Cementownia otwarta dla wszystkich

Jest taki dzień w roku, gdy Cementownia Warta SA w Trębaczewie otwiera drzwi zakładu szerzej niż zwykle. Pod biurowcem staje wtedy duża scena, na której w kulminacyjnym momencie pojawia się gwiazda wieczoru – tym razem była to Małgorzata Ostrowska.


Prócz gwiazd wielkiego formatu, w trakcie Dnia Otwartych Drzwi Cementowni Warta SA, prezentują się także lokalni artyści. Każdego roku przyzakładowa orkiestra dęta daje popis swoich muzycznych umiejętności.
Razem z orkiestrą wystąpili soliści, a wśród nich Natalia Łączna z Działoszyna i Justyna Leszczyk z Trębaczewa. Obie zaprezentowały utwory z repertuaru Ewy Bem. Publiczność miała okazję usłyszeć w ich wykonaniu m.in.: ”Wschód słońca nad stadniną” czy ”Zobacz czyje imieniny”.
– To mój trzeci występ na dniu cementowni – wylicza Natalia. – Zawsze jest wspaniale. Tym razem pogoda nie dopisała, ale nie jest źle – dodaje z uśmiechem.
Występom orkiestry przysluchiwała się Justyna Patocka z Działoszyna, wraz z małą Alicją. Na dniu otwartych drzwi bywa od kilku lat i wraca do domu zadowolona. – Tu zawsze jest fajnie – zaznacza.
Zaraz po udanym koncercie orkiestry pod kierownictwem Artura Szczęsnego, nastąpiło uroczyste otwarcie imprezy. Na scenie pojawił się gospodarz wydarzenia – Dariusz Gawlak, prezes zarządu Cementowni Warta.
Prezes zaczął swoje wystąpienie zwróceniem uwagi na nową drogę prowadzącą do zakładu, której budowa zmusiła zarząd spółki do zmiany daty corocznej imprezy, przenosząc ją na wrzesień.
– Myślę, że jest dziś tyle atrakcji, że mimo nienajlepszej aury, będziemy się gorąco bawić – mówił Dariusz Gawlak, otwierając imprezę. – Myślę, że deszczowa pogoda nie będzie nam przeszkadzać ani w zwiedzaniu zakładu, ani we wspólnej, rodzinnej biesiadzie – dodał.
Zaraz po otwarciu ogłoszono wyniki turnieju piłki nożnej o puchar prezesa cementowni, rozgrywanego pomiędzy drużynami z cementowni Warta SA (II miejsce), Odra SA (III m) oraz PGE GiEK S.A. oddział Elektrownia Bełchatów (I m.).
Wioletta i Marcin Wiktorowscy z Wistki na święto cementowni zabrali córeczkę. Mała Aleksandra była zachwycona kolorowymi atrakcjami, które rok rocznie towarzyszą imprezie.
– Nie dotrwamy z małą do koncertu Małgorzaty Ostrowskiej, ale i tak nam się bardzo podoba – podkreśla Wiktorowska.
W podobnym tonie o dniu otwartych drzwi wypowiada się wielu zagadniętych przez nas uczestników festynu.
Aneta Stefanek z Pajęczna, z córką Magdą i synem Bartoszem, wybrała się na dzień otwarty do cementowni pierwszy raz.
– Wcześniej z dziećmi przyjeżdżał mąż. Nie sądziłam, że to tak dobrze zorganizowana impreza. Jest super – chwali Aneta.
Gdy na scenie śpiewał zespół Trębaczewianie, impreza zaczęła rozkręcać się na dobre. Dzieci pod okiem rodziców i opiekunów korzystali ze zorganizowanych specjalnie dla nich atrakcji, za które zresztą nie musieli płacić. Dużym wzięciem cieszyła się wata cukrowa.
Maja Paździor i Tatiana Laskowska nie mogły nacieszyć się przesłodką, różową wacianą kólą. Chwilę wcześniej korzystały z usług animatorek, dbających o kolorowy makijaż na buziach wszystkich dzieci.
Ciekawym elementem dnia otwartych drzwi było miasteczko rowerowe fundacji ”Jestem widoczny – jestem bezpieczny”, od pięciu lat współpracującej z zakładem w Trębaczewie.
– Prócz takich typowych, edukacyjnych działań, ze wsparciem cementowni, jesteśmy obecni na wszelkich imprezach organizowanych przez naszego sponsora – mówi Paulina Borskowska, prezes fundacji. – Tutaj dzieci na świeżym powietrzu mogą sprawdzić swoje umiejętności jazdy na rowerze. I muszę powiedzieć, że w wielu przypadkach dzieci po raz pierwszy zakładają kask i kamizelkę, podczas jazdy na rowerze – zauważa Borkowska. – A dla ich bepieczeństwa powinny zakładać je za każdym razem, gdy wsiadają na rower.
Bezpiecznego poruszania się w ruchu drogowym od małego uczą swoje córki Alicja i Andrzej Paczyńscy z Działoszyna.
– Często jeździmy z córkami na rowerowe wycieczki – mówi Alicja. – Zawsze wtedy zakładają kaski i kamizelki odblaskowe. To ważne, żeby wiedziały, że to dla ich bezpieczeństwa – wtrąca Andrzej.
Na dniu otwartych drzwi swoje stoisko miała też grupa ochotniczo-poszukiwawcza z Łodzi. Jej członkowie przyjechali do Trębaczewa, wyrażając swoją wdzięczność za wsparcie finansowe, które pozwoliło na zakup urządzeń do nawigacji raowników i ich psów.
– Chcieliśmy zaprezentować to czym dysponujemy oprócz sprzętu technicznego, to co mamy najważniejszego, czyli psy i ich niezawodne nosy – mówi Dariusz Lewicki, naczelnik OSP GRS Łódź Jędrzejów. – Te psy poszukują osób zaginionych w terenie otwartym, a także na gruzowiskach. Nie są to psy tropiące, a szukające tzw. górnym wiatrem – tłumaczy naczelnik.
Na wyjątkowym wydarzeniu nie mogło zabraknąć Klubu Honorowych Dawców Krwi przy Cementowni Warta S.A., który w 2017 roku obchodzić będzie swoje 40 – lecie, a także działoszyńskiego kronikarza Edwarda Warzychy, dbającego, by każdy kawałek historii zakładu znalzł się w jego zbiorach. Jak zwykle chętni mogli nie tylko obejrzeć kronikę dotyczącą cementowni, ale także wpisać się do niej, pozostawiając ślad dla potomnych.
Zanim na scenie pojawiła się, długo wyczekiwana Małgorzata Ostrowska, kilka kawałków dla publiczności zagrał zespół TE3.
11 już raz Cementownia Warta SA udowodniła, że nic nie jest w stanie przeszkodzić zakładowi w zorganizowaniu wspaniałej zabawy dla pracowników i okolicznych mieszkańców.