Wójt obiecuje nowe place zabaw

Włodarz Kiełczygłowa zapowiada, że już niebawem, najmłodsi mieszkańcy będą mogli skorzystać z nowych, przygotowanych specjalnie dla nich atrakcji. We wrześniu, na terenie gminy powstaną nowoczesne place zabaw, których tak bardzo brakuje w mniejszych miejscowościach.


O nowe place zabaw prosili sami mieszkańcy gminy, dla których brak miejsca, gdzie ich pociechy mogłyby beztrosko spędzać czas, stanowi niemały problem. Rzeczywiście, o ile w samym Kiełczygłowie nie brakuje takich obiektów, to w pozostałych miejscowościach sytuacja wygląda zgoła inaczej. Włodarz dostrzega problem i obiecuje, że już niebawem ta niekomfortowa sytuacja ulegnie znaczącej poprawie.
– Rodzice kilkukrotnie przypominali mi, że liczy się nie tylko Kiełczygłów, ale też pozostałe miejscowości z terenu gminy. Zawsze staram się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i przyznaję, że takie obiekty są bardzo potrzebne – mówi Kazimierz Jędrzejski.
Pierwszy z dwóch zapowiadanych obiektów stanie w Obrowie, na placu wiejskim przy remizie, natomiast drugi – w Hucie, również na placu OSP. Każdy ma kosztować 20 tysięcy złotych. Jak zapowiada włodarz, za taką kwotę można zbudować plac zabaw, wyposażony w wiele ciekawych urządzeń.
Znaczna część kwoty, przeznaczonej na inwestycje, pochodzi z dotacji udzielonej gminie Kiełczygłów przez sąsiada.
– 30 tysięcy złotych pochodzi z dotacji, którą otrzymaliśmy z gminy Rząśnia. Rada Gminy podjęła decyzję, że trzeba wspomóc sąsiednią gminę. Złożyliśmy pismo z prośbą o dofinansowanie, a gmina chętnie udzieliła nam wsparcia. Dołożyliśmy 10 tysięcy z własnych środków. Na każdy plac przeznaczamy po 20 tysięcy. Mamy już wybraną firmę, która podejmie się budowy, a która jednocześnie jest producentem urządzeń. Będzie to ta sama firma, która wcześniej budowała dla nas place zabaw w Kiełczygłowie, więc o wykonanie jestem spokojny – mówi Jędrzejski.
– Dziękuję gminie Rząśnia za przekazaną dotację. Mam pewność, że dzięki udzielonemu wsparciu, uda nam się wywołać szeroki uśmiech na buziach wielu dzieci – dopowiada.
W tym miejscu warto przypomnieć, że obie gminy wspomagają się nie od dziś. Jak przypomina Jędrzejski, w czasach, w których dziś zamożny sąsiad nie mógł jeszcze pochwalić się obecnym statusem, to Kiełczygłów pomagał Rząśni.
– Jeszcze przed czasem kopalnianym, jak ja to nazywam, gmina Rząśnia znajdowała się w innej sytuacji finansowej. Wówczas nie posiadała własnego przedszkola. Wtedy kilkoro tamtejszych dzieci, korzystało z przedszkola w Kiełczygłowie – wspomina wójt.
– Czasy tak się zmieniły, że teraz my potrzebujemy pomocy od naszego sąsiada. Złożyliśmy w tej sprawie stosowne pismo i ku mojej ogromnej radości, Rada Gminy Rząśnia pozytywnie ustosunkowała się do naszej prośby – kontynuuje swoją wypowiedź.
Budowa placów zabaw rozpocznie się w połowie przyszłego miesiąca. Jak twierdzi wójt, na przełomie września i października mali mieszkańcy będą mogli korzystać z nowych atrakcji.