Strona główna Wierzchlas SPORTOWY OBIEKT WRESZCIE IDZIE DO REMONTU

SPORTOWY OBIEKT WRESZCIE IDZIE DO REMONTU

Boisko w Wierzchlesie będzie wkrótce zmodernizowane. Zostanie to zrobione przy okazji budowy ośrodka kultury w tej wiosce. Obydwa przedsięwzięcia są jedną inwestycją. Będzie ona kosztować około 7 milionów złotych, z czego 5,5 mln pochodzi z budżetu państwa, z programu „Polski Ład”.

Boisko powstało już wiele lat temu według ówczesnych standardów i możliwości. Przez ten czas służyło społeczeństwu, a szczególnie piłkarzom Ludowego Klubu Sportowego Wierzchlas, którzy na nim trenowali i rozgrywali swoje mecze. Lata eksploatacji zrobiły swoje. Dziś jego nawierzchnia znajduje się w złym stanie.

– Boisko jest nierówne, pełno tu różnych dołków – mówi Jarosław Holicki, prezes LKS-u. – Granie na nim grozi kontuzjami. Jak była tu komisja z Łódzkiego Związku Piłki Nożnej, która sprawdza stan takich obiektów, to jej członkowie powiedzieli, że różnica poziomu między jedną, a drugą bramką wynosi około sześćdziesięciu centymetrów. Co prawda moglibyśmy jeszcze na nim grać, ale zawodnicy nie bardzo już chcieli i dlatego podjęliśmy decyzję, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeniesienie naszych treningów i meczów do Kraszkowic, gdzie boisko jest super. Wszyscy zawodnicy chwalą sobie tam grę. Natomiast nasi kibice nie bardzo są z tego zadowoleni. Trochę narzekają, że nie gramy u siebie.

Wierzchlejscy piłkarze korzystają z gościnności swoich sąsiadów od roku. Nie było z tym problemów, ponieważ w okresie, gdy modernizowane było boisko w Kraszkowicach, tamtejsi futboliści grali na obiekcie w Wierzchlesie. Teraz mają okazję się zrewanżować.

O modernizację boiska już od kilku lat wnioskowali sami piłkarze. Klub nawet we własnym zakresie chciał przeprowadzić pewne prace.

– Myśleliśmy wtedy o poprawieniu stanu murawy – wyjaśnia Jarosław Holicki. – Nawet kontaktowaliśmy się w tej sprawie ze specjalistami. Ale koszty były wysokie i pan wójt powiedział, że nie ma sensu inwestowania w nią pieniędzy, bo niedługo obiekt będzie całkowicie przebudowany.

Piłkarze z niecierpliwością czekają na nowe pełnowymiarowe boisko, tym bardziej że ma być ono nowoczesne i funkcjonalne. Jego najważniejszą częścią będzie nowa płyta wyposażona w system nawadniania.

– Zamierzaliśmy jeszcze wokół boiska utworzyć bieżnię, zrobić jakieś trybuny i oświetlenie – mówi wójt Leszek Gierczyk. – Niestety, ze względu na gwałtowny wzrost kosztów, musieliśmy z tego zrezygnować, bo na razie nas na to nie stać. Ale nie chcemy z tego wycofywać się i myślę, że zrobimy to jako dalszy etap rozbudowy tej infrastruktury sportowej.

Drugim elementem, bardzo ważnym dla całości tego obiektu, będą nowe szatnie dla zawodników, które powstaną w budynku ośrodka kultury.

– Myślę, że jak już wszystko zostanie zrobione, będzie to jedno z najładniejszych boisk w rejonie – cieszy się prezes. – Nawet Wieluń będzie mógł nam pozazdrościć. Z tego, co się orientowałem, to najbliższy, podobny obiekt, jest w Sieradzu.

Według wcześniejszych planów, modernizacja płyty boiska miała rozpocząć się jeszcze w tym roku. Jednak względy techniczne spowodowały, że rozpocznie się ona wiosną. Będą tu bowiem robione odwierty związane z pompami ciepła, wykorzystywanymi następnie do ogrzewania nowego ośrodka kultury. Wydobywająca się przy tym woda, mogłaby zniszczyć trawę na płycie.

– W tej sytuacji pierwsze treningi będą tu możliwe za rok, a może i półtora – przewiduje prezes Holicki.

Przebudowa boiska jest również wyzwaniem dla piłkarzy miejscowego LKS-u, którzy są jego głównym użytkownikiem oraz dla zarządu klubu.

– Nie chcemy popełnić błędów, jakie zdarzyły się niektórym drużynom – kontynuuje nasz rozmówca. – Miały one piękne obiekty sportowe, wpakowano w nie kupę kasy, natomiast teraz nikt na nich nie gra, bo zespoły po prostu się rozpadły. My jako zarząd bierzemy odpowiedzialność za klub i postawiliśmy na czynnik ludzki, którym jest drużyna. Robimy wszystko, aby była ona silna i osiągała dobre wyniki.

