Spore kłopoty czekają 32-latka, który minionej soboty (5 lipca) ukradł swojemu koledze auto. Mężczyzna oprócz tego, że zabrał pojazd z posesji bez zgody i wiedzy właściciela - to poruszał się nim kompletnie pijany i bez uprawnień. Teraz stanie przed sądem.
W sobotni wieczór do policjantów z ostrzeszowskiej komendy zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że kolega ukradł mu z podwórka samochód. Do zdarzenia miało dojść na jednej z posesji w gminie Czajków. Na miejsce natychmiast skierowani zostali ostrzeszowscy kryminalni oraz mundurowi z Komisariatu Policji w Grabowie nad Prosną. Pokrzywdzony mężczyzna oszacował wartość skradzionego volkswagena na około 5 tysięcy złotych. Mundurowi rozpoczęli intensywne patrole w rejonie Czajkowa i Kraszewic.
- Około godziny 3:15 nad ranem funkcjonariusze otrzymali informację, że poszukiwany pojazd został zlokalizowany, a jego kierowca ujęty przez znajomych właściciela, którzy wracając do swojego miejsca zamieszkania, zauważyli skradziony pojazd. Przeprowadzona przez policjantów kontrola trzeźwości wykazała, że 32-latek miał w organizmie aż trzy promile alkoholu - relacjonuje asp. szt. Magdalena Hańdziuk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.
Reklama
Policjanci pobrali mężczyźnie krew do dalszych badań. W toku prowadzonych czynności ustalono także, że 32-latek nie posiada prawa jazdy. Teraz stanie przed sądem. Za kradzież pojazdu i kierowanie nim w stanie nietrzeźwości mieszkańcowi gminy Czajków grozi kilkuletni pobyt w więzieniu. Skradziony pojazd, po wykonaniu niezbędnych czynności, został zwrócony właścicielowi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze