20-latek jeździł swoim BMW mimo tego, że miał sądowy zakaz kierowania pojazdami. Mężczyzna usłyszał wyrok dobę po zatrzymaniu. Tym razem konsekwencje są dla niego zdecydowanie bardziej dotkliwe.
Pod koniec marca w Kępnie policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę BMW. 20-latek, który siedział za kierownicą był trzeźwy, ale w czasie interwencji okazało się, że posiada on aktywny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Usłyszał zarzut i trafił przed oblicze sądu w tzw. trybie przyspieszonym.
- Sąd orzekł wobec kierowcy cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjanej w wysokości 10 tysięcy złotych - mówi mł. asp. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
Policjanci przypominają, że osoby, które lekceważą wydane zakazy kierowania pojazdami, muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Idealnie pokazuje to przykład 20-latka, który już nigdy nie będzie mógł wsiąść za kierownicę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze