39-letni kierowca BMW, który śmiertelnie potrącił 9-letniego chłopca w Kuźnicy Starej, usłyszał zarzuty. Śledczy ustalili, że w chwili tragedii znajdował się pod wpływem środków odurzających, a dodatkowo prowadził samochód mimo obowiązującego sądowego zakazu. Prokuratura skierowała już do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Do śmiertelnego wypadku doszło 29 lipca na ulicy Kolejowej w Kuźnicy Starej. Kierowane przez 39-letniego Jakuba Sz. BMW zjechało na chodnik i potrąciło jadącego rowerem 9-letniego chłopca. Dziecko zmarło następnego dnia w szpitalu. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Częstochowie przyniosło nowe ustalenia.
- Na podstawie przeprowadzonych badań toksykologicznych stwierdzono, że w chwili zdarzenia kierowca znajdował się pod wpływem środków odurzających. Ponadto ustalono, że kierujący naruszył orzeczony wobec niego sądowy 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prok. Tomasz Ozimek.
Reklama
W związku z tym prokurator przedstawił Jakubowi Sz. zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem środków odurzających i w trakcie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Podejrzany usłyszał także zarzuty prowadzenia samochodu pod wpływem narkotyków oraz posiadania i udzielania środków odurzających innym osobom. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.
Jak ustalili śledczy, podejrzany był już wcześniej karany. W 2026 roku został skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających, ucieczkę przed policyjnym pościgiem oraz posiadanie amfetaminy. Sąd wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i orzekł wobec niego pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
– Po przesłuchaniu podejrzanego prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Częstochowie o zastosowanie wobec Jakuba Sz. tymczasowego aresztowania. Prokurator motywuje wniosek surową karą grożącą podejrzanemu, uzasadnioną obawą ucieczki lub ukrycia się oraz obawą matactwa z jego strony – przekazał prok. Tomasz Ozimek.
Za najpoważniejszy z zarzutów 39-latkowi grozi od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze