Dziewczyny na ogólnopolskim poziomie

21 września 2017
569 Views

Klub kolarski MLKS Wieluń ma sześć dziewczyn, które trenują już od wielu lat. Mimo młodego wieku wytrwale ćwiczą i są w czołówce polskiego kolarstwa.

Nie wiele osób wie, że w klubie MLKS Wieluń trenują fenomenalne kolarki. Najstarsza z nich to Marta Jajczak z Mierzyc. Od 6 lat trenuje 5 razy w tygodniu. Czasem są to spokojniejsze przejażdżki, a innym razem cięższe przejazdy wytrzymałościowe, gdzie czasami jeździ po 100 kilometrów lub więcej.
– Praktycznie co tydzień jesteśmy na wyścigach – zaznacza Marta.
– Ścigamy się i przygotowujemy do najważniejszych imprez. Ciężko to czasami pogodzić z nauką, ale jest to świetna odskocznia od innych zajęć. Rower mnie uspokaja, lubię to robić i jest to świetny sposób na relaks – mówi.
Mają dobry sprzęt. Marta jeździ na rowerze wartym tyle co dobry samochód. Jego koszt to około 6 tysięcy złotych. Jest to cena bez kół wyścigowych, które kosztują drugie tyle.
Prędkość z jaką porusza się Marta na wyścigu to 38-39 km/h.
Duże sukcesy odnosi także jej koleżanka Dominika Włodarczyk.
– Mój pierwszy wyścig to były powiatowe mistrzostwa na rynku. Po prostu tata mnie przywiózł, żebym spróbowała swoich sił. Zajęłam od razu drugie miejsce i byłam zaraz za Angnieszką – wspomina z radością Dominika.
Od tamtego czasu minęły cztery lata. Dominika cały czas trenowała. Na ostatnim Pucharze Polski w swojej kategorii zajęła drugie miejsce na podium.
Wspomniana Agnieszka Marciniak trenuje już od 5 lat. Ostatnio na Górskich Szosowych mistrzostwach Polski zajęła dobrą 9 lokatę.
W tych samych zawodach uczestniczyła Sandra Bralińska.
– Moja przygoda z kolarstwem zaczęła się właściwie przez mojego nauczyciela wychowania fizycznego, który trenował w klubie. Zapytał się czy nie chciałabym spróbować swoich sił. Wystartowałam tych samych zawodach co Dominika i od tamtej pory jestem w klubie – opowiada Sandra.
W zespole, który razem trenuje jest też Marta Glapa.
– Jestem tutaj w zasadzie przez mojego dziadka. Ten bardzo udzielał się w klubie. Namówił mnie żebym zaczęła jeździć. Po jakimś czasie stwierdziłam, że bardzo mi się to podoba i tak już zostałam – mówi Marta.
Nieco młodszą, bo 15 letnią zawodniczką jest Katarzyna Jajczak.
– Wciągnęła mnie kuzynka Marta. Pomyślałam sobie czemu nie. Spróbowałam i trenuję już od trzech lat. Dostarcza mi to mnóstwo frajdy – wspomina z uśmiechem Kasia.
Niesamowite wyniki nie są przypadkowe. Są okupione dużym wysiłkiem podczas treningów.
– Młodzież jest zaangażowana i praca jest dobra – mówi Michał Kuś trener klubowy.
– Dają z siebie bardzo dużo. Praktycznie co weekend jeżdżą na zawody. Nawet w ,,dni wolne” jeżdżą po 15-20 km w ramach aktywnej regeneracji. Dziewczyny są skromne jak na swoje osiągnięcia. Są jednak groźnymi rywalkami na ogólnopolskich wyścigach – podkreśla trener.
Turnieje dają możliwość podróżowania. Dziewczyny zwiedzają całą Polskę. To ciężki trening i są pewne wyrzeczenia, ale warto. Nie siedzi się przed komputerem. Dzieci uczą się samodyscypliny, która bardzo przydaje się w życiu. Jak stwierdza Michał Kuś- Jedne z klubowiczek będą brać udział w zawodach dłużej, inne krócej. Myślę jednak, że każda z nich już zawsze będzie jeździć hobbystycznie. We wrześniu ruszyła nasza szkółka kolarska. Dziewczyny i chłopcy z klas 4-6 szkół podstawowych mogą się zapisywać.