Do chrzanu z takim interesem. Rolnicy walczą o swoje!

28 września 2017
342 Views

Producenci chrzanu z regionu, zrzeszeni w Grupie Producentów Chrzanu i Warzyw, mają dość nierównej rywalizacji z zagranicznymi dostawcami. Rolnicy domagają się wprowadzenia regulacji, mających chronić lokalny rynek.

Sześć gmin z terenu powiatu wieluńskiego i pajęczańskiego – Osjaków, Rusiec, Konopnica, Kiełczygłów, Siemkowice i Działoszyn – odpowiada za niemal 70 procent produkcji chrzanu w Polsce. Lokalne dobro, bo tak należy nazwać chrzan znad Warty, zasługuje na ochronę ze strony władz, praktyka pokazuje jednak, że w nierównej walce z zagranicznymi dostawcami, lokalni rolnicy skazani są na porażkę.
W 2007 roku producenci podjęli walkę o to, żeby ich produkt trafił na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Teraz przyszło im stoczyć kolejną batalię. Import zagranicznego warzywa skutkuje drastycznym spadkiem cen krajowego produktu. Dla porównania, jeszcze trzy lata temu, kilogram chrzanu kosztował około 6 zł. Obecnie, chrzan pierwszego gatunku wyceniany jest na 1,8-2 zł. Producenci podnoszą, że warzywo sprowadzane spoza granic kraju, nie podlega ścisłej kontroli, co ma mieć wpływ na niską cenę za kilogram.
Na polu chrzanowym w Józefinie, gm Osjaków, stanęły wozy transmisyjne Telewizji Polskiej. Program ”To jest temat” był nadawany na żywo w poniedziałek, 18 września.
– Koszty produkcji przewyższają koszty sprzedaży – skarży się Damian Wróbel, rolnik z Nowej Wsi w gminie Osjaków. – Cena jest teraz tak niska, że nie opłaca się tego chrzanu w ogóle produkować. Stąd też pomysł, żeby pójść z tym problemem do telewizji. Staramy się o certyfikat, żeby słoik z chrzanem miał znaczek, że ten chrzan pochodzi z Nadwarciańskiej Grupy Producentów Chrzanu. Wtedy byłby droższy i by się opłacało – podkreśla młody rolnik.
– Dostęp do funduszy unijnych dla naszych rolników jest możliwy – mówi Michał Płatek, pracownik Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bartoszewicach.
– Jest możliwość zjednoczenia i stworzenia grup, co umożliwi sięganie po środki zewnętrzne – dodaje.
W trakcie programu nadawanego na żywo z Józefiny głos zabrał też wójt gminy Osjaków Jarosław Trojan.
– Trzeba powiedzieć, że gdyby nie środki, które zostały wstępnie zaangażowane przez Urząd Marszałkowski w ogóle te badania nie ruszyłyby z miejsca – podkreślał będąc na wizji wójt Trojan.
W programie prócz rolników i władz gminy wziął również udział poseł RP Piotr Polak.
Do tematu wrócimy…