Mieszkańcom gminy pozostaje zatem zaufać decyzji, którą podjęli radni.

2 Comments

  1. Jaka wójt gminy? Czy ktoś czyta te teksty przed publikacją? Działoszyn nie ma żadnej pani Wójt.

  2. Przecież to tekst o Siemkowicach a nie Działoszynie! Czytać trza ze zrozumieniem!