Z gminnego konta w Rząśni mogło zniknąć nawet 5 mln zł. Skarbnik gminy miała paść ofiarą oszustwa w trakcie procedury zawierania lokaty terminowej. Urzędniczka została odsunięta od służbowych obowiązków, a wójt zdecydował o przeprowadzeniu kontroli zarządczej. Sprawą zajmuje się już Prokuratura Rejonowa w Wieluniu.
„(…) W chwili obecnej możemy potwierdzić, że w wyniku możliwego niedochowania należytej staranności przez Skarbnika Gminy, która najprawdopodobniej padła ofiarą oszustwa, mogło dojść do utraty przez Gminę środków finansowych. (…)” – poinformował w miniony piątek (7 maja) Tomasz Stolarczyk, wójt gminy Rząśnia.
Włodarz zgłosił zawiadomienie o przestępstwie do odpowiednich organów. Śledztwo w sprawie doprowadzenia gminy Rząśnia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 5 mln zł przy zawarciu umowy lokaty terminowej rozpoczęła Prokuratura Rejonowa w Wieluniu oraz pajęczańska policja.
- Skarbnik Gminy został wprowadzony w błąd, co do tożsamości osoby podającej się za przedstawiciela banku podczas procedury zawierania lokaty terminowej – wyjaśnia prokurator Jolanta Szkilnik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
- Trwają czynności procesowe, by odzyskać mienie i w tym celu prokurator zastosował blokady rachunków. Śledztwo jest we wstępnej fazie – dodaje.
Skarbnik została odsunięta od wszelkich czynności, związanych z operacjami finansowymi gminy i przebywa na urlopie. Wyznaczono osobę, która przejęła jej obowiązki w urzędzie. W gminie przeprowadzana jest też obecnie kontrola zarządcza, która ma wykazać, czy zostały złamane wewnętrzne procedury postępowania przez skarbnik. Wójt rozważa też zlecenie audytu zewnętrznego.
- Pieniądze były zabezpieczeniem inwestycji, które prowadzimy i muszę zrobić wszystko, co się da, żeby nie zostały one zahamowane, ponieważ jesteśmy związani umowami – podkreśla Stolarczyk.
- Dlatego teraz sprawdzamy stan budżetu i rozważamy poszukiwanie ewentualnie środków zewnętrznych. Jest to nie tylko strata dla gminy, ale również dla całego naszego społeczeństwa, jak też dla innych gmin, czy instytucji, gdzie mieliśmy przewidziane środki na dotacje.
Obecnie samorząd kończy budowę nowego urzędu gminy, który kosztował 17 mln zł. Powstaje też żłobek dla ok. 20 dzieci i ma on ruszyć od września br. W ubiegłym roku ruszyła też jedna z największych inwestycji ostatnich lat, czyli budowa kanalizacji sanitarnej w Białej, Gawłowie i Reklach, wyceniona na ponad 41 mln zł. Gmina na ten cel uzyskała dotację w wysokości 1 mln 421 tys. zł oraz zaciągnęła preferencyjną pożyczkę na ponad 3 mln zł. Rząśnia jest jedną z najbogatszych gmin wiejskich w Polsce, dlatego po nagłośnieniu informacji o utracie milionów złotych nie brakowało opinii w rodzaju „na biednego nie trafiło”.
- Nie mogę zrozumieć takich komentarzy, bo złodziejstwo jest złodziejstwem i trzeba to tak nazywać, a my jesteśmy ofiarą przestępstwa – podkreśla włodarz.
- Ofiara jest zawsze ofiarą, niezależnie od stanu majątkowego, dlatego są to bardzo przykre i nieprzyjemne słowa. Piętnować trzeba przede wszystkim złodziei, a nie ofiary.
W 2014 r. gmina Rząśnia była już ofiarą cyberprzestępstwa. Doszło wówczas do zamiany numeru rachunku bankowego i przelania na konto hakerów 500 tys. zł. Podobnie i w niewielkim odstępie czasowym zostały też wtedy oszukane inne gminy w Polsce. W Błażowej (woj. podkarpackie) dokonano ok. 10 przelewów internetowych - na łączną sumę 250 tys. zł - na niewłaściwe konta. Gmina Gidle w powiecie radomszczańskim straciła natomiast ponad 300 tys. zł, wysyłając wynagrodzenia pracowników na podstawione rachunki bankowe.
W Rząśni tym razem nie doszło do złamania zabezpieczeń ani nieautoryzowanego dostępu do systemów informatycznych gminy, w tym bankowości online oraz żaden przelew w tej formie nie został dokonany na inne niż wskazane w dyspozycji konto.
W tym przypadku za przestępstwo oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze