Wakacje za grosze – autostopem

Nie potrzeba wiele pieniędzy, żeby podróżować. Dzięki autostopowi marzenia są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wie o tym doskonale Kamil Płuska z Wielunia.
Autostop jest najtańszym środkiem transportu na świecie. Można za darmo pojechać tak naprawdę wszędzie, gdzie jeżdżą samochody. Jeżeli ktoś ma wiedzieć o tym dużo, to jest to 20-letni Kamil Płuska, mieszkaniec Wielunia, który w ten sposób zwiedził całą Polskę, Słowację, Litwę, Białoruś oraz Czechy. Zgodził się zdradzić ”Kulisom…” sekrety jak robić to skutecznie.

Dlaczego autostop?

Podróż autostopem to nie tylko ogromna oszczędność finansów. Jest to świetna okazja do kontaktu z ludźmi, tworzącymi społeczność miejsca, w którym aktualnie jesteśmy. Daje to możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat danego regionu. Osoby, które ,,zabierają” przeważnie są to bardzo pozytywni ludzie i można się pośmiać przez co podróż każdej ze stron upływa milej. Przeważnie gdy jedziemy swoim samochodem to zaczynamy się bawić dopiero gdy zajedziemy na miejsce. W przypadku autostopu przygoda zaczyna się jak tylko wyjdziemy z domu.

Jak zacząć?

Dla kogoś, kto nigdy nie jechał, najgorszy będzie ten pierwszy raz. Wystarczy się przełamać. Ważna jest również cierpliwość. To istna loteria. Czasami czeka się na poboczu lub przystanku 2 minuty a czasem nawet kilka godzin. Na szczęście przeważnie nie trwa to zbyt długo. Warto pamiętać o tym, żeby wybierając miejsce znaleźć takie by kierowcy pojazdów mogli się wygodnie i bezpiecznie zatrzymać. Wyciągamy kciuk lub pokazujemy karton z czytelnie napisaną nazwą miejscowości, do której chcemy się dostać i w drogę.

Co zabrać w podróż?

Kamil radzi,że bagaż który bierzemy powinien być możliwie jak najmniejszy. Powodem tego jest fakt, że prócz odpoczynków i czasu spędzonego w samochodzie będziemy prawie cały czas go mieć na plecach. Zabieramy tylko najważniejsze rzeczy. Jakie? Kamil dostosowuje bagaż w zależności od tego gdzie i na jak długo się udaje. Przykładowo na 4 dni w góry zabrał duży plecak (70 l) drugi mniejszy (20 l), karimatę, śpiwór, namiot(w zależności gdzie mamy zamiar nocować) aparat i przewodniki (opcjonalnie) apteczka, menażka, ładowarka samochodowa albo jeszcze lepiej powerbank, mapy (najlepiej ściągnąć na telefon), paszport, dowód, ubezpieczenie, markery (czarne by móc napisać na kartonie nazwę miejscowości do której chcemy się udać). O karton nie ma się co martwić, bo zawsze znajdzie się sklep który za darmo jakiś odda. Do tego kosmetyczka, nóż uniwersalny, ubrania(odpowiednio do pogody),czapka lub chusta, latarka. Są to rzeczy, które Kamil zawsze poleca przy sobie mieć.

Bezpieczeństwo

Nasz autostopowicz zwraca uwagę na to, że zawsze trzeba ufać swojemu przeczuciu. Jeżeli czujemy, że coś jest nie tak, to powinniśmy się wycofać. Jeżeli natomiast już znajdujemy się w aucie a kierowca zachowuje się podejrzanie to należy zacząć symulować wymioty. Warto mieć przy sobie gaz pieprzowy w ramach samoobrony. Jednak ja sam(również podróżowałem po Polsce stopem) jak i Kamil nigdy nie mieliśmy sytuacji w której ta wiedza by nam się przydała. Są to sytuacje, które zdarzają się niezwykle rzadko i nie powinno się nimi przesadnie przejmować bo nie można się bać ludzi i w ogóle nie wychodzić z domu.

O czym warto pamiętać

– Naprawdę warto zadbać o schludny ubiór – radzi Kamil. – Jeżeli jesteśmy ładnie ubrani, mamy zdecydowanie większe szanse na to, że ktoś się zatrzyma – argumentuje. Dodatkowo elementy takie jak karimata przypięta do plecaka i wspomniany karton z wyraźnym napisem miejscowości docelowej zasadniczo zwiększają wiarygodność. Uśmiech i pozytywne nastawienie potęgują szanse na sukces.
– Staramy się unikać kursów, które mogłyby nas wywieźć gdzieś na autostradę lub drogi ekspresowe, ponieważ jeżeli już się tam znajdziemy i będziemy łapać stopa, a policja zauważy to czeka nas mandat 50 zł, a jeżeli ktoś się zatrzyma, żeby nas poratować, to ta osoba dostanie 300 zł mandatu – ostrzega Kamil.
Gdy już musimy jechać taką drogą, bo innej nie ma, dobrze jest się skonsultować z kierowcą, żeby wysadził nas na MOP-ie (stacji postojowej) albo na stacji benzynowej i tam możemy pytać i na pewno ktoś będzie jechał w kierunku, w którym chcemy jechać. Jest to bardzo skuteczne, bo nawiązujemy relację z kierowcą i jeżeli rzeczywiście jedzie tam gdzie chcemy to się zgodzi. Warto wtedy patrzeć na tablice rejestracyjne czy czasem nie są z miasta, do którego jedziemy. Występuje wtedy ogromne prawdopodobieństwo, że akurat wraca do domu i się zabierzemy.

Dobre imię autostopu

– Dobre imię jest niszczone przez ludzi, którzy nie dbają o higienę – mówi Kamil.
Z brudasami nikt nie chce przebywać. Nie ma żadnych wymówek. Są prysznice na stacjach, można się wykąpać nawet jak się kupi baniak wody.
– W czystym jeziorze też można – podpowiada nasz rozmówca. – Są chusteczki nawilżane, antyperspiranty.
Dodatkowo trzeba mieć podstawową kulturę osobistą i mieć szacunek do osób, które chcą pomóc i zabierają. – Zawsze się dziękuje – podkreśla Kamil.

***
Nasza Wyprawa
Raz nawet sam wybrałem się z Kamilem na wyprawę. Z nim można poczuć pozytywną energię. Niezwykle ważne w takich podróżach jest posiadanie w sobie samych pozytywnych myśli i nie zrażanie się, gdy przez dłuższą chwilę nikt się nie zatrzyma, bo przyjazna dusza zawsze się trafi. Udało nam się bez przeszkód w jeden dzień zajechać do Zakopanego. Podziwialiśmy zapierające dech w piersiach krajobrazy górskie. Wieczorem byliśmy w Nowym Targu, gdzie rozbiliśmy obozowisko. Jeżeli decydujemy się na nocleg w namiocie, zawsze trzeba pamiętać o bardzo ciepłym ubiorze, bo noce, mimo że za dnia może być gorąco, potrafią być naprawdę zimne o czym sami się przekonaliśmy. Następnego ranka złapaliśmy kolejną okazję i już o godzinie 9 rano kąpaliśmy się w przepięknym jeziorze Czorsztyńskim. W Nowym Sączu rozdzieliliśmy się i ja pojechałem do domu, a mój kompan udał się nad Solinę w Bieszczady. Moja wycieczka w góry trwała dwa dni i zapłaciłem w jej trakcie tyle, co za jedzenie, które i tak zjadłbym w domu.
Daleka podróż autostopem jest dosyć trudna, ale właśnie dlatego jest taka wspaniała. Pokazuje człowiekowi jak wolny może być. Pokonywanie przeciwności losu dostarcza niezapomnianych wrażeń, a po wycieczce zostają piękne i trwałe wspomnienia.