Trzy lata więzienia grożą 24-latkowi, u którego policjanci znaleźli w portfelu kilka foliowych torebek z metamfetaminą. W rozmowie z mundurowymi mężczyzna twierdził, że dostał narkotyki od nieznajomej osoby.
W poniedziałkowe popołudnie (21 lipca) sieradzcy policjanci ogniwa patrolowego za zauważyli samochód zaparkowany pod jednym z marketów w centrum miasta. W środku pojazdu znajdowało się dwóch mężczyzn, których nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.
- Po sprawdzeniu ich danych okazało się, że byli to mieszkańcy powiatu sieradzkiego w wieku 24 i 25 lat. Wynik kontroli osobistej zdradził powód ich niespokojnego zachowania. W portfelu 24-latka, policjanci znaleźli torebki foliowe z białymi kryształkami. Funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalne środki, a wstępne badanie wskazało, że było to ponad 6 gramów metamfetaminy - relacjonuje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
24-latek nie chciał zdradzić, skąd wziął narkotyki. Zapewniał, że dostał je od przypadkowej osoby i nie pamięta nawet, kiedy to się dokładnie wydarzyło. Mężczyzna został zatrzymany. Po przesłuchaniu został mu przedstawiony zarzut posiadania środków odurzających. Z informacji, które udało nam się pozyskać, wynika, że 24-latek nie był wcześniej karany. Teraz grozi mu trzyletni wyrok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze