Policjanci w ostatniej chwili uratowali mężczyznę, który chciał popełnić samobójstwo na przystanku. Funkcjonariuszy zaalarmowała kobieta, która widziała całą sytuację z okna swojego domu.
Cała sytuacja miała miejsce w piątek, 8 listopada ok. godz. 10:30. Dyżurny policji otrzymał telefon, że na jednym z przystanków autobusowych w Sieradzu, młody mężczyzna chce odebrać sobie życie. Służby powiadomiła zaniepokojona kobieta, która całą sytuację obserwowała z okna swojego domu. Na miejsce natychmiast udali się funkcjonariusze.
- Szybko podbiegli do mężczyzny, który był już nieprzytomny. Ich zdecydowane działanie spowodowało, że mężczyzna odzyskał przytomność. Mężczyzna przyznał policjantom, że podjął ten desperacki krok, gdyż nie widzi dalszego sensu życia - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Mężczyzna został przekazany służbom medycznym, które podjęły decyzję o zapewnieniu mu specjalistycznej opieki medycznej. Dzięki szybkiej interwencji policjantów - i przytomności świadka - udało się zapobiec tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze