W walce o fotel wójta Ostrówka zmierzą się czterej kandydaci. Rywalizacja może się okazać o tyle ciekawa, że do swoich osób, oprócz obecnego wójta Ostrówka, Ryszarda Turka, będą chcieli przekonać wyborców dwaj radni, Arkadiusz Banaś i Łukasz Pawlik. Wszyscy trzej niemal jednogłośnie zaznaczają, że współpraca w tej kadencji układała się harmonijnie, dzięki czemu udało się sprawnie przeprowadzić wiele inwestycji. Każdy z nich ma jednak swoją wizję rozwoju gminy na kadencję kolejną. Czwarty kandydat to przedsiębiorca z Okalewa, właściciel winnicy, Krzysztof Wojciechowski.
Arkadiusz Banaś od dwóch kadencji zasiada w radzie gminy Ostrówka. Dostał się tam z ramienia własnego komitetu wyborczego.
- Nie stoi za mną żadna partia, nigdy tego nie chciałem i nie potrzebowałem – mówi Banaś.
- Moją siłą jest to, że jestem stąd, znam ludzi i ich problemy. A mieszkańcy znają mnie i wiedzą, jakie mam poglądy. Kandydaci do rady gminy, którzy znaleźli się na moich listach to osoby sprawdzone, za które ręczę – dodaje.
Samorządowiec wychował się w Nietuszynie. Po odbyciu zasadniczej służby wojskowej pozostał wierny mundurowi przez kolejne 25 lat. Ma za sobą dwie misje w Iraku, gdzie odpowiadał za logistykę. Obecnie pozostaje w rezerwie. W rodzinnej miejscowości, wraz z żoną, zbudował dom, wspólnie wychowują troje dzieci, dwóch synów i córkę.
Banaś zaznacza, że do wyborów idzie skupiając się na słowie „współpraca”.
- Jestem przekonany, że dzięki różnorakim życiowym doświadczeniom, związanym z moją drogą zawodową i służbą, potrafię rozmawiać z każdym i skutecznie wypracować kompromisy – sądzi.
Jak podkreśla startuje nie po to, aby krytykować, ale by organizować nową jakość.
- Od 10 lat jestem radnym, współpraca z obecnym wójtem i innymi członkami rady układa się dobrze, wspólnie dbaliśmy o rozwój gminy – mówi.
- Nadszedł jednak czas, abym zaproponował swoją wizję rozwoju naszej małej ojczyzny. Mandat radnego pełnię traktując to jak służbę. Tak samo podchodzę do stanowiska wójta. Angażuje się nie tylko w radzie, ale też działając w straży. Wspólnie z druhami remontujemy strażnicę. Samodzielnie wykonujemy większość robót, a zdobyte środki i dotacje możemy inwestować w materiały zamiast w robociznę firm zewnętrznych.
Radny podaje, że do rozwiązania pozostaje wiele gminnych kwestii.
- Mieszkańcy naszej gminy nie są tacy sami, należą do różnych grup wiekowych, każda z nich ma inne oczekiwania i potrzeby. Chciałbym wyjść im naprzeciw – twierdzi Banaś.
- Mamy cztery szkoły podstawowe, przedszkole, Gminny Ośrodek Upowszechniania Kultury i Sportu, klub sportowy. Mieszkańcy oczekują, że oferta GOUKiS zostanie poszerzona i będzie dostępna dla dzieci i młodzieży z ofertą w każde popołudnie – podaje samorządowiec.
- Ważną kwestią dla mnie jest praca naszego POZ-etu. Widzę tutaj pole do tego, aby poszerzyć zakres jego działania i wydłużyć godziny pracy. Trzeba jednak wspomóc w tym zakresie naszą panią doktor. Jestem pewien, że uda się doprowadzić do tego, by ośrodek ze wsparciem gminy funkcjonował bardzo dobrze.
Kandydat na wójta planuje również sporo uwagi poświęcić aplikowaniu o fundusze zewnętrze i wykorzystać możliwości KPO, które właśnie się pojawiają.
- Potrzebujemy więcej inicjatyw w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Na inwestycje, takie jak budowa kanalizacji czy modernizacja dróg wpływa różnorodność naszej gminy pod względem ukształtowania terenu i demografii. Potrzebujemy w związku z tym tych dotacji. Można też pozyskać środki na edukację dzieci, sport, zajęcia pozalekcyjne czy wyposażenie ośrodka zdrowia – zaznacza Banaś.
Łukasz Pawlik trzecią kadencję zasiada w radzie gminy Ostrówek. Pełni funkcję zastępcy przewodniczącego rady gminy. Ma 40 lat, wspólnie z żoną wychowuje dwóch synów, 16-letniego Cezarego oraz 12-letniego Miłosza. Pracuje w Domu Pomocy Społecznej w Skrzynnie. Ma licencjat z administracji i tytuł magistra zarządzania w specjalności „administracja i zarządzanie publiczne”. Jest związany z PSL-em, w wyborach samorządowych wystartuje z list Trzeciej Drogi.
- Czuję poparcie mieszkańców, sami przychodzili i dopytywali czy wystartuję w tych wyborach, niektórzy wręcz mnie namawiali – podaje Pawlik.
- Od kilkunastu lat obserwuję również od środka, jako członek rady, to co się w naszym samorządzie dzieje. Ta decyzja we mnie kiełkowała od jakiegoś czasu. Ostatecznie, po wsparciu bliskich, postanowiłem podjąć wyzwanie i pokazać mieszkańcom moją wizję rozwoju gminy. Będą się starał do niej przekonać podczas rozmów . Nie planuję ofensywnej kampanii, bo nie jestem typem człowieka który po trupach będzie dążył do celu– zaznacza.
Pawlik uważa, że każdy samorządowiec powinien mieć na uwadze dobro ogółu.
- Sądzę, że pracujemy po to, aby naszym mieszkańcom żyło się coraz lepiej. Jako rodzic widzę konieczność zadbania o potrzeby rodzin jako najmniejszych komórek społecznych – podkreśla.
Uważa, że duży nacisk samorządy powinny kłaść na jakość szkolnictwa, ale też możliwości spędzania czasu po zajęciach lekcyjnych.
- Są potrzebne inwestycje w naszych placówkach oświatowo-wychowawczych, aby dzieci mogły wiedzę zdobywać w jak najlepszych warunkach. To są zadania nieraz kosztowne, ale te wydatki musimy ponosić- zaznacza.
Dlatego wraz z innymi samorządowcami i działaczami sportowymi zabiegał o budowę zaplecza socjalnego przy boisku sportowym.
- Myślę też, że należy zbadać społeczne oczekiwania i zastanowić się, czy w naszej gminie nie ma potrzeby uruchomienia żłobka.
Łukasz Pawlik sądzi, że dobry samorząd dba o organizacje pozarządowe.
- Współpraca między wójtem a jednostkami OSP czy Kołami Gospodyń Wiejskich jest bardzo ważna, bowiem niejednokrotnie te organizacje integrują mieszkańców – sądzi Pawlik.
Samorządowiec planuje kłaść nacisk na rozwój komunikacji na linii mieszkaniec – urzędnik, a jednocześnie poprawiać dostęp do cyfrowych narzędzi, jeśli chodzi o załatwianie interesantów.
- Zależy mi na urzędzie zinformatyzowanym, ale też przyjaznym mieszkańcowi. Wychodząc powinien czuć, że jego sprawa została załatwiona w stu procentach – zaznacza Pawlik.
- Najważniejsze, to wsłuchiwać się w głos ludzi – uważa Pawlik.
- Ponadto ważne jest, aby mieć za sobą ekipę sprawdzonych ludzi, radnych, którzy potrafią podejmować decyzje w trosce o to, żeby mieszkańcom żyło się coraz lepiej.
Samorządowiec chce też sięgnąć po środki, aby ułatwić mieszkańcom dostęp do zielonych źródeł energii. Uważam że na tego typu energię powinny przechodzić budynki użyteczności publicznej. Aby to się dokonało trzeba sięgnąć po środki, które będą dostępne w ramach programów.
To przedsiębiorca z Okalewa. Z wykształcenie jest geologiem, ma bogate doświadczenie w branży IT. Wraz z żoną prowadzi winnicę. Jest ojcem dwóch córek, studentki Magdaleny i licealistki Pauliny. Jak zaznacza kandydat, winnica to nie tylko jego pasja, ale symbol jego zainteresowań środowiskiem i promocją lokalnych produktów. Wojciechowski jest też prezesem Fundacji Lew, która wspiera naukę programowania. Do wyborów idzie z hasłem „Czas, żeby gmina Ostrówek nie była gminą przeciętną, ale nowoczesną i nie tylko w długofalowych planach, ale już teraz”. Jego zdaniem, aby to osiągnąć należy ściągnąć na ten teren młode rodziny.
- Stworzymy specjalny program pt. „Młodzi - Gmina Ostrówek to Wasze Miejsce”. W ramach programu Gmina zbuduje sieć wodociągową oraz kanalizacyjną do terenów pod wyznaczone przez mieszkańców działki budowlane – podaje Krzysztof Wojciechowski.
- Gmina sfinansuje podział działek rolnych na działki budowlane dla zainteresowanych osób. Gmina będzie budować domy na sprzedaż dla nowo przybyłych mieszkańców, jednocześnie uzyskując z tego tytułu znaczne dochody i dając dodatkowe zatrudnienie. Dzięki takim działaniom nie zamkniemy żadnej szkoły w gminie ani przedszkola – obiecuje.
- Dodatkowo zrobimy wszystko, żeby uruchomić szkołę w Wielgiem – zapewnia kandydat na wójta.
Wojciechowski chce też nazwania wszystkich ulic w gminie. Ponadto widzi potrzebę zatrudnienia urzędnika do pozyskiwania dotacji unijnych dla rolników oraz osoby, która będzie wypełniała wnioski o dotacje na odnawialne źródła energii dla OSP oraz KGW z terenu gminy. Obiecuje wsparcie dla przedsiębiorców. Krzysztof Wojciechowski widzi potrzebę rozwoju ośrodka zdrowia, a także chce zatrudnić w gminie weterynarza. Kandydat liczy, że jeśli zostanie wójtem uda mu się przekonać radę do tego, aby podjąć uchwałę i zwolnić z opłat za odpady osoby powyżej 65 roku życia.
Startuje z pozycji wójta gminy Ostrówek. Ma za sobą bardzo duże i długie doświadczenie samorządowe, bo to jego piąta kadencja na tym stanowisku. Nie można mu odmówić tego, że zjadł zęby na rozwiązywaniu gminny problemów. Turek ma 64 lata. Wraz z żoną mieszka w Ostrówku. Ma dwoje dorosłych dzieci, a jego dumą są wnuki. Prywatnie jest miłośnikiem swojskiej, ekologicznej kuchni.
Ryszard Turek ma wykształcenie wyższe rolnicze, zanim na dobre wsiąkł w samorząd prowadził swoją działalność gospodarczą.
- Chcę pomagać ludziom i lubię to robić - Ryszard Turek do jednego zdania skraca swój program wyborczy.
- Znam samorząd od podszewki, od 22 lat pracuję dla dobra gminy – dodaje.
- Trudno byłoby wskazać zadanie, które było najważniejsze w ostatnim czasie – zaznacza Turek.
- Wcale nie te najbardziej kosztowne mogą się okazać istotne z punktu widzenia pojedynczych mieszkańców poszczególnych miejscowości. Dlatego starałem się proponować działania nie tylko w największych miejscowościach, ale też nie zapominać o potrzebach mniej gęsto zaludnionych miejsc.
Jako przykład podaje budowę asfaltu do Kolonii Ugodzie Niemierzyńskiej.
Turek podkreśla, że ten rok jest też rekordowy pod względem inwestycji. Zaplanowano działania za 24 mln zł. Wśród nich budowę kanalizacji, remonty dróg, dofinansowanie dla OSP. Jak podkreśla planów na kolejne lata również jest niemało.
- Takie obszary jak szkolnictwo, kanalizacja gminy czy modernizacja dróg są bardzo ważne i wymagają w zasadzie nieustannych nakładów – zaznacza Turek.
- Na pewno wiele w tych tematach jest do zrobienie, wiele też w ciągu ostatniej i poprzednich moich kadencji zostało zrobione. Nie chcę wymieniać wszystkich inwestycji po kolei, bo wolę robić, niż o tym mówić. Mam nadzieję, że zmiany są dla mieszkańców gminy zauważalne i żyje im się lepiej. To już jest sukces.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze