Koło ratunkowe dla Trębaczewa

Problem, z którym borykają się mieszkańcy Trębaczewa, znany jest już od dawna. Rwąca rzeka, w którą przy okazji obfitych opadów deszczu zmienia się ulica Wyzwolenia, nie tylko utrudnia życie kierowców, ale wyrządza też szkody na mieniu mieszkańców. Gmina postanowiła wreszcie zrobić z tym porządek i już wkrótce zostaną poczynione pierwsze kroki w tej kwestii.


Temat „wyzwolenki”, bo tak mieszkańcy nazywają okresowo pojawiającą się we wsi rzekę, poruszaliśmy na łamach „Kulis…” przed kilkoma tygodniami. Położona w najniższym punkcie wsi ulica Wyzwolenia już od wielu lat tonie w potoku deszczówki. Można się jednak spodziewać, że już wkrótce problem zostanie rozwiązany, przynajmniej częściowo.
Kwestia związana z odwodnieniem dróg we wsi została poruszona podczas zebrania z mieszkańcami Trębaczewa, które odbyło się na początku lipca. Podczas sesji Rady Miejskiej, Anna Jagieło-Kępińska złożyła interpelację w tej sprawie.
– Bardzo proszę o rozwiązanie problemu związanego z rowem odwadniającym – mówi radna.
Rafał Drab dostrzega trudną sytuację, która od lat towarzyszy mieszkańcom wsi i zapowiada, że dołożone zostaną wszelkie starania, aby ten problem rozwiązać.
– Jestem umówiony z mieszkańcami, że rów zostanie wykonany już po żniwach, czyli prawdopodobnie w sierpniu. Rowy będą częściowo zabudowane, częściowo odkryte. Powinno to pozytywnie wpłynąć na kwestię związane z zalewaniem ulic, dotyczy to także ulicy Wyzwolenia – mówi włodarz.
Pogłębiony i poszerzony rów będzie biegł wzdłuż ulicy Przemysłowej, w kierunku Wyzwolenia. To z całą pewnością nie wystarczy, żeby rozwiązać problem, jednak Drab zapowiada, że w kwestii odwodnienia ulic będą podejmowane kolejne kroki, które definitywnie zapobiegną zalaniom.