Smakoszom chrzanu deszcz nie straszny

13 września 2017
189 Views

Pomimo niesprzyjającej pogody Wojewódzkie Święto Chrzanu odwiedziły tłumy mieszkańców oraz przyjezdnych. Koła Gospodyń z okolicznych gmin zachęcały do spróbowania przygotowanych przez siebie potraw. Gorący żurek, zupa chrzanowa czy też inne smakołyki cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem. Nie zabrakło także gotowania na wizji jak i występów lokalnych wykonawców oraz gwiazdy wieczoru- zespołu Brathanki.

Wojewódzkie Święto Chrzanu, pomimo kiepskiej pogody, bez dwóch zdań po raz kolejny można zaliczyć do udanych. Na imprezie pojawiło się sporo osób zainteresowanych przede wszystkim smakołykami przygotowanymi przez lokalne koła gospodyń. W trakcie święta zorganizowany został konkurs na najdłuższy, najokazalszy a także najgrubszy korzeń chrzanu.
– Do konkursu wpłynęło po 15 zgłoszeń na każdą kategorię – mówi Alicja Kopeć z Urzędu Gminy w Osjakowie.
Nie zabrakło oczywiście warsztatów kulinarnych. Na scenie natomiast prezentowały się zespoły ludowe. Swój koncert dał „Zespół z nazwą” oraz gwiazda wieczoru- Brathanki.
Tymczasem na licznie przygotowanych stoiskach panie zachęcały do skosztowania lokalnych smakołyków.
– Na degustację przygotowałyśmy chleb z pastą z jajek i chrzanem, dipy chrzanowe i oczywiście ogórki. Pomimo pogody goście dopisuję. Jest ich coraz więcej- mówi Iwona Marciniak z Koła Gospodyń Wiejskich w Czernicach.
Panie z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Osjakowskiej, w pięknych wiankach na głowie rozgrzewały zziębniętych spacerowiczów pysznymi polędwiczkami z chrzanem i nie tylko.
– Dużo gości do nas zagląda, ponieważ mamy piękny wystrój stanowiska i oczywiście dużo znajomych. Przygotowałyśmy pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem. To już taka nasza tradycja. Mamy również zapiekanki, polędwiczkę z chrzanem i oczywiście sam chrzan. Jest także pyszne ciasto, kawa i herbata. Także na stanowisku jest tu wszystko to, czego i dusza i ciało zapragnie – zapewnia Barbara Domagała, członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Osjakowskiej
Stoisko gminy Siemkowice w tym roku przygotowały panie z Lipnika. Częstowały one chlebem ze smalcem i pyszną chrzanówką. Nie zabrakło oczywiście serdeczność gminy.
Wieść o pierogach z kaszą gryczaną, wątróbką i oczywiście sosem chrzanowym rozeszła się po imprezie niczym świeże bułeczki.
– Rozeszła się wieść, że mamy pierogi i dosłownie nie nadążamy ich gotować. Wszystko robimy same, lepimy je z sercem. Nie ma tu żadnej maszynowej pracy. Chyba dlatego tak smakują. Mamy porozwieszane także fotografie z naszej miejscowości, żeby pokazać jej urok. Prezentujemy siebie i naszą miejscowość. – mówi Katarzyna Pruchnik ze Stowarzyszenia Przyjaciół Drobnic.
Panie przygotowały także gulasz chrzanowy w bułeczce.