W środku nocy dyżurny policji otrzymał informacje, że młoda, nietrzeźwa kobieta chce odjechać z parkingu samochodem osobowym. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol drogówki. Mundurowi zastali na miejscu hyundaia na środku jezdni. Obok niego stała kobieta wraz z mężczyzną. 21-latka była tak odurzona, że nie była w stanie prowadzić auta oraz udzielić wyjaśnień policjantom.
Do wspomnianego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (30/31 sierpnia) na ulicy Wojska Polskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Gdy policjanci podeszli do młodej kobiety, ta oświadczyła, że to ona kierowała pojazdem. Była jednak na tyle mocno odurzona, że kontakt z nią był utrudniony, a sama 21-latka kilkukrotnie zmieniała wersje wydarzeń. Nie potrafiła ponadto określić skąd się wzięła i dlaczego pozostawiła pojazd na jezdni.
- Mężczyzna również nie potrafił logicznie odpowiadać na zadawane pytania. Podczas dalszych czynności, w odzieży mężczyzny policjanci odnaleźli torebkę z zawartością białego proszku, a w plecaku należącym do kobiety susz roślinny. Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi - mówi asp. szt. Izabela Gajewska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Reklama
21-letnia kobieta odpowie przed sądem za posiadanie środków odurzających oraz kierowanie pojazdem pod ich wpływem. Grozi jej za to do trzech lat pozbawienia wolności. Większe kłopoty czekają jej dwa lata starszego pasażera, gdyż w jego domu mundurowi ujawnili aż 106 gramów marihuany. Taka ilość narkotyków pozwoliła śledczym na postawienie mężczyźnie zarzutu posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
- Na wniosek prokuratora wobec mężczyzny sąd zastosował 2-miesięczny areszt. Dzięki czujności świadków, którzy zareagowali na dziwne zachowanie podróżujących, a także pozostawiony na jezdni pojazd - oboje nie unikną odpowiedzialności i na szczęście nie doszło do tragedii - dodaje asp. szt. Izabela Gajewska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze