Strona główna Wieluń TORTY IRYNY TO MAJSTERSZTYKI

TORTY IRYNY TO MAJSTERSZTYKI

Piekarnia Graczyk istnieje od 31 lat. W ofercie rodzinnej firmy, oprócz tradycyjnych wypieków, od niedawna znajdziemy artystyczne torty. Za ich przygotowanie odpowiada Iryna, która trafiła do Polski po wybuchu wojny w Ukrainie. Jej słodkie dzieła zachwycają, zarówno wizualnie, jak i smakowo. Iryna nie boi się wyzwań w cukiernictwie, bo pieczenie to jej pasja.

– Piekarnia została założona przez moich rodziców. Po śmierci mamy, tata prowadził piekarnię, a od 2017 roku wspólnie z bratem i moim mężem przejęliśmy działalność – zaczyna Joanna Kostrzycka, współwłaścicielka Piekarni Graczyk.

Wyroby Graczyków dostępne są w sprzedaży już od 31 lat.

– Stawiamy przede wszystkim na jakość, produkujemy pieczywo, ciasta i torty z produktów najwyższych jakości. Staramy się wybierać produkty lokalne, a przede wszystkim naturalne. Wychodzę z założenia, że jeżeli karmić, to tak jakby karmić swoje dzieci, czyli najlepszymi rzeczami – przyznaje Kostrzycka.

– Nasz przepis na sukces to też ludzie, z którymi współpracujemy i, którzy pracują dla nas, bo darzymy się zaufaniem i staramy się ze sobą współpracować na jak najbardziej otwartych i szczerych relacjach. Mamy takich współpracowników, którzy są z nami praktycznie od początku.

Od roku cały asortyment piekarniczo-cukierniczy rodzinnej firmy można znaleźć w sklepie firmowym w ,,Zielonym Dachu”, przy ul. Warszawskiej, w Wieluniu. Wypieki kupimy również w Osjakowie, Bełchatowie, Pajęcznie, Złoczewie, Sieradzu w  powiatach: kępińskim, wieruszowskim, krzepickim.

– Dwa lata temu zmieniliśmy cały park maszynowy i tym samym usprawniliśmy pracę naszym piekarzom. Wymieniliśmy piece, doposażyliśmy piekarnię o nowe maszyny i więcej czasu mogliśmy poświęcić na opracowanie receptur – mówi współwłaścicielka Piekarni Graczyk.

Niedawno też poszerzył się asortyment cenionej piekarni. W ofercie, oprócz tradycyjnych wypieków, znalazły się artystyczne torty.

– Tego rodzaju torty pojawiły się wraz z przyjazdem Iryny do Polski, która musiała uciekać przed wojną i trafiła do nas – opowiada Joanna Kostrzycka.

– Zobaczyliśmy jej rękodzieło, kiedy upiekła torty na komunie dla dzieci naszego sąsiada. Okazało się, że to majstersztyki, torty są artystyczne i bardzo smaczne. I tak w sierpniu dołączyła do naszej załogi.

Iryna skończyła studia prawnicze. Pieczenie tortów było jej pasją i to w tym kierunku postanowiła się rozwijać. Szkoliła się m.in. w najlepszych cukierniach w Ukrainie, Francji i Hiszpanii, zdobyła piąty stopień (w Ukrainie jest 6-stopniowa skala zdobywania zawodu cukiernika – przyp. red.) cukiernika i przez 15 lat pełniła funkcję zastępcy szefa cukierni. Chciała przystąpić do kolejnego egzaminu, ale wojna jej to uniemożliwiła.

– Nigdy nie miałam planów, że kiedyś zostawię swój kraj i wyjadę do innego państwa – wyznaje Iryna, która mieszka obecnie w Wieluniu z 13-letnim synem i 6-letnią córką, a niebawem dołączy do rodzeństwa jeszcze 18-latka, też cukierniczka.

– W Polsce trafiłam jednak dobrze, bo znalazłam pracę, gdzie mam możliwość pokazać to, co ja umiem robić.

Jednym z przykładów umiejętności skromnej Iryny niech będzie tort, który musiała zrobić na egzaminie w Ukrainie. Jej zadaniem było wykonanie tortu weselnego, odwzorowującego suknię panny młodej. Na swoim koncie Ukrainka ma również, uwaga, 18-piętrowy tort.

– To nie przyszło samo, to jest dużo nieprzespanych nocy, nerwów, płaczu, że to koniec, że już nie będę nigdy w życiu tego robić. Jak mi nie idzie, to po prostu odchodzę od pracy na godzinę, biorę kubek kawy, muszę się uspokoić i wracam dalej do działania – zdradza.

Iryna własnoręcznie wykonuje ozdoby tortów, kwiatki, figurki z masy cukrowej, czekolady itp. Jest perfekcjonistką, wszystko musi zrobić idealnie. Zaznacza, że w pracy cukiernika ważna jest cisza i całkowite skupienie się na danym zadaniu. W obecnej sytuacji praca jest też dla niej oderwaniem od wojny.

– W domu biorę telefon, komputer, kartkę, długopis, maluję i później robię, a w trakcie dekorowania tortu, zawsze coś się zmienia – dodaje Iryna.

