32-latek zabarykadował się w swoim mieszkaniu i groził, że popełni samobójstwo. Mężczyznę - dzięki szybkiej i przytomnej reakcji służb - udało się uratować.
Do zdarzenia doszło w nocy, 8 stycznia w Bełchatowie. Dyżurny policji otrzymał informację, że mieszkaniec miasta zabarykadował się w swoim mieszkaniu i groził, że popełni samobójstwo. Na miejsce pojechał patrol, a dyżurny próbował telefonicznie odwieść mężczyznę od targnięcia się na życie. Przed mieszkaniem była jego 32-letnia znajoma, która przekazała szczegółowe informacje o sytuacji mężczyzn.
- Policjanci wiedząc, że w takiej sytuacji liczy się każda sekunda błyskawicznie nawiązali rozmowę z desperatem, jednak nie chciał on otworzyć drzwi i krzyczał, że odbierze sobie życie. Zamek przy drzwiach otworzyli funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej w Bełchatowie, jednak mężczyzna zabarykadował się od wewnątrz - mówi nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Mundurowi cały czas prowadzili negocjacje z 32-latkiem, dzięki czemu w pewnym momencie mężczyzna zdecydował o wyjściu z mieszkania i skorzystaniu z pomocy medycznej. Cała sytuacja na szczęście zakończyła się pozytywnie, choć policjanci przypominają, że w przypadku sygnałów o tym, że ktoś potrzebuje pomocy psychologicznej, nie możemy pozostawać obojętni. Może to bowiem decydować o czyimś zdrowiu lub życiu.
Osoba w kryzysie emocjonalnym może szukać pomocy zupełnie anonimowo, choćby poprzez kontakt telefoniczny ze specjalistami na różnych infoliniach np. w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym pod numerem telefonu 800 70 22 22 lub w Kryzysowym Telefonie Zaufania Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego pod numerem telefonu 116 123.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze