Następcy Kąckiego nie widzę

28 września 2017
490 Views

Człowiek, który w kredytach widzi szansę na zbudowanie czegoś, co zostaje na dłużej. Strażak, który rozumie, że o swoje trzeba się wystarać, a nie tylko spoczywać na laurach. Radny, który uważa, że Tomasz Kącki jest dobrym wójtem, a godnego następcy, póki co, nie widać. O radnych, problemach straży, a także rezygnacji ze starań o pieniądze na drogi, z Markiem Pietrasem rozmawia Natalia Ptak

Natalia Ptak: Czym się pan zajmuje na co dzień ?

Marek Pietras: Na co dzień jestem rolnikiem. Razem z żoną prowadzimy gospodarstwo rolne o powierzchni 20 ha własnych i 20 dzierżawy. Przeważnie uprawiamy zboża, rzepak i kukurydzę. Mamy również trochę trzody chlewnej.

Na temat rolnictwa więc ma pan duże pojęcie ?

No myślę, że tak.

Na sesjach jednak można wywnioskować, że zna się pan nie tylko na rolnictwie. Udziela się pan bowiem w wielu tematach.

No tak…

Interesuje się pan wieloma sprawami, ponieważ jest pan radnym czy bardziej może jest to kwestia doświadczenia życiowego i realnego oceniania spraw i problemów gminy?

Na co dzień, jako radny, interesuje się tym wszystkim. Udzielam się społecznie. Ciekawi mnie wiele rzeczy i nie przechodzę obok wielu spaw obojętnie.

Skoro jesteśmy przy temacie radnych, to proszę powiedzieć, jak pan ocenia koleżanki i kolegów radnych?

Ta rada obecna, no myślę, że jakoś się ułożyła. Obawiałem się, że będzie gorzej. Nie jest tak źle. Poprzednia rada chyba była lepsza, ale ta też niczym nie odbiega.

Spięć natomiast na sesjach nie brakuje…

Są różne sytuacje, ale myślę, że w radzie zawsze tak będzie. Nigdy nie jest tak, żeby wszystko każdemu pasowało.

Najczęściej poruszanym problemem jest zadłużenie gminy. Jak pan ocenia sytuację finansową gminy?

Gmina jest zadłużona, ale to, co robimy, zostaje. Mamy dochody jakie mamy i myślę, że trzeba czerpać z dofinansowań. A jak nie ma z czego dołożyć, to za zgodą rady podejmowana jest decyzja o ewentualnym kredycie czy pożyczce.

Czyli, jak dobrze rozumiem, wychodzi pan z założenia, że jak jest możliwość skorzystania z kredytu to należy to zrobić, i wykonać za te pieniądze inwestycje, które pozostaną na lata?

No nie do końca. Nie można brać kredytów, ile by się chciało. No, ale z własnych środków nie da za wiele zrobić, a potrzeby gminy są duże.

No właśnie, potrzeby są różne. I może o nich porozmawiajmy. Tym razem jednak z panem jako strażakiem, bo przecież należy pan do Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie.

Tak, jestem członkiem zarządu i skarbnikiem.

Planujecie zakup samochodu. Wiadomo nie od dziś, że tego typu inwestycje są drogie.

Jesteśmy na dobrej drodze. Myślę, że na 2018 rok uda się nam, oczywiście, nie w takiej kwocie jak Mokrsko teraz dostało dofinansowanie, ale myślę że od 100 do 150 tys. zł będziemy prosić gminę.

Warto tutaj zaznaczyć, że dużo pieniędzy udało wam się pozyskać.

No tak. Myślę że pieniądze wpłyną z Ministerstwa Kultury. Mamy tutaj muzeum, mamy także dużo lasów państwowych. Jest Nadleśnictwo Wieluń. Także mamy wsparcie, na pewno większe niż Mokrsko.

I o to właśnie chciałam zapytać. Gdyby miał pan tak uczciwie ocenić wysiłki wasze i OSP w Mokrsku. Wy chodzicie, prosicie, załatwiacie, pozyskujecie od sponsorów. Mokrsko chyba jednak spoczęło na laurach.