Aktualnie LKS Wierzchlas gra w A klasie w grupie Sieradz II. Od początku sezonu plasuje się w środku tabeli. Stawka jest bardzo wyrównana.

– W A klasie gramy od ładnych paru lat i różnie przez ten czas bywało – nie ukrywa Jarosław Holicki. – Były momenty, że nawet mogliśmy awansować do klasy okręgowej, ale również i takie, gdy szorowaliśmy po dnie. Groził nam nawet spadek do B klasy, ale wtedy z rozgrywek wycofała się jedna z drużyn i to nas uratowało. Wówczas doszliśmy do wniosku, że trzeba wzmocnić zespół, zrobić jakieś transfery i ściągnąć nowych zawodników. Udało nam się pozyskać dobrych piłkarzy ze Złoczewa, z WKS-u Wieluń, Oriona Olewin i zmontować silną drużynę. Potencjał mamy na dużo wyższe miejsce, ale plany pokrzyżowały nam kontuzje niektórych kluczowych zawodników. No niestety, w życiu nie zawsze jest tak, jakby się chciało. Naszą ambicją jest, aby do pięknego obiektu, który tu powstanie, dostosować poziom drużyny.

Prezes Holicki jest bardzo zaangażowany w budowę silnego zespołu.

– Kiedyś przez piętnaście lat grałem w tym klubie – mówi. – A teraz od półtora roku jestem w jego zarządzie. Funkcję prezesa pełnię od stycznia tego roku. Dalej staramy się wzmacniać drużynę i rozmawiamy z kolejnymi doświadczonymi zawodnikami. Na razie nie chcę zdradzać ich nazwisk. Ale jeśli wszystko się powiedzie, to Wierzchlas będzie naprawdę bardzo silną drużyną, choć uważam, że już jesteśmy mocni.

Jarosław Holicki wraz z zarządem widzą również inne kierunki rozwoju klubu. Są nimi, m. in. inwestycja w trenerów oraz tworzenie drużyn dziecięcych.

– Mamy to wielkie szczęście, że trenerami u nas są dwaj pasjonaci – cieszy się. – Drużynę seniorów prowadzi Artur Kryściak z Jajczaków, natomiast Damian Fuks zajmuje się naszymi dziećmi. Teraz obaj rozpoczynają kursy trenerskie. Aby w przyszłości mieć stały dopływ zawodników, założyliśmy dwie drużyny dziecięce: jedna to „Skrzaty”, w której gra rocznik 2016, a druga to „Żaki” dla roczników 2014 – 2015. W obu uczy się grać blisko 40 dzieci z całej gminy. Do tej pory nigdy czegoś takiego u nas nie było. Rodzice są zachwyceni. Jeśli z każdego z tych roczników kiedyś zostanie u nas choćby dwóch – trzech, to będziemy bardzo zadowoleni.

Prezes Jarosław Holicki (na zdjęciu) cieszy się, że już niedługo LKS Wierzchlas będzie miał do dyspozycji nowoczesne boisko.

Elżbieta Wodecka

Komenatrze

Polecamy!

CZTERY KOLIZJE, ALE NA SZCZĘŚCIE BEZ POSZKODOWANYCH

W miniony weekend policjanci z wieruszowskiej drogówki pracowali przy kilku kolizjach. Doprowadziły do nich niedostowanie prędkości do warunków na drodze, nieustąpienie pierwszeństwa czy jazda...

PRZEKROCZYŁ PRĘDKOŚĆ O PONAD 50 KM/H

Nieodpowiedzialnością i brawurą popisał się 43-letni kierowca citroena, który przekroczył dozwoloną prędkość o 54 km/h. Został ukarany wysokim mandatem i punktami karnymi, na trzy...

MIELI PRZY SOBIE METAMFETAMINĘ

Dwóch mężczyzn w wieku 30 i 31 lat zatrzymali wieluńscy mundurowi w związku z podejrzeniem posiadania przez nich substancji odurzających.  Do zdarzenia doszło 3...

ZABAWA DLA DWÓCH POKOLEŃ

Babcie, dziadkowie oraz ich wnuki mieli okazję wspólnie pobawić się na imprezie zorganizowanej przez Koło Gospodyń Wiejskich w Rychłocicach. W niedzielę, 22 stycznia, w...

PIJANY 25-LATEK UDERZYŁ W PŁOT BETONOWY. WYDMUCHAŁ 3,5 PROMILA

Uszkodzone ogrodzenie i zniszczony samochód – tak zakończył swoją podróż kompletnie pijany kierowca seata. Badanie alkomatem wykazało w organizmie 25-latka 3,5 promila alkoholu. Teraz...
Komenatrze
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności      
AKCEPTUJĘ