Gmina bierze się za niechlubną wizytówkę

Wulgarne słowa i rysunki to prawdziwa plaga na przystankach autobusowych. Wandale bez namysłu niszczą wiaty, nie patrząc na koszty, jakie później trzeba ponieść, by młodzież mogła korzystać ze schludnego miejsca oczekując na autobus.

Jeszcze kilkanaście dni temu przystanek w centrum wsi wyglądał obrzydliwie

Jak wymienia wójt Aleksander Owczarek, w ostatnich dwóch latach na terenie Gminy Biała postawionych zostało dziesięć nowych wiat przystankowych: w Młynisku Huby, Brzozie, Białej Rządowej, Kopydłowie, Śmiecheniu, Białej Parceli, Naramicach, Zabłociu.
– Kupowane one były głównie z inicjatywy mieszkańców z funduszy sołeckich. Ich przeciętna wartość wynosi ok. 3 – 3, 5 tys. zł. Wiaty służyć mają przede wszystkim dojeżdżającym dzieciom do szkół. Kłopotem dla gminy jest utrzymanie estetyki i czystości tych miejsc przystankowych. Zdarzają się przypadki bezmyślnego niszczenia czy malowania wiat- nie ukrywa wójt Owczarek.
Jak dodaje, gmina średnio raz w tygodniu dokonuje sprzątania tych przystanków. Niestety, często zdarza się tak, że trzeba ponieść dodatkowe nakłady finansowe np. na odmalowanie czy naprawę wiat.

Gmina zadbała, aby znów było to miejsce przyjemne dla oka. Pytanie tylko, jak długo ten stan się utrzyma

-Takie przypadki miały miejsce w miejscowości Poręby, Góry Świątkowskie czy ostatnio w Białej Rządowej. Niestety nowa wiata w Białej Rządowej po stronie północnej została pomalowana napisami farbą z aerozolu i przezroczyste płyty muszą zostać wymienione, co nie jest już małym wydatkiem- mówi Aleksander Owczarek.
Niedawno też został uszkodzony przystanek w Rososzy. Miało to miejsce podczas kolizji. Jednak sprawca tego zdarzenia, mieszkaniec gminy Lututów, przywrócił wiatę przystankową do stanu sprzed wypadku na własny koszt.