Przejazd motocyklistów zakończony tragedią

W zderzeniu motocykla z samochodem to właśnie kierujący jednośladem najczęściej pozostaje na przegranej pozycji. W takim przypadku, nawet pozornie niegroźna kolizja może zakończyć się tragedią. Zdarzenie, do którego doszło w ostatni weekend pod Kleszczowem, zostało okupione najwyższą ceną.


Tragiczny w skutkach wypadek miał miejsce na drodze łączącej Czyżów i Kleszczów. Do zdarzenia, w którym uczestniczył samochód osobowy i motocykl, doszło w sobotę 5 sierpnia, około godziny 12:20.
Zderzenie nastąpiło w momencie, gdy motocyklista wyprzedzał samochód osobowy, prowadzący kolumnę jednośladów. Kierowca Toyoty nie zachował należytej ostrożności, skręcając w lewo.
– Kierujący samochodem marki Toyota, podczas manewru skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa wyprzedzającemu go w tym czasie motocykliście. Motocykl uderzył w samochód, który zaczął skręcać. Kierujący Toyotą był trzeźwy – mówi asp. sztab. Piotr Rokita.
Wypadek miał tragiczne konsekwencje. Motocyklista poniósł śmierć na miejscu, a pasażer Toyoty, mieszkaniec Piekar w gminie Sulmierzyce, w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala. Policja potwierdza, że w chwili zderzenia, poszkodowany zajmował miejsce w bagażniku samochodu, skąd miał filmować przejazd kolumny jednośladów. Motocykl ze sporym impetem uderzył w tylny narożnik „osobówki”, w wyniku czego operator wypadł z pojazdu. Okazało się, że odniesione przez niego obrażenia okazały się na tyle rozległe, że konieczne było natychmiastowe przetransportowanie go do szpitala.
– Poszkodowany został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Łodzi – informuje Piotr Rokita.
Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo pod nadzorem prokuratury. Jest jeszcze zbyt wcześnie na postawienie zarzutów, jak informuje asp. sztab. Rokita, wciąż jeszcze pozostało wielu świadków do przesłuchania, którzy mogą pomóc w ustaleniu wszystkich okoliczności tragicznego wypadku.
Pasażer Toyoty, współpracownik SolParku, przebywa pod opieką lekarzy ze Szpitala im. Mikołaja Kopernika. Mężczyzna przeszedł poważną operację, ale jego stan nadal jest poważny. Pilnie potrzebna jest krew, którą można oddać w dowolnym punkcie krwiodawstwa lub podczas akcji, która odbędzie się w piątek 11 sierpnia, w Lgocie Wielkiej.
Motocyklista, który poniósł śmierć w wypadku, był jednym z założycieli klubu Białe Kruki Bełchatów. Żaden z pytanych przez redakcję „Kulis…” klubowiczów nie chce się wypowiedzieć na temat sobotniej tragedii, ich żal wciąż jeszcze jest zbyt świeży, żeby móc wracać myślami do feralnego przejazdu, który kosztował życie ich przyjaciela.

fot.: KPP Bełchatów