II mistrzostwa siatkówki plażowej w pełnym słońcu

23 sierpnia 2017
465 Views

W Zespole Szkół nr 1 w Wieluniu po raz drugi odbył się turniej siatkówki plażowej. Zawodnicy z różnych miejsc zjechali się do szkoły by rywalizować.

Otwarte Mistrzostwa Wielunia w siatkówce plażowej odbyły się na boisku, które rok temu zostało otwarte, po raz drugi.
Już przed dziesiątą rano na miejscu zjawiły się drużyny składające się z dwóch osób.
Mariusz Grabczak, prezes klubu prężnie działającego przy ZS 1 tego dnia był organizatorem, a także prowadzącym zawody.
– Impreza drugi raz z rzędu organizowana jest przez klub sportowy przy szkole. Frekwencyjne fanie się to ułożyło. Mamy sporo par – mówi Grabczak nie ukrywając, że w porównaniu do zeszłego roku nastąpił progres.
– Trochę żałujemy, że nie ma więcej osób przyjezdnych, ale nie możemy narzekać, ponieważ obsada jest bardzo dobra, a i pogoda się udała. – dopowiada.
Kiedyś te zawody były organizowane w większym lub mniejszym stopniu. W zeszłym roku udało się je ponownie zainicjować. Organizatorzy mają nadzieję, że wpiszą się one ponownie w tradycję placówki i pejzaż imprez w Wieluniu.
– Dzięki burmistrzowi Pawłowi Okrasie i sponsorom mamy jak to organizować. Liczę, że damy radę kiedyś przemienić ten turniej na dwudniową inicjatywę – mówi Grabczak.
Wśród osób działających na rzecz zawodów byli też młodsi. Wiktoria Kupis i Patrycja Adamiak są uczennicami ZS 1 i tego dnia przyjęły rolę sędziów.
– Ogólnie siatkówka jako sport jest fajna lubimy sobie pograć i dość często sędziujemy – mówi Wiktoria.
– Dzięki panu Zygmuntowi Baryczce, który jest naszym wuefistą jesteśmy tutaj. Zapewne on jest większym entuzjastą siatkówki, ale fajne inaczej spędzić wakacyjny dzień – dopowiada Patrycja.
Zawodnicy podzieleni na dwuosobowe drużyny zjechali się również z innych miast specjalnie by pograć tego dnia na piasku.
Tak było w przypadku dwóch Konradów.
– Zacząłem grać z moim partnerem, również Konradem i złapałem bakcyla. Studiowałem pięć lat w Łodzi i tam poznałem na rozgrywkach akademickich kolegę i tak co roku rozegramy kilka meczy wspólnie – mówi Konrad Pałyga.
– Jest to bardzo fajny sport. Przyjemny rekreacyjnie i jest fajnym sposobem na spędzanie czasu – dopowiada jego partner drużynowy Konrad Felisiak. Mimo, że obaj mieszkają na co dzień od siebie w odległości prawie 100 km, to i tak dają radę spotykać się na wspólne mecze.
Tego dnia zajęli również miejsce na podium jednak niepokonani kazali się Tomasz i Daniel Białek.

 

I  miejsce – Białek Tomasz/ Białek Daniel
II miejsce –  Pałyga Konrad/Felisiak
III miejsce – Łoś Adam / Kaczmarski Krystian.