W pełnym słońcu i z rozmachem

Cepeliada stała się tradycją Sulmierzyc. W trakcie tegorocznej edycji, 3 czerwca, na sulmierzyckim stadionie działo się wiele. Gwiazdą wieczoru był Zakopower. Tuż przed nim na scenie zaprezentowały się oczekiwane nie tylko przez młodzież Strachy na lachy. Czadu na scenie dał też zespół z Sulmierzyc w Wielkopolsce. Nie mogło obyć się bez występów małych artystów z terenu gminy, no i oczywiście orkiestry dętej.

Piękna pogoda, scena i stoiska dookoła stadionu. Tak w kilku słowach można by opisać scenerię tegorocznej Cepeliady. Imprezę rozpoczęły występy dzieci z gminnych szkół i przedszkoli.
Otwarcie imprezy jak co roku spoczywało w rękach wójta gminy Sulmierzyce Gabriela Orzeszka oraz przewodniczącego rady Tadeusza Kruszyńskiego.
Julia Ostrowska i Natalia Grzesiak z Dworszowic Pakoszowych wykonały piosenkę ”W kinie w Lublinie”, a zaraz po nich przedszkolaki roztańczyły publiczność. Nie zabrakło również uczniów klasy II, III i IV-VI, którzy przybliżyli nam wakacje oraz pokazali, że można w satyryczny sposób zaprezentować wiersz Juliana Tuwima ”Rzepka”.
Grupa średniaków ”Pszczółki” i najstarszych dzieci ”Rybki”  z Sulmierzyc zaprezentowały tańce nie tylko regionalne, ale i country oraz przyjemne dla oka inscenizacje.
Uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Bogumiłowicach utrzymali poziom występów. ”Biedronki” i ”Gwiazdeczki” tańczyły, a Zuzia Bigora i Zuzia Borysiewicz zaśpiewały.
Na parkiecie nie zabrakło również występu zespołu ”Czadersów” i uczniów z Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego z Sulmierzyc.
– Szykowałyśmy się do występu miesiąc – mówi Kinga Zduńska z Vb, która z Marią Drzazgą i Julią Górą zaśpiewała piosenkę ”Co ja w tobie widziałam” Anny Jantar.
– Nie wiem dlaczego wybrałyśmy akurat tą piosenkę, po prostu nam się podobała – dodaje dziewczynka, która wraz z koleżankami trenowała na zapleczu do ostatniej chwili.
Paweł Musiał, hobbysta i hodowca kur zapraszał do swojego stoiska, gdzie wszystko gdakało aż miło…
– W tym roku z nowości przywiozłem piewaka jorlowskiego. Charakteryzuje się dłuższym śpiewem od innych kur i mają dwa różne rodzaje grzebienia, gruszkowy ma kogut, a kura listkowy – mówi pasjonat.
W tym roku poraz pierwszy hodowcda pokazał bojowca malajskiego miniaturowego, gołoszyjki i najmniejszej kury świata sarema.
Mała Zosia Żurek z tatą Krzysztofem przyjechali z Dworszowic Pakoszowych, chętnie podziwiała kolorowe ptaki i nawet odważyła się pogłaskać łagodną kurę sarema.
Kawałek dalej przybyli podziwiali stoisko rzeźbiarza Henryka Chałubca z Bielik i malarz Jerzy Kacprowski z Chorzenic.
– To moja pasja i miło tak usiąść przy sztaludze – mówił artysta.
– To hobby, któremu się oddaję, zajmuje mi wolny czas – dodał jego kolega.
Oczywiście podczas Cepeliady nie zabrakło stoisk z regionalnymi potrawami. Pierożki, gołąbki, smalec, ogórki kiszone, ciasta, pulpeciki i zupy to tylko część z dań jakie serwowano.
Krzysztof Witkowski ze Stowarzyszenia Rozwojowa Wieś Chorzenice-Marcinów częstował napojem na bazie miodu, a niedaleko niego działacze Dobrej Woli proponowali chipsy ziemniaczane w trochę innym wydaniu.
Panie ze stowarzyszeń Niezniszczalni i Nasze Piekary również serwowały smaczne dania i prezentowały swoje rękodzieła.
Na scenie popis dała Orkiestra Dęta z Sulmierzyc, prezentując się w nowych strojach.
– Chcemy dobrze się bawić – mówi Karolina Matusiak z Piekar, która przyjechała na koncerty wraz z koleżankami.
– Przyjeżdżamy tutaj co roku. Bawimy się dobrze i przyjemnie. Przyjechaliśmy, by spróbować pyszności, posłuchać dobrej muzyki i spotkać znajomych – mówi Anna Gregorczyk z Kleszczowa.
Pod namiotem Okręgowego Klubu Strzelectwa Sportowego ”10-ka” odbywał się konkurs. W rywalizacji udział wzięło ponad sto osób.
–  Z okazji gminnego festynu ostawiliśmy na boisku LKS Unia strzelnicę plenerową– informuje prezes klubu Sławomir Dziegieć. – Stało się już tradycją, że nasza strzelnica jest zawsze oblężona. Kolejka strzelających miała nie mieć końca – dodaje.
Niepokonani okazali się: Oliwia Filipiak 83 pkt (kat. dziewczęta), Piotr Pulwert 68 pkt (kat. chłopcy), Agata Prokop 90 pkt (kat. kobiety), Zbigniew Kusmierek 89 pkt (kat. mężczyźni.
Głównymi atrakcjami wieczoru były zespoły Strachy na lachy i Zakopower. Nie zabrakło po ich występach bisów, a stadion wypełniony był fanami.
Prócz zaspokojenia kubków zmakowych na stoiskach stowarzyszeń, które swoimi smakołykami nakarmiły setki osób, można było skorzystać z z Piekielnego Grilla, gdzie piekły się kiełbaski, karkóweczka, kaszaneczka i inne dobroci.
Najmłodsi najchętniej korzystali z kolorowych dmuchańców i przejażdżek na konikach. Dla miłośników fotografii zorganizowano wystawę, a dla odważnych udział w szkoleniu z pierwszej pomocy.
Cepeliadę zakończyła zabawa taneczna z zespołem.