Oddali hołd spracowanym rękom rolnika

Pogoda, mimo że wietrzna, zdawała się 27 sierpnia być zamówiona. Słońce towarzyszyło dożynkom gminno-parafialnym w Czarnożyłach, które w tym roku postawiły nie tylko na ludową nutę, ale także wprowadziły trochę świeżości w tradycyjny repertuar.

Korowód dożynkowy po mszy świętej przemaszerował w towarzystwie orkiestry dętej na teren rekreacyjno-sportowy, gdzie czekały już stoiska gastronomiczne, a także kolorowe atrakcje dla najmłodszych.
Części oficjalnej towarzyszyły przemówienia, dzielenie pierwszym, tegorocznym chlebem i prezentacja wieńców dożynkowych.
– Oddaję hołd spracowanym rękom polskiego rolnika, tym rękom, które z trudnej, ciężkiej ziemi wydobywały chleb dla kraju, a w chwilach zagrożenia były gotowe tej ziemi strzec i bronić – cytował słowa św. Jana Pawła II podczas dożynek wójt Czarnożył Andrzej Modrzejewski.
– Te słowa podkreślają i pokazują jak ciężka i odpowiedzialna jest praca rolnika. Dzisiejsze święto podsumowuje cały trud jaki rolnik wkłada w nią – dopowiadał podczas wystąpienia włodarz.
Nad całością pieczę sprawowała dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Joanna Kałdońska przybliżając widzom kolejne atrakcje i pilnując by do samego końca wszystko się udało.
Po części oficjalnej nastąpił moment, na który zapewne większość gości czekała.
Zespół ludowy Opojowianie i Czarnożylska Orkiestra Dęta, występy dzieci, młodzieży, muzyczne niespodzianki, a także zespół Ostrowiacy i kapela podwórkowa z Ostrówka umilali czas uczestnikom dożynek.
Wśród artystycznych nowości był kabaret z Gromadzić, który swoje początki miał 8 marca.
Za sceną i na stoisku działaczy aż wrzało. Nie tylko z powodu domowych wyrobów, ale także tremy jaką mieli przed wyjściem na scenę.
– Denerwujemy się bardzo, ponieważ dzisiaj występujemy ze skeczem „Rolnik szuka żony”. Liczymy, że się spodoba – mówi radna z Gromadzić Jolanta Krysztfińska.
– Temat trochę związany z dożynkami, ponieważ opowiada o historii rolnika, który szuka żony. Zgłosiły się dziewczyny z miasta, które na własnej skórze mogą poczuć jak wygląda życie na wsi. Tutaj widownia jest liczniejsza, niż ta podczas występu 8 marca, ale liczymy na dobry odbiór – dopowiada radna. I taki właśnie był. Widownia była zachwycona wesołym podejściem do temu i przedstawieniem go.
Obok sceny również cały czas coś się działo. Dzieci bawiły się na dmuchańcach, a trochę starsi goście próbowali domowych wypieków.
– Miałyśmy drożdżowe ciasto i królewiec, a także sernik oraz jabłecznik. Najszybciej poszła drożdżówka. Wszystkie wypieki były domowe – mówi Krystyna Chrobot z Koła Gospodyń Wiejskich z Raczyna, których stoisko było pierwszym stołem w korowodzie lokalnych wystaw wypiekowych.
Stowarzyszenie „Aktywni Razem” z Czarnożył postawili na słone dania, chociaż ciast nie pominęli.
– My mamy flaczki, a także bigos z młodej kapusty, na ostro. Tradycyjnie przygotowałyśmy chlebek ze smalcem i kaszankę na gorąco. – mówi Anna Bednarek.
Aleksandra Bednarek przyjechała z Wydrzyna. Na swoim stanowisku wraz z koleżankami smarowały chleb czerwonym smalcem.
– Jest niezwykły bo dodatkowo posiada nasiona słonecznika, dyni i czerwoną paprykę – mówi kobieta.
Obok młodzież chętnie brała hot-dogi, a także zapiekanki.
– Chciałyśmy zrobić dla młodych coś nowoczesnego, a dla starszych ciasta – mówi Anna Grobelna z KGW Opojowice.
– Mamy także pyszne, czekoladowe babeczki i serniki. Takie spotkania jak dzisiaj podtrzymują tradycję. To, że nam się chce szykować, a ludziom przychodzić świadczy tylko o tym, że tak powinno być – dopowiada Grobelna.
Uczestnicy chętnie korzystali ze wszystkiego co przygotowali organizatorzy. Dożynki są też okazją do spędzenia niedzieli rodzinnie i na świeżym powietrzu.
– Mam rodzinę obok siebie i jestem szczęśliwy. Zawsze mi się podoba na dożynkach. Dla nas rolników jest to święto podbudowujące na duchu – mówi Jacek Siwik z Czarnożył podkreślając, że na co dzień nie ma rolnik święta, bo codziennie trzeba doglądać upraw czy hodowli.
Nie tylko mieszkańcy Czarnożył przyjechali na uroczystość
– Bardzo fajnie się bawię. Najlepiej mi smakował sernik. Wszystko mi się podoba, wieńce, oprawa muzyczna i występy – mówi Barbara Banaś z Leniszek.
Na imprezie nie zabrakło także konkursów, a całość zakończył występ gwiazdy wieczoru, zespołu folkowego Toporki oraz dyskoteka pod gwiazdami.