Czwartek, 13 października, był dla Zespołu Szkoły i Przedszkola w Krzyworzece bardzo ważny. W tym dniu dziesięcioro pierwszaków pasowanych zostało na uczniów szkoły. A dodatkowo oddano do użytku ekopracownię na świeżym powietrzu „Lipowe siedlisko”. Rangę wydarzenia podnieśli uczestniczący w nim liczni goście.
Zanim pierwszaki złożyły ślubowanie, ich starsi koledzy – z okazji przypadającego 14 października Dnia Edukacji Narodowej - podziękowali swoim wychowawcom i nauczycielom za trud i poświęcenie, jaki wkładają w pracę z nimi. Później sceną zawładnęli najmłodsi. Zaprezentowali wszystkim to, czego zdążyli się w szkole w tych pierwszych tygodniach nauczyć. A gdy udowodnili, że naprawdę potrafią już dużo, złożyli ślubowanie. Jego tekst odczytała ich wychowawczyni Agnieszka Dzięcioł.
Pierwszaki obiecały m. in. kochać Ojczyznę, być dobrym kolegą, swoim zachowaniem i nauką przynosić radość rodzicom i nauczycielom oraz dbać o dobre imię swojej klasy i szkoły. A później dyrektor szkoły Wojciech Psuja wielkim piórem pasował wszystkich na uczniów. Potwierdzone to zostało odpowiednim dyplomem, który każdy z nich przy tej okazji dostał. Aby jeszcze bardziej ten uroczysty dzień utkwił pierwszoklasistom w pamięci, przybyli gości obdarowali ich upominkami.
W ten sposób pełnoprawnymi uczniami krzyworzeckiej szkoły zostali: Jagoda Adamczyk, Hanna Grzybowska, Kamila Jojkus, Nikola Kubiak, Oliwia Nowak, Martyna Sokół, Franciszek Kędzierski, Tymon Nowak, Miłosz Świątek i Jakub Wlazły. Przy tej okazji goście wspominali swoje ślubowania, które składali w pierwszych klasach przed laty.
- Przypominam sobie wrzesień 1993 roku i swoje pasowanie w szkole nr 4 w Wieluniu – mówił z uśmiechem poseł Paweł Rychlik.
- Pan dyrektor Jan Olczyk robił to nie piórem, jak tu, ale takim długim ołówkiem. Przypominam sobie ten moment zawsze z wielką radością i życzę również wam, abyście za kilka ładnych lat też tę chwilę tak wspominali.
Drugim punktem uroczystości było oficjalne otwarcie ekopracowni „Lipowe siedlisko”, która powstała na terenie przyszkolnym. Jej wartość to prawie 59 300 zł. Dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi wyniosło blisko 50 000 zł. Pozostałą kwotę wyłożyła gmina. Dodatkowo przeznaczono środki z funduszów sołeckich Krzyworzeki I i Krzyworzeki II. Dodać do tego trzeba jeszcze pomoc i pracę wielu firm i ludzi dobrego serca. Wśród nich szczególną rolę odegrali rodzice uczniów, co podkreślił na uroczystości dyrektor Psuja. Powiedział on również o pomysłodawcach tej ekopracowni.
- Kreatywność nauczycieli pracujących w naszej szkole nie zna granic. Na ich ręce składam podziękowania za to, że wymyślili takie miejsce, jak „Lipowe siedlisko”. Inspiracją do nadania nazwy projektowi było coś, co jest wizytówką naszej szkoły, mianowicie piękne lipy przy wejściu. Dodały one też pozytywnej energii do realizacji projektu.
Nowa ekopracownia składa się z dwóch części: ogrodu roślin miododajnych oraz ogrodu dydaktycznego umiejscowionego przed wejściem do budynku szkoły. Całość ma pomóc w kształtowaniu ucznia, który będzie dbał o środowisko, przyrodę na terenie swojej miejscowości, gminy, powiatu i całego kraju.
- Taki model ekoucznia znajduje się teraz na topie i jest bardzo dobrze postrzegany – zauważa dyrektor.
- Myślę, że jeżeli dziecko już od najmłodszych lat nauczy się podstawowych wartości eko, to w starszym wieku uświadamiać będzie swoich rodziców, jak ważną inwestycją w gospodarstwie domowym jest korzystanie z odnawialnych źródeł energii. Nasi uczniowie klasy ósmej na wejściu do szkoły przygotowali model naszej ekoszkoły wyposażonej w baterie fotowoltaiczne, kolektory słoneczne, pompy ciepła, zbiorniki na deszczówkę. Mam nadzieję, że kiedyś taki projekt zostanie zrealizowany wraz z termomodernizacją budynku.
Słowa te od razu znalazły swoje odbicie w wypowiedzi wójta Zbigniewa Dąbrowskiego.
- Teraz wiem, co ta makieta ma oznaczać – mówił.
- To jest cel, do którego mamy dążyć. Termomodernizacja szkoły w Krzyworzece bezwzględnie jest w naszych planach. To ostatnia placówka w gminie Mokrsko, w której jeszcze tego nie zrobiono.
Zauważył to również poseł Rychlik.
- Sądzę, że nastał czas, aby pomyśleć o tym obiekcie – mówił w swoim wystąpieniu.
- Myślę, że w przyszłym roku Polski Ład także ruszy. Wniosek złożony tu przez gminę będzie pozytywnie rozpatrzony, aby uczniowie komfortowo i w lepszych warunkach mogli się uczyć i spędzać czas.
Uroczystość była również dobrą okazją do wręczenia przez wójta Dąbrowskiego najlepszym uczniom dyplomów stypendystów gminy Mokrsko. W minionym roku szkolnym przyznano ich jedenaście.
Potem, zgodnie z panującą tu tradycją, pierwszoklasiści z pomocą gości, posadzili swoje drzewka przy szkole. Będą się teraz nimi troskliwie opiekować. A już na sam koniec goście, którym teraz pomagali pierwszaki, przecięli wstęgi do nowej ekopracowni pod chmurką.
Ale szkoła poszła za ciosem.
- „Lipowe siedlisko” było iskrą do złożenia kolejnego wniosku o dofinansowanie – uśmiecha się dyrektor Psuja.
- Tym razem nazwano go „W lipowym siedlisku”. A to po to, żeby również powstała druga ekopracownia wewnątrz budynku. Wtedy lekcje będą odbywały się i w szkole, i na zewnątrz.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze