Reklama

Członkowie MDP i DDP z OSP Bieniec złożyli przysięgę - przyjęci w poczet strażackiej braci

Członkowie Dziecięcej Drużyny Pożarniczej i Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z OSP Bieniec w niedzielę, 10 grudnia, oficjalnie zostali przyjęcie z poczet rycerzy św. Floriana. Uroczystej przysiędze przysłuchiwali się rodzice młodych druhów.

Do tego dnia świeżo upieczeni druhowie przygotowywali się od wielu tygodni podczas zbiórek, które odbywały się średnio raz w miesiącu. Zanim zapadła decyzja o budowaniu drużyn dla dzieci i młodzieży dorośli druhowie odwiedzali szkołę, prowadzili zajęcia, a nawet zorganizowali strażacki piknik dla najmłodszych. A wszystko po to, by zachęcić do wstąpienia w szeregi OSP. Co udało  im się doskonale, bowiem w niedzielę  rotę ślubowania  wypowiadało 19 członków DDP, którzy przygotowywali się pod okiem  Sylwii i Macieja  Knetkich oraz dziewięciu druhów  MDP, których szkolą  Gabriel Grzeżółkowski i Paweł Wójcik.

- Bardzo się cieszę, ponieważ dwa pokolenia młodych druhów wstępują w nasze szeregi – komentował Sebastian Wyrembak, prezes OSP w Bieńcu.

Reklama

- Ogromna rola opiekunów drużyn w przygotowaniu młodzieży. Zajęcia prowadzą bardzo ciekawie, za dowód może posłużyć fakt, że nawet z okolicznych miejscowości pytają czy mogą się zapisać. Nie odmawiamy – zapewnia prezes.

A w DDP umiejętności trenują już czteroletnie maluchy, z kolei najstarsi druhowie mają o 12 lat.

- Grupa jest dość liczna – podsumowuje opiekunka.

Członkowie uczą się zasad udzielania pierwszej pomocy, prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz używania podstawowego sprzętu gaśniczego. Nawet maluchy szkoliły się z obsługi gaśnic.

Reklama

- Nie życzymy im, aby te umiejętności okazały się potrzebne w praktyce, ale w razie czego powinni je posiadać. Wszystkie nasze dzieciaczki to potrafią, nawet te czterolatki  - podaje Mateusz Knetki.

Dla dzieci najważniejsza jest zabawa, w ten  właśnie sposób opiekunowie DDP starają się przekazywać przydatną porcję wiedzy i umiejętności. W planach mają naukę zachowanie podczas akcji gaśniczych, planują więc nabyć mały wóz strażacki-zabawkę, dzięki czemu pozorowane akcje będą w większym stopniu przypominały prawdziwe wyjazdy.

Reklama

Z postępów swoich podopiecznych zadowoleni są też opiekunowie „młodzieżówki”.  

- Młodzież chętnie przychodzi, nie musieliśmy ich namawiać, a podczas zbiórek praktycznie 100 proc. załogi bywa obecnych – cieszy się druh Gabriel Grzeżółkowski.

MDP spotyka od sierpnia, są już po pierwszych ćwiczeniach z użyciem wody: gasili ognisko. Tego typu zajęcia są najbardziej interesujące. Na  razie, ze względu na pogodę, muszą podszkolić się z teorii.

- Chcemy odciągnąć trochę młodzież od komputerów, przygotować do służby, będziemy wdrażać ich stopniowo, ponieważ nie chcemy odstraszyć – mówi druh Wójcik.

Reklama

- Teoria niezbyt się naszym podopiecznym podoba, ale te zajęcia również są bardzo potrzebne.

Dzięki sponsorowi, jednaj z aptek, strażacy zostali wyposażenie w materiały opatrunkowe. Już wkrótce zarówno członkowie MDP jak i DDP będą mogli w praktyce poćwiczyć udzielanie pierwszej pomocy oraz zabezpieczanie urazów.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości