Znów o 4:40 zawyły syreny

– Popatrzcie jak jest ciemno. Wtedy było tak samo – mówił do zebranych prezydent RP Andrzej Duda. – Świadkowie historii to pamiętają, choć pewnie woleliby nie pamiętać…

Barbażyństwo i bandytyzm
Znów o 4:40 zawyły syreny, a ulicę Piłsudskiego w Wieluniu zalały tłumy. Przyszli tu by oddać hołd tym, którzy zginęli podczas bombardowania bezbronnego, śpiącego miasta, 1 września 1939 r.
Dokładnie 78 lat temu, hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę. Pierwsze bomby spadły na szpital. W tym samymy miejscu corocznie odbywają się uroczystości upamiętnieniające wybuch II wojny światowej. Ważność tegorocznych wzmocnił fakt obecności prezydenta RP Andrzeja Dudy. To pierwszy w historii prezydent, który wziął udział w porannych obchodach w Wieluniu.
– Wieluń nie jest symbolem bohaterstwa, jest symbolem bestialstwa, niemieckiego bestialstwa – mówił podniosłym głosem prezydent Duda. – Złamania konwencji międzynarodowej. Zaatakowania w zdradziecki sposób, bez żadnego ostrzeżenia, zwykłych śpiących ludzi. (…) Zbombardowanie śpiącego miasta to nie jest wojna. To jest barbarzyństwo i bandytyzm. Dzisiaj nazwalibyśmy to atakiem terrorystycznym! (…) Ponad 30 milionów cywilów zginęło w trakcie II wojny światowej, prawie sześć milionów z nich było obywatelami polskimi – przypomniał prezydent.
Andrzej Duda mocno akcentował, że za bombardowanie Wielunia dotychczas nikt nie został ukarany.
– Owszem duża część spośród pilotów, którzy bombardowali Wieluń, zginęła podczas II wojny, ale byli i tacy, którzy przeżyli wojnę i później spokojnie, aż do zwykłej, naturalnej śmierci, mieszkali sobie za naszą zachodnią granicą. I co? I co pozostaje? – pytał prezydent.
– Dwie rzeczy, niezwykle ważne, jeżeli chce się żyć normalnie, w normalnym świecie. Przede wszystkim pamięć, ta jest niezwykle ważna – mówił. – A także przebaczenie i zadośćuczynienie.
Andrzej Duda dobitnie wypowiedział się na temat przeinaczania historii.
– Trzeba wiedzieć i pamiętać kto był ofiarą, a kto mordercą. Nie wolno dopuścić do tego by ta prawda, elementarna prawda, była zamazywana… – akcentował.

Aktorzy chodzili po ścianach
Stałym elementem obchodów jest inscenizacja przygotowywana przez Wieluński Dom Kultury. Tym razem widzom zaproponowana została nowa forma artystyczna. Aktorzy występujący w przedstawieniu dosłownie chodzili po ścianach. Wrażenie mogły robić także postaci pojawiające się jako cienie w oknach budynku. W punkcie kulminacyjnym błogi spokój przerwał przerażający krzyk człowieka z czarną flagą, stojącego na dachu. Dokładnie o 4.40 zawyły syreny, a z okien wydobywał się dym.

Chwała bohaterom
Jak co roku, w trakcie obchodów, nie mogło zabraknąć świadków bombardowania Wielunia i dziesiątek honorowych gości, których nie sposób wymienić.
Imprezie towarzyszyło przekazanie ”ognia pokoju i pojednania”. Już trzeci raz, młodzież z Wielunia pobiegła w III Biegu Pamięci, pokonając trasę o długości 110 km z lotniska w Polskiej Nowej Wsi pod Opolem, skąd startowały samoloty 1 września 1939 do ataku na Wieluń.
Po salwie honorowej pod pomnikiem upamiętniającym ofiary bombardowania delegacje złożyły 30 wieńców.

