Stanęli na wysokości zadania

13 września 2017
445 Views

Niedzielne popołudnie upłynęło mieszkańcom gminy Rząśnia w atmosferze doskonałej zabawy, przesyconej duchem tradycji. Święto plonów, które odbyło się w Suchowoli, bez wątpienia należy zaliczyć do udanych.


W kwestii organizacji dożynek, Suchowola może stanowić wzór dla wielu gmin. Ulica, prowadząca przez wieś, została przyozdobiona wspaniałymi dekoracjami, które zachwycały, a w wielu przypadkach – także bawiły do łez.
Na równi z dożynkowymi ozdobami, stały atrakcje, przygotowane przez organizatorów. Uroczystość tradycyjnie rozpoczęła się uroczystą mszą świętą. Po zakończonym nabożeństwie, głos zabrał Tomasz Stolarczyk. W swoim przemówieniu, włodarz podziękował wszystkim przybyłym i zaproszonym gościom. Następnie, z udziałem Teresy Czaińskiej oraz Gabrieli Mularczyk, „dyrektorów” sołectw Suchowola Wieś i Suchowola Majątek, nastąpiło symboliczne przekazanie wieńca dożynkowego Włodzimierz Sarnecki, dyrektorowi KWB Bełchatów.
Następnie starości dożynek, wraz z wójtem, podzielili chleb, którym poczęstowano uczestników uroczystości. W rolę tegorocznych gospodarzy dożynek wcielili się doświadczeni rolnicy z Suchowoli.
– Wraz z mężem i rodzicami, uprawiamy wszystkiego po trochu: różne zboża i ziemniaki – mówi Ewa Brzezowska-Ranos, starościna.
– Ja z kolei uprawiam rośliny paszowe, przede wszystkim kukurydzę. Gospodarstwo prowadzę z rodzicami i z braćmi. Tegoroczne plony należy zaliczyć do średnich. Bywało lepiej, ale nie było najgorzej – mówi starosta dożynek, Piotr Krężel.
Kolejnym punktem programu był występ lokalnej dumy – Młodzieżowej Orkiestry Dętej Gminy Rząśnia. Nie zabrakło też zabawy tanecznej z zespołem Takt. Kulminacyjnym punktem rozrywkowej części uroczystości był koncert dożynkowej gwiazdy – zespołu Sławomir.
Święto rolników to wydarzenie o charakterze rodzinnym, zatem nie zapomniano też o atrakcjach dla najmłodszych mieszkańców gminy. Dzieci tłumnie oblegały pokrytą sztuczną trawą zjeżdżalnię oraz tor, na którym mogły szaleć elektrycznymi samochodzikami.
Nawet niepewna pogoda nie stanowiła problemu dla zgromadzonych. Przelotne opady deszczu nie były w stanie zakłócić doskonałej zabawy. Świadczą o tym relacje zadowolonych gości.
– Dożynki są super. Wszystko mi się podoba, tylko pogoda jest byle jaka. Kiedyś sam miałem pole, uprawiałem zboża. Teraz jestem już na emeryturze – mówi Henryk Strzelczyk z Suchowoli.

fot.: arch. Kulis, arch. urzędu, Sławomir Rajch, Artur Białek