Opłakane skutki burzy

Tysiące połamanych drzew, zniszczone samochody, uszkodzone posesje – oto tylko niektóre skutki nawałnic, które w ostatnim czasie nawiedziły Polskę. Siły natury nie oszczędziły też powiatu wieluńskiego i miejscowości ościennych.


Czwartek, 10 sierpnia, był dla strażaków z PSP Wieluń bardzo pracowity. Z powodu nawałnicy, jaka przeszła przez powiat wieluński, musieli interweniować 20 razy.
– W większości były to wyjazdy do połamanych konarów i gałęzi – mówi Maciej Dura, rzecznik prasowy PSP Wieluń.
– Jeździliśmy praktycznie po całym powiecie – dodaje.
Tego dnia, głównym zajęciem strażaków było usuwanie konarów i drzew z miejsc przejazdowych. Silny wiatr powalał drzewa i łamał gałęzie, które uszkadzały ogrodzenia i dachy.
– Interweniowaliśmy przy dwóch uszkodzonych dachach w Dolinie Czernickiej i Czernicach – mówi Dura.
W dolinie Czernickiej wiatr oderwał 30 metrów kwadratowych pokrycia ze stodoły, zaś w Czernicach – 50 metrów kwadratowych z budynku gospodarczego. Strażacy musieli zabezpieczyć miejsce zdarzenia i pokryć je plandekami ochronnymi, by w razie opadów woda nie uszkodziła mienia.
Wieluń też nie wyszedł bez szwanku w walce z nawałnicą. Strażacy, usuwając uszkodzenia spowodowane przez burzę, zablokowali na pewien czas ul. 3 Maja.
W Bieńcach (gmina Pątnów) uderzenia pioruna doprowadziły do podpalenia słomy, przez co spłonęły dwa bale.
16 sierpnia ucierpiał też kościół w Czarnożyłach. Na szczęście w tym przypadku zniszczenia były mniejsze.
– Blacha była oderwana na wysokości około 23 metrów. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca i przymocowaniu uszkodzonego poszycia, o powierzchni około pięciu metrów kwadratowych – informuje Dura.
Siły natury z wyjątkową intensywnością uderzyły w miejscowości powiatu wieruszowskiego.
– 11 sierpnia odnotowaliśmy 15 zdarzeń, związanych z nawałnicą. Były to poprzewracane drzewa oraz zalane ulice i posesje. Najwięcej szkód nawałnica wyrządziła w mieście i gminie Wieruszów. Nieprzejezdna była droga wojewódzka nr 450, z dwóch powodów. Pierwszy to zalane skrzyżowanie ulic Mirkowskiej i Teklinowskiej. Jest to newralgiczny punkt, gdzie bardzo często dochodzi do zalań. Drugi powód – w miejscowości Kuźnica Skakawska, piorun uderzył w potężny dąb, który przewrócił się i zatarasował przejazd – mówi młodszy brygadier Dariusz Górecki, oficer prasowy KP PSP w Wieruszowie.
Wieruszowscy strażacy interweniowali też w dwóch zdarzeniach, związanych z przygnieceniem samochodów przez złamane konary. Na szczęście, straty ograniczyły się wyłącznie do szkód materialnych. Ze skutkami nawałnic walczyło 12 zastępów straży pożarnej.
Nie ucierpiał natomiast powiat pajęczański, który właściwie w całości został ominięty przez szalejącą burzę. Jak informuje Leszek Marszał, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pajęcznie, do tamtejszej jednostki nie wpłynęło ani jedno zawiadomienie w związku z pogodą, która na terenie ościennych powiatów wyrządziła niemałe spustoszenie.
– U nas nic się nie działo, w związku z czym nie było wezwań – informuje Marszał

Grażyna Kita
grazyna@kulisy.net

Artur Białek
artur@kulisy.net