Pamięć o bombardowaniu nie umiera
Elżbieta i Anna Marcinkowskie (nazwisko rodowe) urodziły i wychowały się w Wieluniu. Teraz, by wziąć udział w głównych obchodach musiały przejechać kilkadziesiąt kilometrów.
– Wspaniałe uroczystości – zachwyca się Elżbieta. – Nasz tata na szczęście przeżył to bombardowanie 1 września 1939 r. – wspomina, nie kryjąc wzruszenia.
Najbardziej poruszającym elementem obchodów, dla pań zagadniętych przez dziennikarzy ”Kulis …”, była przemowa Andrzeja Dudy.
– Nasz prezydent ujął to bardzo ładnie. Jego wystąpienie zrobiło na nas wielkie wrażenie – mówi Anna.
– Pierwszy raz widziałam też tak efektowne widowisko – dopowiada Elżbieta.
Dla obu pań bardzo ważne jest, by Wieluń zajmował istotne miejsce w historii Polski i świata.
– Nie powinno być tak, że się podaje się nieprawdę w podręcznikach do historii czy serwisach informacyjnych. To tu spadły pierwsze bomby, rozpoczynajace II wojnę światową, nie na Westeplatte – ucina.
Witold Jochemski na obchody rocznicowe przyleciał z Francji, gdzie obecnie mieszka.
– Moi rodzice mieszkali pod Wieluniem – opowada. – Każdego roku przyjeżdżam na te uroczystość i muszę powiedzieć, że tegoroczna została wspaniale zorganizowana – zaznacza Jochemski.
Kazimiera Wolniewicz doskonale pamięta ten czas. W przeddzień bombardowania jeden z policjantów miał jej powiedzieć, żeby razem z rodzicami czym prędzej opuściła miasto, bo wojna wisi na włosku.
– To był czwartek, przyniosłam mu do starostwa obiad – opowiada. – Potem dowiedziałam się, że zginął – dodaje łamiącym się głosem.
Historii takich jak ta i wspomnień jest wiele, choć niestety żyjących świadków tragicznych wydarzeń w Wieluniu każdego roku ubywa…

Sławomir Rajch
Bartosz Jarosławski

Są w dziejach świata: miejsca, daty i wydarzenia, które na zawsze przechodzą do historii ludzkości i zostają w naszej pamięci.
1 września 1939r o godz. 4.40 ludobójczy nalot niemieckiego Luftwaffe zamienił 75% miasta w ruiny, a 1200 cywilnych, bezbronnych mieszkańców zapłaciło cenę najwyższą. Ten dzień, Ci ludzie i to miasto na trwałe zapisał się w historii ludzkości i na zawsze pozostanie w naszej pamięci … Wielka wojna wzniecona przez Niemiecką III Rzeszę, która rozpoczęła się tego historycznego poranka zapoczątkowała okres, który był świadkiem wielkiej tragedii dla milionów osób, przede wszystkim bezbronnej ludności cywilnej, ale była także czasem wielkiego heroizmu … Mówiąc o heroizmie, mam na myśli choćby bohaterskich obrońców Westerplatte, którzy przez 7 dni bohatersko walczyli będąc w sytuacji beznadziejnej …
W ostatnich kilku latach w niektórych zachodnich środkach masowego przekazu, pojawiają się głosy mówiące o polskich obozach zagłady. My dzisiaj 1 września 2017r z Wielunia – miasta uświęconego krwią 1200 męczenników wieluńskich, w obecności świadków tamtej tragicznej nocy i kombatantów, którzy walczyli o wolność ojczyzny, a także w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej – Pana Andrzeja Dudy, mamy prawo…mamy obowiązek, głosić prawdę historyczną. Prawdę, że to Polska była ofiarą drugiej wojny światowej, a nie agresorem !!! To jest testament, który zostawiło nam 6 mln poległych w całej wojnie obywateli II Rzeczypospolitej…
1 września 1939r najeźdźca niemiecki odebrał nam niepodległość i suwerenność. 17 września uczynił to także najeźdźca sowiecki. Mimo, że agresorzy złamali granicę naszego państwa, zniszczyli nasze miasta i wioski, rozbili struktury państwa to nie złamali w nas nigdy ducha wolności i godności. Ten duch oraz dekady późniejszej walki sprawił, że odrodziła się wolna i niepodległa Polska, a z prochów tej tragicznej nocy odrodziło się także to piękne i kochane przez nas miasto;
Miasto dumne ze swojej historii,
Miasto świadome swojej wartości,
Miasto w którym mieszkają kreatywni, inteligentni i pracowici ludzie, którzy ciężką pracą tworzą na nowo bogactwo tej ziemi, spłacając tym samym dług wdzięczności wobec tych, którzy ponieśli śmierć na ołtarzu umiłowanej przez nas wszystkich Ojczyzny.

Niech Bóg Błogosławi Polskę – Naszą Ojczyznę!

Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia