Pijany 66-latek wszczął awanturę na stacji paliw - zdenerwował się, bo świadkowie uniemożliwi mu dalszą jazdę samochodem. Teraz mężczyźnie grożą surowe konsekwencje.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 9 lipca przed godz. 22 na stacji paliw w Zapolicach. Na miejscu pojawiła się Skoda Octavia, którą jechał 66-latek. Był w stanie upojenia alkoholowego, co widzieli świadkowie. Postanowili zareagować i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Taki obrót spraw rozwścieczył mężczyznę, który wszczął awanturę z klientami. Na miejsce wezwano patrol policji.
- Funkcjonariusze zbadali stan trzeźwości awanturnika. Badanie wykazało, że miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Został zatrzymany i przewieziony do zduńskowolskiej jednostki, w celu wykonania z nim dalszych czynności - mówi mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli.
Reklama
66-latek za swoje zachowanie będzie tłumaczył się przed sądem. Grożą za to surowe kary, w tym wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna, wpis do rejestru karnego oraz kara pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze