Wojewoda zaopiniował uchwałę o sprzedaży szkoły

Wygląda na to, że budynek po Szkole Podstawowej w Starych Gajęcicach na razie nie zostanie sprzedany. Decyzją Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, uchwała podjęta przez Radę Miejską została uznana za niezgodną z prawem., a co za tym idzie – za nieważną.


Placówka edukacyjna w Starych Gajęcicach odeszła do historii w 2012 roku. Od tego czasu, grupa mieszkańców wsi oraz radnych, z Jadwigą Krysztofek na czele, robi co tylko się da, aby w murach szkoły znów rozbrzmiał dzwonek informujący o rozpoczęciu lekcji. Niestety, 30 czerwca, na mocy uchwały podjętej przez większość Rady Miejskiej, zapadła decyzja o sprzedaży obiektu.
Czerwcowe obrady zostaną zapamiętane jako wyjątkowo burzliwe. Temat placówki w Starych Gajęcicach wzbudza wiele emocji już od pięciu lat, a w momencie, kiedy należało zadecydować o przyszłości budynku, te niejednokrotnie brały górę. Przeciw sprzedaży szkoły stanęło wówczas kilku radnych, a każdy z nich przedstawił cały szereg argumentów, przemawiających za niepodejmowaniem uchwały.
– Chcę złożyć formalny wniosek o użyczenie tej działki stowarzyszeniu, fundacji bądź osobie fizycznej, z przeznaczeniem na funkcjonowanie w tym miejscu szkoły podstawowej. Szkoła zaczęłaby tam działać i to całkiem sprawnie, ale to jest już kwestia woli państwa radnych. Ja, żebym nie była gołosłowna, chcę dołączyć do protokołu 160 podpisów mieszkańców Starych Gajęcic i Janek, którzy są takiego samego zdania – podnosiła wówczas Jadwiga Krysztofek, radna i sołtys Starych Gajęcic.
Z kolei Leszek Janeczek stawiał pod znakiem zapytania zgodność zbycia nieruchomości i obowiązujących przepisów prawa. Wygląda na to, że radny nie mylił się w tym temacie.
4 sierpnia, w trybie rozstrzygnięcia nadzorczego, wojewoda stwierdził nieważność podjętej uchwały. Jak wynika z treści uzasadnienia, w tym przypadku naruszona została zasada jawności, obowiązująca przy gospodarowaniu nieruchomościami gminnymi. Zgodnie z przepisami prawa, właściwy organ, w tym przypadku Urząd Gminy i Miasta Pajęczno, zobowiązany jest do sporządzenia wykazu nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży, oddania w użytkowanie wieczyste, użytkowanie, najem lub dzierżawę. Taki dokument powinien być wywieszony na okres 21 dni w siedzibie urzędu, a informacja na ten temat – podana do publicznej wiadomości. W przypadku budynku szkoły w Starych Gajęcicach, obowiązek ten nie został dopełniony. W związku z tym, wojewoda uznał, że doszło do rażącego naruszenia prawa, a uchwała niezgodna z prawem nie może być uznana jako ważna.
– Stosownie do art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, uchwała organu gminy sprzeczna z prawem jest nieważna. O nieważności uchwały w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały – czytamy w uzasadnieniu.
Czy to oznacza, że szkoła nie trafi „pod młotek”? Cóż, stwierdzenie nieważności uchwały na razie uniemożliwia sprzedaż budynku, ale na jak długo? Dariusz Tokarski nie zgadza się z treścią rozstrzygnięcia i zapowiada, że sprawa zostanie skierowana na drogę sądową.
– Wszystko było dobrze, a nagle okazuje się, że coś jak nie tak. Po rozmowie z Urzędem Wojewódzkim, będziemy chcieli skierować sprawę do sądu, żeby mieć jasne rozstrzygnięcie. Myślę, że to rozstrzygnięcie nie tylko dla nas, ale i dla innych gmin, bo z tego co wiem, w okolicy wszyscy postępują w ten sam sposób. Nie wiem, co mogło być nie tak w tej uchwale. Jest podjęta uchwała, później następuje wywieszenie do publicznej wiadomości. Jak mogę wywiesić informację o sprzedaży w chwili, gdy nie wiem, jaki będzie werdykt rady? Mało tego, Urząd Wojewódzki zarzuca nam też brak wyceny. Wycenę również robi się po podjęciu uchwały o sprzedaży. Nie znając decyzji rady, zlecenie wyceny mogłoby okazać się wyrzuceniem pieniędzy w błoto – komentuje burmistrz.