Artystyczne torty w Piekarni Graczyk powstają na różne okazje, tj. urodziny, chrzciny, wesela, mogą być z różnymi motywami i różnymi nadzieniami, jak tradycyjne śmietanowe, ale również szwarcwaldzkie, torty na bazie likierów, z musami owocowymi, kremami sernikowymi. Klienci niejednokrotnie niedowierzają, że Iryna jest w stanie zrealizować tak niesamowite zamówienia. Niedawno zrobiła tort w kształcie… sejfu i jak sama podkreśla, nie boi się wyzwań.

– Iryna ma fach w ręku i jest artystką. Oprócz tego, że torty świetnie wyglądają, ona super  komponuje smaki, wszystko waży, liczy proporcje mas, dzięki czemu konstrukcja tortów jest stabilna i nic się z nimi dzieje podczas transportu – zapewnia Joanna Kostrzycka.

– Iryna jest też bardzo silna, dzielnie wszystko znosi i super radzi sobie w obcym kraju. Nie znała w ogóle języka, ale bardzo szybko się nauczyła, nie ma tutaj nikogo. Staramy się jej pomagać, jak możemy.

Jeśli wojna będzie trwała dłużej, Iryna przyznaje, że mogłaby pozostać w Polsce. Przede wszystkim ze względu na dzieci, które zaczynają się adaptować w naszym kraju. Sama Iryna dobrze odnalazła się w nowym środowisku, w piekarni zaczęła już nawet szkolić jedną dziewczynę.

– Iryna wprowadziła u nas powiew świeżości, rozszerzyliśmy dzięki niej ofertę o bardzo dużo nowych rodzajów ciasteczek i ciast, jak ciasteczka żurawinowe, maślane, domowe na bazie twarożku i jabłek. Wprowadziła cheesecake, taki rodzaj sernika na bazie trzech serów, twarogu wysokotłuszczowego, mascarpone i krem cheese, w różnych wariantach smakowych, m.in. snickers, czyli polewa z karmelu z orzeszkami, symfonia, jej autorski przepis – malina,  czekolada i biała klasyczna warstwa – wymienia współwłaścicielka piekarni Graczyk.

– Wykonuje też artystyczne desery, piękne monoporcje w kształcie owoców, z różnego rodzaju musami, z bezami, które m.in. można zamówić na weselne słodkie stoły. Jestem miłośniczką słodkich rzeczy i Iryna non stop zaskakuje mnie czymś nowym, co mi smakuje i klienci też po to wracają.

Iryna bardzo często zostaje w pracy po godzinach, żeby dokończyć zamówienia i wydać towar, z którego w 100 proc. jest zadowolona. Otrzymuje od klientów podziękowania i wyrazy uznania, co ją bardzo cieszy i motywuje do dalszego działania.

– Taka jest moja praca, żeby ludziom smakowało to, co zrobię, bo jak nie smakuje, to nie powinnam tego robić. By dobrze wykonywać swoją pracę, trzeba ją lubić – podsumowuje Iryna.

– Moja mama zmarła bardzo młodo i zależało jej też na tym, żeby prowadzić cukiernię i tak myślę, że z Iriną znalazłaby wspólny język, bo też była miłośniczką dobrego smaku. Życzę Irinie jak najlepiej, żeby w jej kraju było bezpiecznie, bo widzę jak tęskni za Ukrainą. My, Polacy też przeszliśmy historycznie bardzo dużo i powinniśmy sobie wzajemnie pomagać w takiej kryzysowej sytuacji – kończy Joanna Kostrzycka

Torty Iryny można zamówić osobiście w sklepie firmowym Piekarni Graczyk w ,,Zielonym Dachu”, gdzie również można skosztować wiele pysznych nowości lub pod numerem telefonu: 530700038.

Komenatrze

Polecamy!

POLICYJNY POŚCIG ZA 27-LATKIEM

W miniony piątek (3 lutego) złoczewscy kryminalni zauważyli w Wiechucicach samochód, który był prowadzony przez znanego im mężczyznę. Według ich wiedzy kierowca ten nie...

RADNY TRAFIŁ DO SAMORZĄDU, BO WIDZIAŁ POTRZEBĘ ZMIAN

Tomasz Borgul od trzech kadencji zasiada w radzie powiatu pajęczańskiego. Startował z Komitetu Wyborczego Wyborców Koalicja dla Powiatu EPJ. Uzyskał 427 głosów w okręgu...

JAK OTRZYMAĆ DOFINANSOWANIE DO MIKROINSTALACJI FOTOWOLTAICZNYCH?

Produkcja energii elektrycznej z promieniowania słonecznego zyskała w Polsce ogromną popularność i rozwija się w szybkim tempie. Program dofinansowań do domowej fotowoltaiki odniósł ogromny...

JECHAŁ PO „ESCE” OD BARIERKI DO BARIERKI

3,5 promila alkoholu wydmuchał kierowca, który 7 lutego został zatrzymany na MOK-u w Chojnach. O jego podejrzanym zachowaniu informowali mundurowych świadkowie, ponieważ zanim zjechał...

TAŃCOM I PODSKOKOM NIE BYŁO KOŃCA

W niedzielę, 22 stycznia, remiza strażaków z Dąbrowy (gm. Wieluń) zapełniła się dziećmi. Druhowie zaprosili w swoje progi maluchy na zabawę choinkową. Milusińscy spędzali...
Komenatrze
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności      
AKCEPTUJĘ