Strona główna Wiadomości z regionu ZBOCZENIEC! KRADŁ MAJTKI I BIUSTONOSZE

ZBOCZENIEC! KRADŁ MAJTKI I BIUSTONOSZE

 

Aż 1630 sztuk majtek i biustonoszy zgromadził w swoim mieszkaniu 53-letni Edmund Z., ojciec dwojga dorosłych dzieci. Przez prawie dwa lata zgarniał damską garderobę z balkonów, ogródków i tarasów, na których bielizna suszyła się. Nie był wybredny. Zadowalał się majtkami zarówno z Biedronki, jak i najbardziej renomowanych butików. Przez dłuższy czas sprawy nikt policji nie zgłaszał. Kobiety najpierw wstydziły się tego, a potem, kiedy kradzieże nasilały się, zaczęły bać się, że skończyć może się to na napadach na nie i ich dzieci. Od kilkunastu dni sprawą żyje cała Polska. 

Od dłuższego czasu kobietom z Byczyny i okolicznych wsi ginęła bielizna. Jakiś nieznany sprawca z balkonów i sznurów ściągał nocą majtki i biustonosze. Niedawno okazało się, że robił to 53-letni Edmund Z., mieszkaniec tego miasteczka.

O sprawie mówi się pokątnie. Kursują ploteczki, że precedens kradzieży zaczął się już dwa lata temu. Ale wtedy ginęły pojedyncze sztuki, więc nikt tego faktu nigdzie nie zgłaszał, a zapewne też się nie chwalił. Dopiero wiosną tego roku, kiedy liczba znikających ze sznurów majtek i staników zaczęła rosnąć, kobiety coraz głośniej zaczęły o tym ze sobą rozmawiać.

– Ja dowiedziałam się o tym u fryzjera w lipcu – mówi Antonina z Byczyny. – Podejrzenia padały na jednego z meliniarzy. Wszyscy go znają, więc to on był na widelcu. Ludzie między sobą rozmawiali o tej sprawie, ale nikt nie chciał zgłosić tego na policję. Mówili, że sami będą śledzić złodzieja. Zakładali jakieś monitoringi, kamerki, ale i tak nie udało się go złapać. Każdy się bał, że zaczyna się od kradzieży majtek, a zakończyć może na atakowaniu kobiet i dziewcząt.

Edmund Z. grasował nie tylko po Byczynie. Jego obiektem zainteresowań stały się także sznury z wiszącymi majtkami i biustonoszami w pobliskich wioskach. Na podwórka raczej nie wchodził. Najpierw działał w miejscach odludnych, na ogródkach, potem rządził się już na osiedlach i balkonach. Mówi się, że jakby wpadł w nałóg, że bielizna z suszarek zaczęła hurtowo znikać i to z miejsc dobrze oświetlonych.

– Ja już mam dość mówienia o tym i ciągania po komisariatach – odmawia rozmowy Manuela z ul. Chopina w Byczynie, wzrokiem pokazując na dużą ilość balkonów. – Tutaj mieszka pełno dziewczyn i każdej coś zniknęło. Poza tym znam rodzinę tego pana i jest mi przykro, że tak się u nich stało. Jakbym ja się dowiedziała, że mój ojciec kradnie damską bieliznę, to też byłoby mi beznadziejnie. Prawda?

Kobiety, ściągając pranie ze sznurków, najpierw zastanawiały się, czy w ogóle powiesiły tam swoje majtki i biustonosze. Potem z kolei myślały, że być może bezwiednie, od razu po wyschnięciu, wrzuciły je do szuflady z bielizną. Zaczęły tam grzebać.

– Latem, któregoś razu, moja sąsiadka zapytała mnie jakby nieśmiało: „Jasiu, zdarzyło ci się zostawić na noc na sznurku bieliznę?” – opowiada Janina z odległych o dwa kilometry od Byczyny Polanowic, gdzie mieszka na osiedlu. – Bo wie pani, my przed blokiem mamy sznurek na pranie. Powiedziałam, że tak, że moje majtki wieszam razem z majtkami dzieci, że są one zwykłe i jakoś szczególnie się nie wyróżniają i że mi nic nie zginęło. No to ona na to, abym zostawiła jakieś markowe, bo jej dwie pary właśnie takich lepszych ktoś ukradł. Ale ja nie robiłam eksperymentu. Czy to znaczy, że podbierał kobietom tylko droższą bieliznę? Chyba niekoniecznie. W Pegeerze starszej, schorowanej pani mężczyzna ten ściągnął z suszarki, aż sześć par. A nie sądzę, aby nosiła jakieś figi, stringi, czy coś innego fikuśnego.

Skradzione rzeczy obejmowały asortyment począwszy od majtek i staników z Biedronki, aż do marek ekskluzywnych, za komplet których można zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Po prostu, gość zabierał to, co było na sznurku – nie wybrzydzał ani w rozmiarach, ani w firmach. Najważniejsze, żeby było wyprane.

Na początku głupio było mówić o tym, że giną majtki i biustonosze, ale kiedy to zaczęło stawać się wręcz plagą, dziewczyny coraz częściej pisały o tym fakcie na Facebooku – dodaje Janina.

Sygnały, że na terenie miasta i sąsiednich wiosek grasuje amator damskiej konfekcji, zaczęły również dochodzić do byczyńskich policjantów.

– Do nas nie wpłynęły w tej sprawie żadne zgłoszenia – wyjaśnia asp. sztab. Dawid Gierczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. – Natomiast coraz częściej dzielnicowi działający w swoich rejonach, przy różnych okazjach słyszeli, że gdzieś, komuś zginęła bielizna. Jednak bez żadnych konkretów. Więc my na tej podstawie nie mogliśmy wszcząć postępowania. Ale tych sygnałów było na tyle dużo, że kryminalni zaczęli drążyć temat. Ich praca pozwoliła na ustalenie kilku pokrzywdzonych pań, które przyznały, że zginęła im bielizna. Wytypowano podejrzanego, jak się później okazało, mieszkańca Byczyny.

Funkcjonariusze pojechali do niego do domu. Podczas przeszukania mieszkania oraz pomieszczeń gospodarczych znaleźli 17 worków po brzegi wypełnionych damską bielizną. Dodatkowo, w trakcie prowadzonych czynności, mundurowi wykryli też ponad 80 g narkotyków. Edmund Z. przyznał się do wszystkiego, czyli kradzieży i posiadania środków odurzających.

Policjanci dokładnie przeliczyli złodziejski łup. Wyszło im, że składał się on z 1630 sztuk majtek i biustonoszy. Szacowana wartość strat poniesionych przez pokrzywdzone opiewa na ponad 30 000 zł.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży oraz posiadania substancji narkotycznych. Za popełnione czyny grozi mu osiem lat więzienia. Obecnie, na wniosek prokuratora, sąd wobec 53-latka zastosował dozór policyjny.

– Na pewno nie kradł tego na sprzedaż tylko gromadził i przechowywał w domu – dodaje asp. sztab. Dawid Gierczyk. – A jakie były jego motywy, dlaczego to robił, to wie tylko on i prokurator, który go przesłuchiwał. Nie sprzedawał również narkotyków.

Byczyna to małe miasteczko. Już wkrótce stało się wiadomym, kto był sprawcą tych kradzieży.

– Bardzo grzeczny, uprzejmy, złego słowa bym o nim nie powiedziała – mówi z niedowierzaniem wspomniana Antonina. – Jak się dowiedziałam, kto to, szczęka mi opadła. Myślałam, że usiądę z wrażenia. Byłam przekonana, że to jakiś meliniarz, a tu całkiem normalny facet. Nie wierzę, że robił to przy zdrowych zmysłach. No, ale teraz, jak jeszcze znaleźli te narkotyki, to już zrobiła się grubsza afera. Ludzie mówią, że ostatnio to już kradł tak dużo, jakby chciał, żeby go złapali.

– Jak przechodził, zawsze powiedział: „Dzień dobry” – wtrąca napotkany pan Władysław z Byczyny. – Najbardziej to mi teraz żal jego rodziców i żony.

Panie, które utraciły swoją bieliznę, będą ją mogły w najbliższym czasie odebrać. Szczegółowe informacje na ten temat znajdą się już niebawem na stronie internetowej kluczborskiej policji.

Komenda Powiatowa Policji w Kluczborku/ archiwum prywatne

Komenatrze

Polecamy!

CZOŁOWE ZDERZENIE DWÓCH OSOBÓWEK

W poniedziałek (28 listopada) w godzinach porannych doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Zdarzenie miało miejsce na łuku drogi w miejscowości Ciosny pod...

GROŹNA KOLIZJA W WIELUNIU. KOBIETA NIE USTĄPIŁA PRZEJAZDU

Dziś (wtorek, 29 listopada) ok. godz. 8. w Wieluniu, na skrzyżowaniu ulicy Jagiełły z drogą krajową nr 45 doszło do kolizji trzech samochodów -...

SARNA WYBIEGŁA NA DROGĘ. 18-LATEK UDERZYŁ W DRZEWO

Policjanci z komisariatu w Osjakowie wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło w Konopnicy. 18-latek kierujący renault clio, chcąc uniknąć zderzenia z sarną, zjechał...

ŚMIERTELNY WYPADEK Z UDZIAŁEM CZTERECH SAMOCHODÓW

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło dziś, w poniedziałek, 28 listopada, po godz. 15:30. Na ulicy Leśników Polskich w Łasku, zderzyły się trzy osobówki...

W RAMACH AKCJI „TRZEŹWOŚĆ” PRZEBADALI 563 KIEROWCÓW

Dzisiejszego poranka policjanci z kłobuckiej drogówki przebadali w ramach akcji "Trzeźwość" aż 563 kierujących. W wyniku kontroli policjanci wykluczyli z ruchu drogowego trzech kierowców,...
Komenatrze
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności      
AKCEPTUJĘ