Tak, spoczęło na laurach. Mają gotowe. Nie wiem czy ktoś w powiecie miał 50 na 50 dofinansowanie na zakup takiego samochodu. Myślę, że tak jak pani powiedziała, na samych laurach spoczywają.

Oprócz zakupu samochodu macie również plany na remont remizy.

Tak, mamy cały czas. Obecnie mamy zrobione nowe przyłącze prądu, coś tam ruszyło. Ale w tym roku chyba jedynie przykryjemy garaż tylko. To na razie stoi w miejscu.

A jest szansa, że się ruszy ? Na przykład za rok?

No raczej nie, bo nie ma żadnych dotacji na to. Inaczej nie ma możliwości, żeby gmina za własne środki to zrobiła.

Inną sprawą, o której ostatnio jest głośno, to temat budynku szkoły w Ożarowie i trwającego w niej remontu. Efekt tego jest taki, że dzieci są na zielonej szkole w Nadwarciańskim Grodzie.

Ja myślę, że to jest dla dobra dzieci. Zielona szkoła to coś przydatnego. A remont moim zdaniem się nie przedłuża , bo jego koniec zaplanowano w połowie października. Myślę, że pracownicy się wyrobią. Było to trochę z opóźnieniem zaczęte, ale środek teraz będzie wykończony i firma wyjdzie na zewnątrz.

Tylko, czy pana zdaniem nie dało się tego tak zorganizować, żeby teraz nie kombinować.

Zaczęliśmy trochę z opóźnieniem. Jedna firma była w przetargu. Ciężko jest znaleźć robotników. Generalnie jednak, nie jest tak ciężko jak np. opisuje pan Prygiel.

Nie można natomiast tego powiedzieć w kwestii remontu dróg. Zrezygnowaliście bowiem z możliwości walki o dofinansowanie na remont którejś z dróg… Jak pan ocenia w ogóle stan dróg na terenie gminy Mokrsko? Czy jest to tragedia czy też sytuacja jest opanowana?

Decyzja była rozsądna. Drogi w gminie Mokrsko nie są złe. A mamy ich sporo. Chociaż zawsze każdy będzie miał coś do powiedzenia negatywnego o jakimś fragmencie. Jednak, moim zdaniem, stan dróg jest na dobrym poziomie.

A kanalizacja?

Oj, to jest daleki daleki temat. Na pewno kanalizacja by się przydała i będzie robiona jak środki pozwolą.

Jak pana słucham, to nie odczuwam, żeby gmina była źle zarządzana. A to właśnie się często zarzuca wójtowi Kąckiemu. Ostatnio nawet bardzo często. Jak pan podsumowuje wójta? Czy uważa pan, że to dobry włodarz ?

Myślę, że działalność wójta jest dobra. Jest dobrym włodarzem, trzecią kadencję. A pan Prygiel zawsze musi być przeciwny.

Kogo widzi pan na stanowisku wójta gminy Mokrsko, jeśli Tomasz Kącki postanowi w kolejnych wyborach nie wystartować ?

Nie widzę, póki co, następcy. Nie mam takich propozycji i szczerze mówiąc nie myślę o tym jeszcze. To praktycznie jeszcze cały rok, także mamy czas.

A czy Marek Pietras nie byłby dobrym wójtem ? Nie widzi się pan na tym stanowisku?

Nie, absolutnie. Jest to za poważne stanowisko. Masa rzeczy na głowie. Są na pewno odpowiedniejsze osoby. Są lepsi.

Na przykład Grzegorz Prygiel ? Czy z takiego wójta byłby pan zadowolony?

No na pewno nie. Myślę, że będzie miał znikome szanse. No ale… nie byłbym zadowolony, gdyby jednak wójtem został.

To kończąc już temat polityki, chciałabym wrócić do niestety, ale przykrego zdarzenia, które ostatnio dotknęło radę gminy. Mianowicie pożegnaliście jednego z radnych, Grzegorza Majtykę. Jak pan wspomina radnego Majtykę.

Poznaliśmy się w pierwszej kadencji. Znałem go bardzo długo. Bardzo nam go brakuje, jako społeczeństwu. Długo zostanie w naszej pamięci. Osobiście traktowałem go jako dobrego kolegę. Myślę, że będzie on niezastąpiony.