Skandal! Komunia odbyła się na placu budowy!

14 czerwca 2017
7 278 Views

Pierwsza Komunia Święta powinna być dniem, który dzieci zapamiętają na długo. Uroczystość, jaka w ostatnią niedzielę odbyła się w działoszyńskiej parafii bł. Michała Kozala, z całą pewnością zapisze się w pamięci wszystkich uczestników, jednak w tym przypadku raczej nie można mówić o pozytywnym wrażeniu.


W minionym tygodniu na numer alarmowy „Kulis…” zatelefonowała zaniepokojona czytelniczka (nazwisko znane redakcji). Z udzielonych przez nią informacji wynikało, że w jednej z działoszyńskich parafii, uroczystość Pierwszej Komunii Świętej ma odbyć się… na placu budowy! Sprawa wydawała się tak samo absurdalna, co intrygująca, jednak już po wstępnych ustaleniach okazało się, że temat rzeczywiście jest poważny.
Sprawa dotyczy parafii p.w. bł. Michała Kozala w Działoszynie. Przy placu Jana Pawła II od jakiegoś czasu trwa budowa kościoła, jednak aktualny stan obiektu wyraźnie wskazuje na to, że prace budowlane wciąż jeszcze są kontynuowane, a do ich zakończenia pozostało jeszcze trochę czasu. Potwierdza to także znajdująca się tam tablica informacyjna. Mimo to ks. Czesław Janczyk, proboszcz parafii, postanowił zorganizować uroczystość nie w kaplicy, w której Pierwsza Komunia odbywała się w latach ubiegłych, a właśnie we wspomnianej świątyni, która wciąż znajduje się w stanie budowy.

Brak okien, brak drzwi, brak podłogi – czy w takim miejscu powinna odbywać się Pierwsza Komunia Święta?

– Wszyscy mieli pewność, że uroczystość odbędzie się w tej małej kaplicy. Tymczasem na dwa tygodnie przed Pierwszą Komunią rodzice dowiedzieli się, że ksiądz zamierza skorzystać z budowanego kościoła – mówi wzburzona czytelniczka „Kulis…”.
Skoro taka informacja pojawiła się wcześniej, dlaczego rodzice nie podjęli stosownej reakcji? Jak twierdzi nasza rozmówczyni, nie jest to takie proste.
– Początkowo wszyscy rodzice się pieklili, ale dali sobie spokój. Wiadomo, każdy potrzebuje czasu i wszyscy zgłosili się pod przymusem. Tam nie ma okien, nie ma podłogi, nie ma drzwi, a z tego co ja się orientuję, to na placu budowy nie mogą przebywać osoby nieupoważnione. Jedna mama dzwoniła do Inspekcji Nadzoru Budowlanego, inspektor na początku powiedział, że uroczystość absolutnie się nie odbędzie. Jak zadzwoniła drugi raz, na tydzień przed Komunią, nastąpiła zmiana frontu – relacjonuje.
– Mama jednej dziewczynki bardzo się buntowała i jej córka z dnia na dzień została odsunięta od recytacji wierszyka. Ksiądz stwierdził, że jest za dużo dzieci. Szkoda dziecka, które zaczęło płakać, więc mama dała sobie spokój. Podobnie jest z innymi rodzicami, ksiądz ich sterroryzował. W poprzednich latach zdarzało się, że dzieci były wyzywane od debili, ciągnięte za uszy. Wtedy rodzice zagrozili, że jak się nie uspokoi (ks. Czesław Janczyk, przyp. red.), wszystko pójdzie w Internet. Ten człowiek, bo dla mnie to nie jest ksiądz, nie powinien pracować z dziećmi – mówi nasza rozmówczyni, ujawniając szokujące informacje.
Co na to sam zainteresowany? Proboszcz Janczyk odmówił komentarza w tej sprawie. Wpierw nastawiony przyjaźnie, gdy tylko dowiedział się, że sprawa dotyczy zbliżającej się wówczas uroczystości, stanowczo wyprosił dziennikarza „Kulis…” z plebanii.
– Nie będą rozmawiał na temat czegoś, co jeszcze się nie odbyło – argumentował.
Na razie nie możemy zatem ustalić przyczyny, dla której Komunia odbyła się w świątyni, która wciąż jeszcze znajduje się w fazie budowy. Niektóre osoby twierdzą, że mogła na to wpłynąć jedna z wpływowych postaci działoszyńskiej sceny biznesowej, jednak te doniesienia nie zostały w żaden sposób potwierdzone. Nie możemy też potwierdzić doniesień, które wskazują na nieodpowiednią postawę, którą proboszcz rzekomo reprezentuje wobec dzieci.
Kolejne pytanie, które się tu nasuwa, dotyczy kwestii prawnych związanych z prowadzeniem działalności (bo tak należy do tego podchodzić) w obiekcie, który znajduje się w fazie budowy. Czy dla parafii zostało wydane stosowne pozwolenie lub czy dokonane zostało zgłoszenie zakończenia inwestycji? Póki co Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie zajął stanowiska w tej kontrowersyjnej sprawie.
– Każdy obiekt powinien być użytkowany zgodnie z przeznaczeniem – stwierdza Małgorzata Suchanowska.
Poproszona o doprecyzowanie tej wypowiedzi, stwierdziła, że ze względu na natłok spraw służbowych, obecnie nie może udzielić odpowiedzi na to pytanie. Do PINB w Pajęcznie wysłane zostało oficjalne zapytanie, zatem do sprawy powrócimy w jednym z kolejnych numerów „Kulis…”.
Stanowiska nie zajął także Jan Ryś. Starosta stwierdził, że te kwestie leżą w zakresie kompetencji Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
***
Zgodnie z ustalonym wcześniej planem, Pierwsza Komunia Święta w parafii p.w. bł. Michała Kozala odbyła się w kościele, który z całą pewnością nie był przygotowany na taką uroczystość. Brak okien, brak drzwi, brak podłogi – to ledwie kilka pozycji z długiej listy braków, jakie wciąż jeszcze przedstawia świątynia. W całej tej sprawie najbardziej niezrozumiała wydaje się postawa księdza proboszcza, który postanowił nie skorzystać z kościoła, w którym w poprzednich latach odbywały się wszelkie uroczystości. Z drugiej strony niezrozumiała jest też postawa PINB . Ktoś przecież musiał zezwolić na takie działanie, a jeżeli nie – dlaczego po telefonie od redakcji „Kulis…” nie została podjęta stosowna interwencja? Jeżeli w trakcie uroczystości doszłoby do nieszczęśliwego wypadku, kto poniósłby w tym przypadku odpowiedzialność? Póki co temat ten rodzi wiele zapytań, na które nikt nie chce udzielić odpowiedzi.

2 Comments

  1. Straszne rzeczy. Przecież wg naszej wiary nie przepych się liczy, a sam akt wiary, ale widzę, że komunia to na bogato musi być. W kościele ze zlota.

  2. Chetnie poznam „ta znana redakcji czytelniczke” jakos nie moge sobie przypomniec abym byla albo ktores z moich kolezanek/kolegow bylo wyzywane od debili! Ksiedz Czeslawa mile wspominam i bede wspominala. Jezeli owa czytelniczka ma takie zarzuty dlaczego nie chce ujawnic sie z imienia i nazwiska aaaaa i jeszcze jedno mogla poslac swoje dziecko do kosciola Sw.Marii Magdaleny nikt jej nie zmuszal do uczestniczenia w komunii swietej w parafii bl.Michala Kozala (nie Kozela bo takiej parafii w Dzialoszynie nie ma!droga redakcjo) odkad pamietam kazdy rodzic moze wybrac sobie gdzie jego dziecko moze przystapic do komunii. Skoro tak brzydki jest i niebezpieczny jest/byl kosciol. Szanowna redakcjo skoro opierasz swoj artykul na rzetelnych i wiarygodnych swiadkach czemu nie zapytales rodzicow „ty biednych”dzieci dlaczego dopuscili do takiego karygodnego czynu!
    Owszem ta komunia na dlugo pozostanie w pamieci dzieci poniewaz rozpetaliscie „pieklo” na ziemi i biedne niewinne dzieci uczestniczyly w czyms w czym dokonca noe chcialy wlasnie poprzez ten artykul